Marka Audi zawsze była mi bardzo bliska. W latach 90-tych zjeździłem jako pasażer kilkadziesiąt tysięcy kilometrów na pokładzie samochodów z czterema pierścieniami na grillu. Przygoda rozpoczęła się od modelu Audi 100 C3 (obecnym odpowiednikiem będzie chyba A6), którym poza niezliczonymi wypadami po Polsce zwiedziliśmy połowę środkowej europy. Czechy, Austria, Niemcy, Szwajcaria, Włochy. Wszystko zaliczone! Sycylia w wzdłuż i wszerz? Hell yeah! Promem z Palermo do Genui i na raz 1700km do Warszawy. No problem. I to w czasach kiedy autostrady kończyły się razem z pojawieniem się w przedniej szybie szlabanu na polskiej granicy. Później przez kilka lat miałem styczność z model Audi 80 B4 (czyli aktualne A4) w pięknym zielonym kolorze. Oba samochody świetnie wspominam. Dlatego kiedy mam możliwość złapania za kierownicą fajnego modelu Audi to zawsze towarzyszy mi uśmiech. Szczególnie jeśli jest to ciekawy model. Taki, jak najnowsze S3 w wersji Limousine, które miałem przyjemność przetestować.

S3 vs R.

Audi S3 to bliźniaczy model Volkswagena Golfa w wersji R (o Rkach możecie przeczytać: tutaj o polifcie, a tutaj o przedlifcie). Dlatego wiele osób podważy sens dopłacania 7000 zł za S3. Ta sama płyta podłogowa. Ten sam silnik i napęd na cztery koła. Ta sama moc. Taka sama skrzynia biegów. Pod względem technicznym oba samochody są do siebie bardzo podobne. Różnice są naprawdę minimalne. Dlatego ocena tego, który jest lepszy zależy głównie od subiektywnych odczuć przyszłego użytkownika. I właśnie taki będzie ten wpis. Całkowicie subiektywne porównanie dwóch egzemplarzy którymi jeździłem. Więc… czy warto dopłacić te siedem tysięcy złotych do S3?

Hajsy _ S3 0 – 1 R

Zacznijmy od tego co policzalne czyli hajsów. Audi S3 w wersji Sportback to wydatek 174 900 zł (178 000 zł wersja Limousine). Wersja z DSG startuje od 184 000 zł. Cena Volkswagena Golfa R startuje od 167 890 zł. Różnica między tymi modelami to równe 7010 zł. Wiadomo, że są to wersje podstawowe, które trzeba doposażyć żeby nie straszyły dzieci po otwarciu drzwi, ale zobaczmy co ciekawego za te pieniądze dostajemy w bazowych wersjach. Do dzieła:


Audi S3:
Manualna 6-biegowa skrzynia
Biały lub czarny lakier
Elektryczne lusterka
ESP i inne systemy stabilizacji
Wybór profilu jazdy
Klimatyzacja automatyczna
8 głośników
MMi Radio Plus
Reflektory w technologii LED
Tylne światła LED
Komputer pokładowy z wyświetlaczem TFT
18″ felgi
Czujnik deszczu, świateł itp.

VW Golf R:
Automatyczna skrzynia biegów DSG
Biały lub czerwony lakier
Elektryczne lusterka
ESP i inne systemy stabilizacji
Wybór profilu jazdy
Dwustrefowa klimatyzacja
Keyless
4 głośniki
Radio Composition Colour
Reflektory z doświetlaniem zakrętów
Tylne światła LED
Komputer pokładowy z wyświetlaczem TFT
18″ felgi Cadiz
Czujnik deszczu, świateł itp.
Aktywny tempomat ACC
Front Assist

