Mały samochód, duża moc i producent, który zna się na budowie szybkich hothatch’y? Brzmi jak idealny przepis na auto, które będzie kwintesencją sportowych wrażeń z jazdy. Dokładnie tak jest w przypadku Renault Clio R.S. Trophy! Ale zacznijmy od początku bo kiedyś prawie R.S.’a kupiłem…

renault, clio r.s., trophy, clio rs, clio rs trophy

Tak, dokładnie… jakieś 4 lata temu, jak pierwsze fotki z mojego iPhona 4 wpadały na profil WarsawCars na Instagramie to prawie kupiłem białe jak śnieg Clio R.S.. Była to zwykła sztuka – w tamtym czasie na rynku nie było jeszcze wersji Trophy. Miałem już wszystko dogadane, ale z uwagi na różne zbiegi okoliczności temat upadł.

Trochę było, mi żal bo bardzo chciałem małego, miejskiego hothatch’a ale czasami tak w życiu bywa, że trzeba z czegoś zrezygnować. Co ciekawe Clio, które prawie kupiłem stało w salonie Renault Dyszkiewicz (jeszcze przed przebudową), który teraz użyczył mi samochodu do testu. Więc, koniec końców i tak wyjechałem z tego salonu za kierownicą Clio R.S.. Może nie było mojego, może wpadło w moje ręce tylko na chwilę, ale fakt jest faktem.

renault, clio r.s., trophy, clio rs, clio rs trophy

Extérieur

Z zewnątrz Renault Clio R.S. Trophy wcale nie wyróżnia się jakoś specjalnie na tle cywilnych wersji Clio, szczególnie tych z pakietem GT Line ale jest kilka detali, które wprawnemu obserwatorowi podpowiedzą, że ma do czynienia z ostrzejszą wersją miejskiego auta.

To co się od razu rzuca w oczy to żółty kolor. Przepiękny odcień lakieru o nazwie Sirius Yellow. Kolor genialnie wygląda i wspaniale mieni się w promieniach słońca. Idealnie pasuje do sportowego Clio i jest znakiem rozpoznawczym serii R.S. od Renault. Koszt specjalnego malowania to 6000 zł ale moim zdaniem zdecydowanie warto zaznaczyć tą opcję w konfiguratorze!

Z przodu samochodu króluje masywny znaczek Renault i duże światła w technologii full LED „Pure Vision”, a także dodatkowe światła LED do jazdy dziennej „R.S. Vision” w przednim zderzaku. Pod nimi została umiejscowiona srebrna listwa areodynamiczna rodem z F1.

Mimo, że samochód na pierwszy rzut oka wygląda na auto trzydrzwiowe to Clio R.S. ma na pokładzie 5 drzwi. Tylne otwiera się za pomocą klamek sprytnie wkomponowanych w plastikowy element przy szybie. Dzięki temu auto wygląda bardziej agresywnie ale zachowuje funkcjonalność. Część z Was pewnie pomyśli „Eee tam! Prawdziwy hothatch powinien być w wersji trzydrzwiowej!” i pewnie kilka lat temu bym się z tym zgodził. Ale mam już swoje lata i jest to dla mnie kompletnie nieistotne, a kiedy chcę wrzucić coś na szybko na tylną kanapę to dodatkowa para drzwi sprawdza się idealnie. Poza tym jak popatrzymy na aktualne trendy to większość kultowych miejskich zabijaków puchnie, rozrasta się i ma 2 pary drzwi.

Z tyłu Clio R.S. został zamontowany delikatny spoiler, który ładnie wygląda i przedłuża linię dachu, a także masywny zderzak z dużym dyfuzorem. W wersji 220 inżynierowie Renault zamontowali tytanowy układ wydechowy by Akrapović, którego dwie końcówki wydechowe dumnie prężą się po obu stronach dyfuzora.

Całość wygląda fajnie, sportowo i nie jest przesadzona. Auto nie krzyczy swoim wyglądem z odległości 5 kilometrów „Ej! Patrzcie na mnie! Mam 50 spoilerów! Jestem szybki!” i bardzo dobrze.

Intérieur

Wnętrze Renault Clio R.S.. jest proste i przejrzyste, a jednocześnie sportowe. W wielu miejscach pojawiają się czerwone akcenty (PASY!) i aluminiowe wstawki (np. nakładki na pedałach). Jakość materiałów i spasowanie elementów mogłyby być lepsze ale musimy pamiętać, że Renault nie jest marką segmentu przemium, więc i tak jest nieźle.

