Nowe Audi Q8 zobaczyłem pierwszy raz na żywo podczas polskiej premiery modelu w połowie lipca ubiegłego roku. W trakcie eventu zostało zaprezentowanych 5 sztuk Q8’mek (całkiem spora ilość, jak na premiery, gdzie najczęściej rzucana jest jedna sztuka nowego modelu) w różnych konfiguracjach i najciekawszych dostępnych kolorach nadwozia. Wjazd aut na scenę zrobił naprawdę dużo zamieszania. Event był imponujący ale z uwagi na bardzo dużą liczbę gości nie mogłem dokładnie pooglądać samochodu. Na szczęście pod koniec roku dzięki uprzejmości Audi Polska przejąłem kliczyki do auta i spędziłem kilka dni z Audi Q8 50 TDI.

Radość z porwania Q8 była podwójna. Po pierwsze dlatego, że trafił mi się naprawdę fajnie wyposażony egzemplarz z najmocniejszym (aktualnie) silnikiem o oznaczeniu 50 TDI. A po drugie dlatego, że kolega Kacper z MrKMH miał w tym czasie do dyspozycji drugie Q8 w równie ciekawej konfiguracji i mogliśmy zrobić trochę zamieszania na mieście. Po reakcjach ludzi wiem, że widok dwóch Q8 robił niesamowite wrażenie. W tych specyfikacjach prawdziwe headturner’y!

Czalendż.

Z Kacprem spotkaliśmy się pod Legią. Uznaliśmy, że to całkiem spoko lokalizacja wypadowa. Miejsca przed stadionem od ulicy Łazienkowskiej jest dużo. Można spokojnie pogadać, więc stwierdziliśmy, że zaparkujemy na chwilę i zdecydujemy gdzie polecimy na foty. Na mecze chodzę od dobrych kilkunastu lat i na stadionie Legii czuję się, jak w domu ale po zaparkowaniu samochodów zauważyłem jeden mały problem. Choć w sumie były dwa małe problemy. Na myśli mam nasze Q8’mki, a tak naprawdę ich rejestracje. Moja testówka była na blaszkach z Poznania, a Kacpra na rejestracjach z Białegostoku. Pomyślałem: „No… szkoda, że nie ma z nami jeszcze kogoś w Q8 na EL i byłby komplet.” Pośmialiśmy się z tego faktu z gościem ze sklepu kibicowskiego, który wyszedł pooglądać samochody i ruszyliśmy w drogę.

Aha. Wcześniej Kacper aka Szczep zaproponował mały challenge. Z uwagi na to, że mieliśmy dwa prawie identyczne samochody. Oba w wersji 50 TDI, to postanowiliśmy sprawdzić, czy spalą tyle samo paliwa na naszej 15 km trasie. Taki pseudo eco driving ale bez przesady. Raczej normalna jazda. Bez wygłupów.




Zresetowaliśmy spalanie w obu samochodach i ruszyliśmy w drogę. Trochę miasta, trochę szybszej trasy. Miejski klasyk. Przyjechaliśmy na miejsce i musze przyznać, że tego się nie spodziewałem. W obu samochodach pojawiło się identyczne spalanie – 6.8 litra na 100 km. Identiko. No niby można było to przewidzieć bo auta poza drobnymi różnicami w wyposażeniu były takie same ale żeby co do 0.1 l… Ciekawe jest również to, że w cyklu mieszanym producent deklaruje spalanie 6.6-6.8, więc o dziwo nasz wynik zgadza się z danymi katalogowymi. Miło.

Jeśli chodzi o największą różnice – poza kwestiami wizualnymi – między oboma samochodami to mój egzemplarz był wyposażony w najwyższą opcję audio, czyli zestaw Bang & Olufsen Advanced za 36 020 zł. Audi Q8 50 TDI Kacpra miało na pokładzie również zestaw B&O ale ten nieco słabszy za 6420 zł. I obiektywnie muszę przyznać i myślę, że MrKMH to potwierdzi, że warto dopłacić 30 000 zł za lepsze nagłośnienie. B&O Advanced gra fenomenalnie. Nic nie rezonuje, dźwięk jest czysty i pięknie rozchodzi się po kabinie samochodu. Zwykła wersja B&O również gra nieźle, ale po przesiadce z jednego do drugiego Q8 różnica w jakości dźwięku jest ogromna. W sumie nie ma się co dziwić… 23 głośniki i zestaw mocy 1920 Watt vs 17 głośników i zestaw o mocy 730 Watt. Cyferek się nie oszuka. No i te wysuwające się z deski rozdzielczej twittery. Uwielbiam!

