Pickup’y uwielbiam od zawsze. Duże, ciężkie, masywne. Mają pakę z tyłu, na którą można załadować połowę sklepu z materiałami budowlanymi. Poza tym pickup’em jeździł Strażnik Teksasu, a Chuck nie wybrałby byle czego, więc wiadomo, że pickupy są po prostu super! Mercedes’a klasy X już testowałem. Była to wersja z dwulitrową jednostką, którą uważam za zbyt małą do tego samochodu. Tym razem mogłem sprawdzić jak radzi sobie topowa konfiguracja klasy X o oznaczeniu 350d. Czy jest dużo lepsza od 250d? Czym się różni? Zobaczmy.

mercedes, x350d, x 350d, x class, mercedes-benz, pickup, mercedes pickup

350d.

Jak tylko Mercedes oznajmił światu, że we współpracy z Nissanem stworzy pickup’a to trzymałem mocno kciuki za to żeby niemiecki producent wprowadził do swojej oferty wersję klasy X z mocniejszym silnikiem, niż ten co oferuje Navara. Na początku w sprzedaży klasa X była dostępna w dwóch wersjach. 220d i 250d. Oba modele z takim samym silnikiem, napędem i skrzynią co Nissan (test X250d tutaj, test Navary tutaj). Na szczęście Mercedes na tym nie poprzestał i w niedługiej później pojawła się lepsza odmiana X’a. Chwilę trzeba było poczekać ale było warto. Mercedes-Benz X 350d jest o wiele lepszy od słabszej odmiany. Dlaczego? Wpływ na to mają dwa elementy.

Silnik.

Pierwsza różnica między modelami 250d i 350d to silnik. W przypadku tego pierwszego mamy na pokładzie jednostkę stosowaną również w Nissanie Navara, czyli 2.3 R4 diesla o mocy 190 koni mechanicznych. Jest to silnik, który dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu – 450 Nm – sprawia, że X 250d sprawdzi się bardzo dobrze w roli pickup’a, ale mi w tej jednostce brakuje charakteru, którego oczekuję od samochodów z gwiazda na masce. Przyśpieszenie 11.8 s do setki (Navara jest szybsza o sekundę! sic!) i prędkość maksymalna 175 km/h (z automatem), jakoś mi do Benza nie pasuje. Zupełnie inaczej jest w wersji 350d. Pod maską znajdziecie prawilne V6 diesla o mocy 258 koni, które całkowicie zmienia obraz klasy X.

 

Wersja 350d przyspiesza do setki w 7.8 sekundy, co sprawia, że właściciele niektórych „sportowych” tylnonapędowych samochodów, jak np. Toyota GT86 stojąc na światłach musza mieć się na baczności. Szczególnie jak jest ślisko. X 350d jak na pickup’a przyśpiesza świetnie. Prędkość maksymalna wzrosła do 205 km/h, a to sprawia, że X klasa to całkiem przyjemny kompan dalszych podróży.

Jednak patrząc na sprzedaż pickup’ów w Polsce (tabela poniżej) silnik V6 nie jest kluczowym czynnikiem kierującym klientów do salonu danej marki. Tylko Volkswagen Amarok posiada silnik V6 w swojej ofercie. Reszta konkurencji dysponuje jednostkami R4 o pojemności od 1.9 do 2.4 i mocą od 130 do 190 koni mechanicznych. Jednak Mercedes z uwagi na to, że należy do grupy premium po prostu musiał mieć tą jednostkę w swojej ofercie klasy X i… bardzo dobrze. Bo gdybym ja szukał pickupa to wybierałbym między najmocniejszym Amarokiem, a X 350d. Chociaż gdybym miał duże zasoby finansowe na paliwo to wybór padłby oczywiście na RAM 1500 z mocarną V8 HEMI.