Przed oczami kierowcy znajdują się ładne i czytelne zegary, które łączą w sobie klasyczne wskaźniki analogowe (obrotomierz do 7000 rpm z lewej i wskaźnik paliwa z prawej) a także elektryczne (prędkościomierz po środku i komputer pokładowy).

renault, clio r.s., trophy, clio rs, clio rs trophy

Kierownica jest mięsista, dobrze leży w dłoniach i jest wygodna. Uwagę zwracają pokaźnych rozmiarów aluminiowe łopatki do zmiany biegów, a także czerwone elementy: przeszycia, znaczek R.S. na dole kierownicy i skórzana linia na górze wieńca.

W konsoli centralnej został osadzony 7″ ekran dotykowy systemu multimedialnego, który działa całkiem szybko i responsywnie, choć grafika multimediów mogłaby być nieco lepsza. Na ekranie poza klasycznymi funkcjami jak, audio, nawigacja, itd. możemy wyświetlić bardzo dużo informacji na temat samochodu, osiągów i innych parametrów. Takie dane dostarcza system R.S. Monitor 2.1, który wyświetla informacje chyba z wszystkich możliwych czujników, jakie są na pokładzie Renault Clio R.S.. Jeśli lubicie gadżety (a kto nie lubi!) to koniecznie wybierzcie tą opcję. Świetne rzecz!

W tunelu środkowym, zaraz za skrzynią biegów został umiejscowiony bardzo ważny przycisk – „R.S. Drive”, który odpowiada za włączanie i wyłączanie jednego z trzech trybów jazdy. Do dyspozycji są tryby: Normal, Sport i po wykonaniu pewnej sekwencji aktywującej Race. Każdy z nich zmienia charakterystykę pracy silnika, skrzyni biegów a także systemów bezpieczeństwa na pokładzie (ESP itd). Chwile pojeździłem w najbardziej hardkorowym trybie Race ale większość czasu spędziłem w trybie Sport, który pod względem emocji za kierownicą całkowicie mi wystarczał.

 

Aha, na pokładzie było też audio by Bose ale cholera wie jak gra… bo jedyny dźwięk, jaki powinien rozbrzmiewać w kabinie Renault Clio R.S. Trophy to ten wydobywający się z tytanowego układu wydechowego Akrapovicia!

Trophy

Większość samochodów ze sportowym oznaczeniem R.S., GTI, R, S, czy innym złowieszczym skrótem (poza OPC, bo osiągi sportowych Opli to jakiś śmiech) oznacza, że mamy do czynienia z ostrym zawodnikiem. Podobnie jest w przypadku Renault Clio, które ze znaczkiem R.S. ma na pokładzie silnik o pojemności 1.6, który generuje moc 200 koni mechanicznych. Taki zestaw przekłada się na przyśpieszenie 0-100 w 6.7s. Jednak jeśli chcemy czegoś więcej, to do literek R.S. trzeba dołożyć kolejne sześć i wybrać wersję R.S. Trophy. Wtedy dostaniecie 20 dodatkowych koni i urwiecie 0,1s w sprincie do setki.

renault, clio r.s., trophy, clio rs, clio rs trophy

Może w dzisiejszych szalonych czasach, gdzie producenci wyciskają 400 koni silników o pojemności butelki gazowanego napoju, wyniki jakim legitymuje się R.S. nie są przesadnie imponujące, ale są przyzwoite, jak na przednionapędowy samochód. Dodając do tego świetne wrażenia z jazdy otrzymujemy miejskiego killera.

Ochoczo wkręcający się na obroty, 220 konny silnik sprawia, że auto wyrywa do przodu i czuć, że chce gryźć asfalt. Po naciśnięciu gazu wskazówka obrotomierza leci  w stronę czerwonego pola jak szalona, a zapas mocy jest absolutnie wystarczający do dynamicznego przemieszczania się po miejskich uliczkach. Jeśli jesteście zapalonymi obserwatorami przyrody i stwierdzicie, że warto zobaczyć żubry w puszczy białowieskiej to Renault Clio R.S. bardzo sprawnie pomoże Wam w dotarciu na miejsce przelatując po drogach szybkiego ruchu.

Jedyne czego się obawiałem porywając Clio na test to dwusprzęgłowa automatyczna skrzynia biegów EDC. Naczytałem się, różnych opinii na temat tej przekładni i niestety wielu negatywnych, ale postanowiłem odrzucić je na bok i samemu ocenić jej działanie.