Od razu widać, że bazowa Rka jest lepiej wyposażona od S3. Oczywiście Audi dwa razy więcej głośników i przednie reflektory full LED ale za to R może pochwalić się dostępem bezkluczykowym, dwustrefową klimą czy aktywnym tempomatem. Jednak to co robi największą różnice to skrzynia biegów. W poliftowym Golfie R nie ma możliwości wyboru manualnej skrzyni. Konfigurując samochód od razu dostajemy DSG. W najtańszym Audi S3 kierowca będzie skazany na manualną skrzynie. Wersje z automatem startują od 184 000 zł. Oznacza to, że bazowe Audi z DSG jest droższe od bazowej Rki o 9100 zł. A za tą kwotę możecie doposażyć Golfa w Active Info Display (2300 zł), pakiet drogowy plus (Lane Assist, kamera multifunkcyjna, Light Assist, Blind Spot Assist, Traffic Jam Assist, Emergency Assist i rozpoznawanie znaków 4100 zł), Dynaudio (2280 zł). Więc pod względem value for money wygrywa bezapelacyjnie Golf.

Nadwozie _ S3 1 – 1 R

Pierwsza różnica to oczywiście paleta wyborów rodzajów nadwozia. Audi S3 dostępne jest w dwóch opcjach. Sportback, czyli delikatnie napompowanego hatchback wyglądający trochę jak kombi lub Limousine, czyli sedan. Golfa R możemy zamówić albo jako klasycznego hatchbacka albo jako pełnowymiarowe kombi. Więc jeśli lubicie sedany albo potrzebujecie kombi to dla Was wybór jest oczywisty. Pod względem wizualnym stawiam na S3 w wersji Limousine. Wygląda świetnie.

Technologia _ S3 1.5 – 1.5 R

Tak, jak wspomniałem pod względem technicznym oba samochody są niemal identyczne. S3 i R mają takie same silniki 2.0 turbo o mocy 310 koni, automatyczną 7-stopniową skrzynie biegów DSG i napęd na cztery koła oparty na sprzęgle Haldex. Katalogowy czas do setki w obu przypadkach wynosi równe 4.6s. W moich testach wyszło trochę inaczej. Co prawda R osiągnął pierwszą setkę w katalogowe 4.6 sekundy ale Audi S3 pobiło ten wynik osiągając 4.4s. Warunki obu testów były różne, więc nie można traktować tych wyników jako w stu procentach obiektywnych, ale faktem jest, że za kierownicą Audi udało mi się wykręcić czas lepszy o 0.2s.

Mimo wszystko pod względem osiągów, prowadzenia i zastosowanej technologii trudno doszukiwać się różnic. Oczywiście są małe niuanse, np. wspomniane przyspieszenie czy nieco twardsze zwieszenie w S3 niż w Golfie R, ale samochody są niemal identyczne a drobne różnice mogą być spowodowane konkretnymi egzemplarzami testowymi.




Wnętrze _ S3 2.5 – 1.5 R

Jakość materiałów użytych wewnątrz obu samochodów jest bardzo dobra i nie mając przed oczami znaczka producenta trudno byłoby stwierdzić, które auto jest egzemplarzem marki premium, a które samochodem „dla ludu”. Jednak bardziej podoba mi się wnętrze Audi. Jest minimalistyczne. Ma chowający się ekran systemu multimedialnego. Może jestem staromodny ale wygodniej steruje mi się systemami za pomocą pokrętła i przycisków umieszczonych pod prawą ręką niż klikając palcem po ekranie. Dlatego jeśli chodzi o wygląd, ergonomie i użyteczność wolę rozwiązania zastosowane w Audi. Aaa… no i kierownica. Świetnie wygląd. Dobrze leży w dłoniach. I jest ścięta na dole więc musi być fajna (tak, wiem że w Rce też jest ścięta).

