Czas na rozwiązanie kolejnego palącego problemu. Już mieliście kupować nowy samochód z jakże ekonomicznym i nowoczesnym trzycylindrowym silnikiem o mocy 150 koni i pojemności kartonu mleka, ale Wasz pies przestał w proteście przynosić kapcie, a w dodatku 5 na 10 sasiadów parkujących w garażu podziemnym Waszego apartamentowca już ma identyczny samochód? Na szczęście, przygotowałem kolejne top7, dzięki któremu poznacie najtańsze dostępne samochody z jednym prawilnym silnikiem czyli V8. Przygotujcie portfele, bo tanio nie jest, ale patrząc na obecne trendy downsizingowe będzie tylko gorzej.

7. BMW M550i xDrive G30

Nowsza alternatywa dla Audi S6 (opisanego niżej) kusi silnikiem 4.4 V8 biturbo o mocy 462 koni. Mamy także AWD, sportowy automat, który w słabszych wersjach wymaga dopłaty i lepszy od Audi katalogowy czas do setki: 4,0 sek, ale co dziwne M550i nie kupimy w wersji kombi, w przeciwieństwie do M550d (które ma 3 litrowe R6 i mimo trzech turbosprężarek nas nie interesuje). M550i kosztuje 418 tys i za te pieniądze dostaniemy całkiem sensowne wyposażenie – 19 calowe felgi, tempomat, reflektory LED, czterostrefową klimę, system nawigacyjny Business czy czujniki parkowania. Warto dokupić co najmniej audio Harman Kardon za 5613 zł bo to standardowe w BMW nadaje się co najwyżej do Tok FM. Poza tym cennik jak to w marce premium ma milion stron i jak się postaracie to zrobicie konfigurację nawet za “bańkę”. Jeszcze o kolorach. W standardzie oczywiście biały i czarny lakier. Metaliki kosztują dodatkowo 4-5 tys. złotych, lakiery indywidualne prawie 12 tys.

Silnik: 4.4 V8 biturbo 462 KM, napęd AWD, 0-100: 4,0 sek.
Cena: 418 900 zł
Jak brzmi? Sprawdź tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=NqoQW10yxlY

6. Audi S6 C7

To mniej hardkorowy brat RS6tki, który całkiem przypadł mi do gustu. O ile w przypadku RS6 czujecie się wręcz zobowiązani, aby za każdym razem objechać wszystkich ze świateł, tutaj ta potrzeba pojawia się jakieś 10% rzadziej. W dodatku trzeba rzadziej chodzić do dentysty, aby wymieniać plomby, które w przypadku twardego zawieszenia RS6tki nie mają łatwego życia. No i możecie kupić także sedana, gdyby nie podobało się Wam kombi. Za 398 700 zł dostaniecie 4.0 V8 biturbo o mocy 450 koni wraz z 7-biegową skrzynią s-tronic i napęd quattro, a setka na liczniku pojawi się po 4.4 sek. Wyposażenie nie rozpieszcza. Jest co prawda tapicerka z alcantary łączonej ze skórą, czterostrefowa klima i tempomat oraz podstawowe LEDy i 19 calowe felgi, ale za nawigację musicie już dopłacić 9440 zł, za świetne audio Bang & Olufsen 33 520 zł (!), a za system kamer 6200 zł. Są też ceramiczne hamulce za 46 360 zł ;). W cenie czarny lub biały lakier. Jeśli wolicie inny kolor to czeka Was kolejne 5480 zł dopłaty za lakiery z oferty podstawowej lub ponad 15 tysięcy za te z oferty specjalnej. Jeździłem, mam na to dowody i polecam ;).

Silnik: 4.0 V8 biturbo 450 KM, napęd AWD, 0-100: 4,4 sek.
Cena: 398 700 zł
Jak brzmi S6? Sprawdź tutaj: https://youtu.be/pKhUnM2b8Rk?t=15

5. Lexus RC F Elegance

Znana z upodobania do hybrydowych rozwiązań marka nie zaniedbuje też zwolenników większych i mocniejszych silników. Pod maską Lexusa RC F znajduje sie 5 litrowe, wolnossące V8 o mocy 477 koni, które jest rozwinięciem silnika z modelu IS F. Taka moc, bez doładowania to naprawdę niezły wynik. Setka pojawia sie na liczniku po 4,5 sek. W cenie bazowej wersji elegance dostaniecie 8 biegowy automat, 19 calowe felgi, elektrycznie wysuwany spoiler z tyłu (yay!), a w środku między innymi tapicerkę z alcantary, podstawowe audio Pioneer, kamerę cofania, tempomat i dostęp bezkluczykowy. Jeśli zamierzacie używać RC Fa do czegoś więcej niż codzienny cruising warto na pewno zainwestować w sportowy tylny dyferencjał za 22 700 zł i podobno doskonałe audio Mark Levinson za 21 250 zł. W bazowej cenie dostaniecie każdy kolor lakieru, o ile będzie to czarny.