Q8

Dwaj główni, niemieccy konkurenci Audi od wielu lat mają w swojej ofercie SUV’a w wersji Coupe. BMW wprowadziło model X6 już w 2007 roku (protoplasta klasy), a Mercedes GLE Coupe w 2015. Jeśli spojrzymy na nasze ulice to podwyższonych samochodów ze ściętą linią dachu jeździ całkiem dużo. Dlatego Audi nie mogło dłużej czekać i musiało wprowadzić do swojej oferty samochód klasy SUV w usportowionej linii nadwozia. Dziwie się, że koncern VAG zwlekał z tym tak długo. Analitycy z Inglostadt na pewno mają dostęp do danych i wiedzą jaki potencjał drzemie w tym segmencie. Samo BMW sprzedało ponad pół miliona modeli X6.

Jednak po wprowadzeniu Q8 wszystko się zmieniło. Pojawił się Lamborghini Urus. Już jest zapowiedziane Cayenne Coupe czy Kodiaq GT. Zobaczymy czy rynek wytrzyma taki zalew nowych modeli i czy faktycznie jest tak duże zapotrzebowanie na auta SUV w wersji Coupe. Bo ja… hmm… chyba jednak wolę linię klasycznego napompowanego SUVa, który udaje tylko że jest terenówką, a SUV’y Coupe udają jeszcze, że są autami sportowymi.

Aktualnie w ofercie Audi możemy zamówić tylko jedną wersję silnikową Q8’ki. Jest to jednostka diesla o pojemności 3 litrów, mocy 286 koni (3500 – 4000 rpm) i 600 Nm momentu obrotowego. Oznaczenie tego silnika w nowej nomenklaturze Audi to 50 TDI. Samochód z tym silnikiem osiąga 100 km/h w 6.3 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 245 km/h. Auto posiada standardowo napęd na cztery koła Quattro (do 70% momentu na przód i do 85% na tył) i automatyczną skrzynię biegów tiptronic. Liczby są całkiem niezłe ale ja i tak czekam na bardziej hardkorowe egzemplarze. Audi już testuje model SQ8!

Mam nadzieję, że razem z wprowadzeniem nowych silników i modelu SQ8 Audi poprawi osmio-biegową skrzynie biegów, która czasami potrafi zamulić i zbyt ospale budzić się do życia. Robimy kickdown, a skrzynia pyta „serio… muszę? No dobra” i dopiero zrzuca bieg. Podobnie przy ostrym ruszeniu z miejsca. Szkoda, bo zmiana przełożeń jest naprawdę szybka.

Audi Q8 50 TDI powstało na płycie MLBevo, która została wykorzystana również do innych nowych projektów koncernu VAG m.in. Audi A8 czy A6, Volkswagen Touareg, Porsche Cayenne, Bentyely Bentayga czy Lambo Urus. Samochód jest pokaźnych gabarytów i swoje waży ale prowadzi się bardzo dobrze. Pomaga w tym zawieszenie adaptacyjne (świetnie wybiera nierówności, obniża się o 40mm w trybie dynamic i podnosi o 50 mm w trybie offroad) i to co bardzo lubię, czyli skrętna tylna oś, która ułatwia manewrowanie, a także zawracanie.

Look. Out.

Wizualnie Audi Q8 bardzo mi się podoba. Szef designu Audi Marc Lichte naprawdę spisał się świetnie. Q8 jest nowoczesne i agresywne. Ma bardzo ostre linie, które nadają sportowego smaczku. sylwetce nowego modelu SUV’a. Projektantom Audi Q8 50 TDI trudno odmówić również szaleństwa. Przetłoczenia, ciekawy grill, ciemne wstawki, trochę chromu, zawadiackie reflektory HD Matrix LED (świecą genialnie!) i kosmiczne tylne światła. Tak właśnie w skrócie wygląda futurystyczne Q8, którym Audi dodało trochę świeżości w dość konserwatywnej linii swoich SUV’ów.

Nowoczesności dodaje również kolor testowanego samochodu. Odcień Dragon metalik jest niesamowity. Pięknie mieni się w słońcu i genialnie kontrastuje z elementami nadwozia. Warto za niego zapłacić 5860 zł. Testowane przez Kacpra Q8, również miało ciekawe malowanie. Kolor Galaxy metalik nieco uspokaja wygląd Q8’mki i dodaje jej klasy. Moim zdaniem to dwa najciekawsze kolory z palety poza spersonalizowanymi kolorami Audi exlusive.

Podoba mi się, że Audi zastosowało w tak dużym samochodzie drzwi bez ramek. Dodaje to trochę kolejnego smaczku egzotyki i unikatowości modelu Q8. Genialne są również koła. Ogromne 22″ pięcioramienne felgi kute i frezowane, które poza pakietem S Line kosztują 32 950 zł. Są absolutnie przepiękne. Jeśli do konfiguracji dodamy pakiety sportowe S Line (44 500 zł), S Line Exterieur (10 890 zł) i sportowe fotele  (10 890zł) to cena kół spada do 18 500 zł.