1. Ford Ranger911 szt.2.2 R4 TDCi (130/160 hp)
2. Toyota Hilux737 szt.2.4 R4 D-4D (150 hp)
3. Isuzu D-Max491 szt.1.9 R4 RZ4E-TC (163 hp)
4. VW Amarok431 szt.3.0 V6 TDI (163/204/258 hp)
5. Nissan Navara354 szt.2.3 R4 dCi (160/190 hp)
6. Mitsubishi L200210 szt.2.4 R4 DID (154/181 hp)
7. Mercedes X Class200 szt.2.3 R4 dCi (160/190 hp)
3.0 V6 d (258 hp)
8. Fiat Fullback35 szt.2.4 R4 JTD (150/180 hp)
9. Ssangyong Musso10 szt.2.2 R4 e-XDI (181 hp)
10. Dodge RAM4 szt.5.7 V8 HEMI (400 hp)

(źródło: SAMAR)

mercedes, x350d, x 350d, x class, mercedes-benz, pickup, mercedes pickup

Napęd

Druga różnica między klasą X w wersji 220d/250d, a 350d to napęd na cztery koła 4matic. W słabszych modelach mamy do dyspozycji dołączany napęd na cztery koła, a do wyboru są trzy tryby jazdy. Standardowo, kiedy jeździmy po suchym podłożu (np. asfalcie czy innej utwardzonej nawierzchni) używamy trybu 2WD, co oznacza napęd na tylną oś. Jeśli postanowimy pojechać w teren to przy pomocy przełącznika możemy włączyć napęd na wszystkie koła. Do wyboru mamy dwa tryby. Pierwszy – „4H/High” to przełożenie do jazdy w lekkim terenie lub podczas trudnych warunków drogowych (śnieg, błoto itp.). Drugi – „4L/Low” to tryb w którym do gry wchodzi reduktor i używamy go w momencie wjazdu w trudniejszy teren, w większe błoto, wysoki śnieg czy podczas zjazdów/podjazdów. Opcjonalnie możemy włączyć blokadę mechanizmu różnicowego tylnej osi.

W klasie X z oznaczeniem 350d napęd na cztery koła jest stały i nie można go wyłączyć. Rozdział napędu odbywa się w stosunku 40:60. Kierowca ma do dyspozycji trzy tryby terenowe. „4MAT” oznaczający 4matic, czyli wspomniany stały napęd na obie osie i podobnie jak w słabszych modelach opcje „4H” i „4L”.

mercedes, x350d, x 350d, x class, mercedes-benz, pickup, mercedes pickup

Dla mnie stały napęd 4×4 to ogromna zaleta. Jeździłem Navarą (X250d miałem w lecie i nie mogłem tego sprawdzić) w bardzo trudnych, zimowych warunkach, gdzie zamiast asfaltu byłą tafla lodu i musze przyznać, że nawet w trybie „4H” było bardzo ciężko o sensowną przyczepność. W 350d z napędem 4matic nawet na śliskiej nawierzchni czułem się bardzo pewnie. Dodatkowo stały napęd bardzo pomaga w dynamicznym ruszeniu z miejsca i sprawia, że przy wyższych prędkościach np. na autostradzie auto zachowuje się dużo stabilniej niż 250d w trybie 2WD.

mercedes, x350d, x 350d, x class, mercedes-benz, pickup, mercedes pickup

Jazda.

Pokonywanie kilometrów w X 350d to bardzo przyjemna sprawa. Auto z silnikiem diesla V6 o mocy 258 koni jest dynamiczne i swoim przyśpieszeniem może zadziwić wielu kierowców. Wynik 0-100 km/h na poziomie 7.8s to bardzo dobry rezultat. Do przekazywania mocy na koła Mercedes wybrał 7-biegową skrzynię automatyczną 7G-Tronic, która sprawdza się świetnie i trudno jej coś zarzucić. Biegi wskakują szybko zarówno w trybie automatycznym, jak i podczas sekwencyjnej zmiany przełożeń przy pomocy łopatek umieszczonych na kierownicy.

mercedes, x350d, x 350d, x class, mercedes-benz, pickup, mercedes pickup

Użytkownik ma do wyboru aż pięć trybów jazdy (Eco, Comfort, Sport, Manual i Offroad), które zmieniają charakterystykę klasy X. W trybie sportowym auto wkręca się wyżej na obroty, dzięki czemu można lepiej wsłuchać się w całkiem przyjemny dźwięk pracy V6’tki.

Zawieszenie pracuje bardzo komfortowo. Można donieść wrażenie, że jedzie się naprawdę luksusowym, wygodnym GranTurismo, a nie wołem roboczym. Jest miękko, przyjemnie buja nadwoziem, co może być dużą zaletą zarówno w jeździe po nierównościach, jak i w pokonywaniu marnej jakości podmiejskich dróg.