Silnik: 5.0 V8 NA 477 KM, napęd RWD, 0-100: 4,5 sek.
Cena: 397 900 zł
Jak brzmi RC F? Sprawdź tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=YQox47ITvFg

4. Jeep Grand Cherokee SRT

SRT to  propozycja zza wielkiej wody, która charakteryzuje się świetnym współczynnikiem “value for money”. Za 375 700 zł dostajemy potężne wolnossące 6.4 HEMI o mocy 468 koni w wielkim suvie, którym bez problemów wyruszymy w wielokilometrową trasę z całą rodziną (z wieloma tankowaniami po drodze :)). W dodatku, wielki Jeep ma w standardzie właściwie pełne możliwe wyposażenie (skórzana tapicerka, aktywny tempomat, wentylowane i podgrzewane fotele, keyless, ksenonowe światła, audi z 19 głośnikami, nawigacja etc.), dowolny lakier w cenie i napęd AWD, który pozwoli wykorzystać sporą moc niezależnie od warunków na drodze (i poza nią). Do tego naprawdę niepowtarzalnie brzmi. SRT to zdecydowanie najlepsza propozycja w kategorii cena/uniwersalność/v8 w tym zestawieniu :).

Silnik: 6.4 V8 NA 468 KM, napęd AWD, 0-100: 5,0 sek.
Cena: 375 70 zł
Jak brzmi SRT? Sprawdź tutaj: https://youtu.be/KQDn_mIFGMk?t=82

 




3. Mercedes-AMG C63 Coupe C205

Za C klasę AMG w coupe zapłacimy co najmniej 347 800 zł. Co ciekawe, jeśli chcielibyście sedana to zapłacicie aż 371 800 zł, odwrotnie niż w przypadku wersji C43 AMG gdzie sedan jest tańszy od coupe. Dlaczego? Nie mam pojęcia, może ktoś wie i wyjaśni tą ciekawostkę? Jest też kombi za 376 100 zł. Nie jest tanio jak się chce V8, ale odejdźmy na chwilę od zawiłości cennika. Za cenę niewielkiego mieszkania dostaniecie uturbione 4.0 V8 o mocy 476 koni ze skrzynią DCT, dzięki którym setka pojawia się na liczniku po 4 sekundach, tak więc jest grubo. Nowe C63 odeszło co prawda od wielkiego wolnossącego silnika 6.2 V8 znanego z poprzedniej generacji na rzecz mniejszej pojemności z turbo, ale kupując C63 nadal możemy cieszyć się 8 cylindrami, odwrotnie niż w bawarskiej konkurencji, która w nowej M3 zrezygnowała z V8 na rzecz na 3.0 R6. Wyposażenie bazowego C63 jednak będzie bardzo skromne, LEDy, dwustrefowa klima, tempomat, adaptacyjne zawieszenie i raptem 17 calowe felgi to właściwie wszystko na co możecie liczyć. Silnik i fun z jazdy co prawda bardzo wiele wynagradza, ale przydałaby się nawigacja (za 2618 zł), audio Burmester (za 4058 zł) i wydech AMG Performance (za 5326 zł), który jeszcze poprawia brzmienie silnika. Do tego co najmniej 4084 zł za lakier inny niż biały, ale jeśli macie taki budżet to naprawdę warto. A jeśli nie macie, to warto pomyśleć o tańszym, 43 AMG z V6tką (test TUTAJ), które rozkochało mnie w sobie na długo ;).