Look. In.

Wnętrze Audi Q8 50 TDI jet bardzo podobne do tego co możemy zaobserwować w najnowszych produktach koncernu z Inglostadt. Zmiany w stosunku do testowanego przeze mnie nowego Audi A7 (test tutaj) są naprawdę subtelne.

Piękna i bardzo wygodna kierownica z pakietu S Line. Trzy ekrany: virtual cockpit przed oczami kierowcy, wyświetlacz multimediów w desce rozdzielczej i kolejny wyświetlacz w konsoli centralnej odpowiadający za sterowanie klimatyzacją i innymi funkcjami. Uczucie naciskania przycisków na ekranie (zamiast fizycznych guzików) jest na początku dziwne ale po chwili można się do tego przyzwyczaić. Fajnie, że Audi dało możliwość ustawienia czułości nacisku i że po każdym naciśnięci czuć taki „fizyczny” klik. Minusem tego rozwiązania są wszędobylskie odciski palców widoczne na ekranach. Mam nadzieję, że ktoś kiedyś opracuję technologię, która pozwoli na wyeliminowanie tego zjawiska i… nie mam tu na myśli ściereczki.

Jak przystało na samochody z koncernu Volkswagen’a obsługa jest bar intuicyjna i łatwa. Virtual cockpit to klasa sama w sobie. Uwielbiam wygląd mapy nawigacji rozciągniętej na całą szerokość ekranu. Wygląda to świetnie i co najważniejsze jest użyteczne. W samochodzie nie zabrakło oczywiście wyświetlacza head-up.

Fotele i tylna kanapa są bardzo wygodne, więc podczas długiej podróży można się zrelaksować. Komfort podróżowania poprawiają również dodatki takie, jak masaż, ogrzewanie czy wentylacja foteli.

Ile kosztuje Audi Q8 50 TDI?

Cena bazowego egzemplarza Audi Q8 50 TDI Quattro Tiptronic to 369 00 zł. Porównywalny model BMW X6 xDrive30d kosztuje od 352 500 zł, a mocniejsze 40d od 373 800 zł. Najtańszy z wielkiej niemieckiej trójki jest Mercedes. Model GLE 350 d 4matic w wersji Coupe kosztuje od 339 500 zł.

W podstawowym wyposażeniu Audi Q8 50 TDI otrzymacie czarny lakier, materiałową czarną tapicerką, przednie reflektory LED, standardowe fotele, 19″ felgi, wielofunkcyjną kierownicę, virtual cockpit, system nawigacji MMI Navigation plus z panelem dotykowym MMI touch response i to chyba tyle z bajerów. Jeśli chcecie więcej, to musicie wygrzebać zaskórniaki, które chowacie w tapczanie i lepiej znajdźcie wszystkie bo naprawdę będą potrzebne.

Wewnętrzny pakiet sportowy S Line 44 500 zł, pakiet zewnętrzny S Line 10 890 zł, czerwone zaciski hamulcowe 2230 zł, felgi 20″ od 5860 zł (21″ od 13 680 zł, a 22″ od 22 060 zł), reflektory HD Matrix LED 8600 zł, pakiet optyczny „Czerń” 3910 zł, szklany dach (dość mały) 8660 zł, fotele S Sport 15 080 zł, skóra Valcona 14 240 zł, komfortowy kluczyk 5420 zł, kamera nocna 12 010 zł, pakiet asystentów 7260 zł, zawieszenie adaptacyjne 5310 zł i można byłoby tak wymieniać i wymieniać. Tanio nie jest, a efekt może być taki, jak testowany egzemplarz, którego cena po doposażeniu wyniosła… 646 480 zł. To oznacza dodatki za prawie 277 480 zł… Drogo, ale za nowoczesność trzeba swoje zapłacić!

Mimo wysokiej ceny Audi Q8 to samochód, który na pewno odniesie sukces. Jest duży, nowoczesny i wpisuje się idealnie w aktualne trendy motoryzacyjne. Czekam tylko na jakieś ciekawsze silniki, bo nie ma co ukrywać, że najciekawszą odmianą Q8 będzie ta z literką S/RS przed nazwą modelu!

Audi Q8 50 TDI
Nowoczesny designDuża ilośc miejscaMinimalistyczne wnętrzeGenialne audio B&O AdvancedSkrętna tylna ośNiezłe osiągi w stosunku do gabarytówBogate wyposażenie
Wysoka cenaOspała skrzynia biegówBrak innych opcji silnikowych
72%Wynik ogólny
#carspotting_fame60%
#silnik70%
#skrzynia_biegów66%
#prowadzenie80%
#fun72%
#wygląd83%
Ocena czytelników 12 Głosów
72%