Zegary _ S3 3.5 – 1.5 R

Jak jesteśmy już przy tym co wewnątrz to oba samochody możecie wyposażyć w zaawansowany dobrej jakości ekran LCD zamiast klasycznych zegarów. Jest to rozwiązanie całkiem fajne i coraz bardziej popularne. Jak wszystko ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ja zaliczam się do tych pierwszych. Dzięki zastosowaniu LCD kierowca może otrzymać więcej informacji niż na małym ekraniku umieszczonym między zegarami. Ponownie bardziej przypadło mi do gustu rozwiązanie z Audi. Virtual Cockpit jest dużo ciekawszy pod względem użyteczności i walorów wizualnych niż Active Info Display by VW, a rzucenie map nawigacji na całą szerokość ekranu to mim zdaniem genialne rozwiązanie. Jeździłem kilkoma samochodami wyposażonymi w ekrany zamiast zegarów (Volvo S90, Jaguar XE, Arteon itp.) i uważam, że najlepszą robotę pod względem wirtualnych zegarów zrobiło właśnie Audi. Fajne jest też to, że w sportowych modelach serii S/RS można wybrać widok zegarów z dużym obrotomierzem na środku.

A tak  to wygląda w Golfie R.

Dźwięk _ S3 4.5 – 1.5 R

Podczas testowania ostatniego Golfa R byłem strasznie zawiedziony tym jak brzmi ten samochód w poliftowej wersji. Jeździłem dwoma egzemplarzami przedliftingiem i tam auto strzelało i parchało z wydechów. Trochę sztucznie ale zawsze. W wersji po lifcie tego nie ma. Jest cicho. Nie wiem czy to kwestia jakiś obostrzeń dotyczących emisji spalin ale wyszło słabo. Na szczęście w S3 pod tym względem jest dużo lepiej. Audi może nie jest przesadnie głośne i nie zerwie ubrań z dziewczyn stojących na przystanku ale brzmi zdecydowanie lepiej niż Rka.

Jakiś czas temu wrzuciłem na bloga dwa wpisy, gdzie porównywałem przedliftowe Golfy MK7 w wersjach GTI i R. Zastanawiałem się, co jest fajniejsze i którego hothatcha ze znaczkiem Volskwagena bym kupił. Po przeanalizowaniu wszystkich zalet i wad obu samochodów, na końcu wpisu o R’ce napisałem zdanie „Dlatego ja wybrałbym… Audi S3 Limousine w takiej oto konfiguracji. A co tam!” i podtrzymuję te słowa. Jeśli macie w planach zakup Golfa R, to kupcie Audi S3. Może jest gorzej wyposażone w bazowej wersji (ale kto kupuje samochody z podstawowym wyposażeniem?). Może jest droższe od Golfa R. Może ma ten sam silnik, skrzynie biegów i napęd. Ale co z tego. Brzmi, jeździ i wygląda dużo lepiej niż Golf. No co najważniejsze S3 można kupić w pięknej wersji sedan. Peace.

PS: podziękowania dla Krotoski-Cichy Warszawa i Adam Wilski za użyczenie samochodu. Piątka!

Galeria.

CarSpotting Bonus.

Tak, przed S3ką stoi niesamowity Mercedes-Maybach S650 Cabriolet, o którym więcej możecie przeczytać tutaj!


Suche fakty:

Silnik: R4 TSI, Pojemność: 1984 cm3, Moc: 310hp (5500-6200rpm), Moment: 400Nm (1800-5500rpm), 0-100 km/h: 4.6s (test 4.4s)  Vmax: 250 km/h (blokada), Skrzynia: automatyczna DSG (7 biegów), Napęd: 4motion, Paliwo: Benzyna


 

Audi S3 Limousine
Virtual CockpitNiezły dźwięk silnikaRealne 4.4s do 100km/hMinimalistyczne wnętrzeChowany ekran LCD Wygodne foteleWydajny napęd 4x4Szybka skrzynia DSG
Nie jest RS3'kąBrak wersji kombi a la RS4/6
80%Wynik ogólny
#carspotting_fame75%
#silnik82%
#skrzynia_biegów82%
#prowadzenie83%
#fun78%
#wygląd80%
Ocena czytelników 13 Głosów
70%