Silnik: 4.0 V8 biturbo 476 KM, napęd: RWD, 0-100: 4,0 sek.
Cena: 347 800 zł
Jak brzmi C63? Sprawdź tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=nYSS7AbtNBw

2. Infiniti QX70 S

Japońska alternatywa dla Jeepa SRT. W topowym QX70 znajdziecie benzynowe 5.0 V8 o mocy 390 koni. Katalogowo setka pojawia się na liczniku w 5,8 sek, co nie jest powalającym wynikiem w porównaniu do reszty opisanych tu samochodów, ale nie jest też powodem do wstydu, a rozpędzaniu się towarzyszy naprawdę świetny dźwięk silnika. Ten model debiutował na rynku w 2008 roku, więc wnętrze trochę odstaje od konkurencji, ale rekompensuje to stosunkowo niska cena. 329 tys. za dużego SUVa premium z V8 wydaje się naprawdę dobrze wycenioną propozycją. Japończycy za te pieniądze oferują pełne wyposażenie – mamy kamerę 360, aktywny termpomat, lane assist, podgrzewane i wentylowane fotele, nawigację czy audio BOSE. Pozostaje tylko wybór lakieru, inny niż czarny lub biały to 4600 zł.

Silnik: 5.0 V8 NA 390 KM, napęd AWD, 0-100: 5,8 sek.
Cena: 329 200 zł
Jak brzmi QX? Sprawdź tutaj: https://youtu.be/9OCh4b3Ozbc?t=25

1. Ford Mustang GT

Ford to jedyna odważna firma, która zdecydowała się na sprowadzenie muscle cara na nasz rynek. Inna sprawa, że Dodge i Chevrolet po paru niezbyt udanych latach na krajowym rynku nie sprzedają już u nas niczego. Szkoda, bo Camaro SS z polskiego salonu byłoby ciekawą alternatywą. Mustang GT, mimo, że kosztuje w Polsce prawie 50% więcej niż w Stanach to jak na oferowane osiągi (i w porównaniu do cen innych propozycji z topu) nadal jawi sie jak niezła promocja. 183 tys. złotych za 5.0 V8 o mocy 421 koni? Shut up and take my money! Za te pieniądze dostaniemy manualną skrzynię (6-biegowy automat to dodatkowe 6000 zł), 19 calowe felgi a także między innymi keyless, xenony, kamerę cofania, tempomat, tapicerkę skórzaną, podstawowy system audio i biały albo niebieski kolor nadwozia (reszta lakierów to ceny od 3000 do 5000 zł). Koszt lepszego audio z nawigacją to 5100 zł. Za 7700 zł z kolei dostaniecie fotele Recaro. O ile przymkniecie oko na takie sobie (ale i tak znacznie lepsze niż w poprzednich generacjach) plastiki to Mustang jest naprawdę świetną propozycja na tanią V8mkę. Trzeba trochę poświęceń, żeby używać go jako daily cara, ale nikt inny nie zaoferuje tylu cylindrów (i wyposażenia) za takie pieniądze.

Silnik: 5.0 V8 NA 421 KM, napęd: RWD, 0-100: 4,8 sek.
Cena 183 000 zł
Jak brzmi Mustang GT? Sprawdź tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=yPj1FbCC55o

Bonus car:

X: Audi SQ7

Diesel? Tak, takie V8 też istnieją. Postanowiłem, że z racji niezłej ceny SQ7 dodatkowo może znaleźć się w topie, ale to taki półśrodek, jeśli chcielbyście mówić, że macie V8mkę, ale jednocześnie nie wydawać za dużo pieniędzy na paliwo. Albo po prostu polubiliście swoje poprzednie 2.0 TDI. Wydech SQ7 wspomagany jest przez głośniki i dopiero stając bliżej maski usłyszymy znajomy, dieslowski klekot. SQ7 dzięki potrójnemu turbo (z czego jedno jest elektryczne) i szybkiej skrzyni automatycznej s-tronic rozpędza się do setki w 4,8 sek, a w standardowym wyposażeniu oferuje system audi drive select, podstawowe LEDy, system MMI z nawigacją itp, ale lista dodatków jest długa i szeroka jak ten samochód. Warto wspomnieć np. o Audi virtual cockpit za 3360 zł czy skrętnej tylnej osi, która robi z tego kolosa prawie że gokarta za 6430 zł.. Jeśli chodzi o lakiery to standardowo do wyboru biały lub czarny, a reszta z wielu propzycji za dopłatą od 5540 zł za lakier metaliczny po 19 550 zł za paletę Audi Exclusive. Sporo oszczędzicie na benzynie, więc może warto podkreślić to jakimś odważnym kolorem nadwozia? ;)

Silnik. 4.0 V8 biturbo 435 KM, napęd AWD, 0-100: 4,8 sek.
Cena: 431 100 zł

Poniżej mój mini test SQ7 z Piotrkiem aka Quattroboyz