Nie jestem fanem skrzyń dwusprzęgłowych, nie lubię DSG, ale skrzynia w Renault zaskoczyła mnie pozytywnie. Biegi zmienia szybko i całkiem nieźle dobiera przełożenia. Działa dużo lepiej niż w Clio GT, którym chwile jeździłem kilka lat temu. Widać, że inżynierowie Renault Sport poprawili ten element.

Co prawda skrzynia czasami potrafi się zagubić, np. w sytuacji kiedy z wysokiego biegu zrobimy raptowny kickdown ale nie przytrafiało się to zbyt często. Przekładnia działa bardzo płynnie i nie szarpie przy wrzucaniu kolejnych przełożeń. Przy prędkościach autostradowych może brakuje większej ilości biegów ale Clio, szczególnie w wersji R.S. będzie raczej autem do użytku w mieście, więc podczas użytkowania zgodnie z przeznaczeniem, 6 biegowy automat w zupełności wystarczy.

Praca EDC to całkiem miłe zaskoczenie ale wolałbym, żeby Renault dało możliwość wyboru manualnej przekładni w najbardziej sportowej wersji swojego małego hothatch’a. Myślę, że wtedy zyskałoby większą ilość klientów, szczególnie tych ortodoksyjnych hothatch’owców albo takich, którzy mieli poprzednie Renault Clio R.S. z manualem.

Dodatkowa moc to nie jedyne zalety wersji Trophy. Na pokładzie znajdziecie także obniżone sportowe zawieszenie Trophy (jest dość sztywne ale myślałem, że będzie gorzej), czerwone zaciski, oznaczenia Trophy na bocznych listwach, bardzo ładne 18″ felgi ze stopów lekkich, opony Michelin Pilot Super Sport i to co chyba najważniejsze, czyli tytanowy układ wydechowy by Akrapović!

renault, clio r.s., trophy, clio rs, clio rs trophy, akrapovic

Układ wydechowy zdecydowanie daje radę! Jest głośny i czuć, że do naszych uszu dobiega prawdziwy dźwięk silnika, a nie sztucznie generowane niewiadomo co, jak np. w sportowych Peugeot’ach. Fajnie, że Renault postawiło na współpracę z Akrapem, bo logo tego producenta widniejące na końcówkach układu jest dodatkowym smaczkiem podkreślającym sportowy klimat Clio.

Fin

Renault Clio R.S. Trophy, to bardzo udana konstrukcja. Jeździ świetnie. Wygląda bardzo dobrze. Jest żółte. I wydech Akrapovicia, więc czego chcieć więcej! No… może pod względem jakości wykonania mogłoby być trochę lepiej, ale pamiętajmy, że nie mamy do czynienia z marką premium, więc nie oczekujmy jakości materiałów rodem z Coopera S.renault, clio r.s., trophy, clio rs, clio rs trophy

Cena Renault Clio R.S. startuje… no właśnie… Jeśli chcecie kupić Clio w wersji R.S. to musicie się śpieszyć. Renault wstrzymało produkcję tego modelu, a przyczyną są oczywiście nowe przepisy dotyczące emisji spalin. Więc jeśli planowaliście zakup takiego małego wariata to musicie lecieć do salonu. Zostało niewiele aut, które już zjechały z taśmy produkcyjnej fabryki w Dieppe i czekają, na placach u dilerów. Co więcej, możliwe, że Renault nie zdecyduje się na wznowienie produkcji R.S.’a nawet po wprowadzeniu na rynek w 2019 roku piątej generacji Clio… Czy to ostatni model Clio R.S. w historii? Oby nie!

PS:
Ogromne podziękowania dla salonu Renault Dyszkiewicz za użyczenie samochodu do testu! Merci beaucoup mes amis!

renault, clio r.s., trophy, clio rs, clio rs trophy

Renault Clio R.S. 220 EDC Trophy
bardzo dobre prowadzeniesportowy wygląd wnętrzaczerwone pasygenialny lakier sirius yellowniezłe przyśpieszeniedobra praca skrzyni biegów EDCwygodna sportowa kierownicaświetny dźwięk wydechu Akrapović
średnia jakość materiałów i spasowaniaskrzypiące plastiki wewnątrzniezbyt nowoczesna grafika multimediówkoniec produkcji modelu
72%Wynik ogólny
#carspotting_fame50%
#silnik75%
#skrzynia_biegów70%
#prowadzenie74%
#fun80%
#wygląd80%
Ocena czytelników 15 Głosów
72%