Jeśli chcecie poczytać więcej o tym jak jeździ się klasą X, jak wygląda wnętrze, nadwozie i czym różni się od Nissana Navary to zapraszam Was do przeczytania mojego wpisu o Mercedes-Benz X 250d, który znajdziecie w tym miejscu – Klik!.

Cena?

Już nawet podstawowa X Klasa 220d na tle konkurencji to dość drogi samochód, ale koszt zakupu to największy minus wersji 350d. Cennik tego modelu w wersji PROGRESSIVE startuje od 220 785 zł. Jeśli chcecie mieć bogatszy egzemplarz już na starcie to musicie przygotować dodatkowe 10200 zł za wersję POWER. Warto wybrać droższą opcję bo dzięki temu w standardzie otrzymacie: reflektory LED High Performance, dostęp bezkluczykowy, elektrycznie regulowane fotele, klimatyzacje THERMOTRONIC, lepsze audio, większe felgi aluminiowe (18″ zamiast 17″), tapicerkę ze sztucznej skóry (zamiast materiałowej) i bogatszą stylizację wnętrza.

Opcjonalnie możecie dokupić: pakiet parkingowy z czujnikami i kamerą 360 stopni (niezła jakość, ułatwi parkowanie tego kolosa) za 4806 zł, pakiet Style (19″ felgi, listwy progowe, przyciemniane szyby, relingi dachowe) 4508 zł, pakiet zimowy (ogrzewanie foteli i dysz spryskiwaczy) 1786 zł.

Blokada mechanizmu różnicowego tylnej osi to wydatek 2594 zł, zawieszenie o zwiększonym o 20 mm prześwicie 1148 zł, system multimedialny COMAND Online 11 652 zł, zabudowa paki hardtop 15 712 zł, więc składając klocek do klocka można zakończyć konfigurację klasy X 350d na 320 000 zł brutto. To bardzo dużo. Dla porównania najbardziej wypasiona Navara w wersji N-Guard (taką testowałem) to wydatek 176 000 zł z pełnym wyposażeniem, a cena VW Amaroka w najlepszej odmianie DC „Aventura” to wydatek ok 240 000 zł brutto.

mercedes, x350d, x 350d, x class, mercedes-benz, pickup, mercedes pickup

To jak?

Podczas mojej przygody z testami samochodów jeździłem czterema pickupami. Mitsubishi L200 (test tutaj), Nissanem Navarą (test tutaj), Mercedesem X 250d (test tutaj) i 350d. Muszę przyznać, że Mercedes-Benz klasy X w wersji 350d to zdecydowanie najlepszy pickup z jakim miałem do czynienia.

mercedes, x350d, x 350d, x class, mercedes-benz, pickup, mercedes pickup

Jest szybki, wygodny, bojowy w terenie, wygląda bardzo dobrze. Stały napęd na cztery koła sprawił, że czułem się w nim bardzo bezpiecznie niezależnie od prędkości i warunków drogowych. Chętnie porównałbym go z VW Amarokiem, bo patrząc na listę pick-upów dostępnych na naszym rynku to jedyny sensowny konkurent. Mam nadzieję, że będzie okazja dopaść do VW i to sprawdzić, ale w tym momencie X 350d to zdecydowanie mój ulubieniec. Tylko szkoda, że taki kosztowny.

mercedes, x350d, x 350d, x class, mercedes-benz, pickup, mercedes pickup

Galeria x Mercedes-Benz X 350d

Mercedes-Benz X 350d vs... 250d
komfortowe zawieszenie, duża wygodasuper wygląd nadwoziastały napęd na 4 koła 4maticdiesel V6 o dużej mocy i Nmduża ładownośćpewne prowadzeniewalory do jazdy w terenieprzestronne wnętrze
dużo plastików w środkutrudne manewrowaniebrak sensownych schowkówszkoda go do ciężkiej pracy
70%Wynik ogólny
#carspotting_fame30%
#silnik78%
#skrzynia_biegów72%
#prowadzenie80%
#fun80%
#wygląd82%
Ocena czytelników 1 Głosuj
70%