Czas na dwudziestego i ostatniego przed wakacjami Moto Weeka. Zdominowało go Audi, a że powoli zaczyna się sezon ogórkowy to z kolejnymi świeżymi motoryzacyjnymi pigułkami newsowymi wrócę we wrześniu. Poprzednie Moto Weeki znajdziecie tutaj.

Audi SQ8

Audi Q8 jest na rynku już prawie rok (mój test wersji 50 TDI tutaj), jednak brakowało mu w gamie naprawdę mocnego silnika. Zmienia się to wraz z premierą modelu SQ8, który pod maską ma 4-litrowego diesla V8, o mocy 435 koni.

Czas 4.8 sek. do setki nie powala, ale to spory przeskok względem 6,3 sek. do setki w wersji 50 TDI. Ciekawe czy rury wydechowe są prawdziwe…

Audi Q7 Facelift

Oprócz nowego SQ8, Audi pokazało także zmodernizowane Audi Q7. Ten model jest na rynku od 2015 roku i jak to zwykle bywa, po 4 latach przyszedł czas na facelifting. Jeśli chodzi o karoserię, to zmiany najbardziej widoczne są z tyłu. Nowe światła nawiązują do aktualnych modeli Audi, mamy także łącząca je listwę, jak np. w A6. Jest też nowy zderzak i wzory wydechów. Z przodu mamy z kolei lekką zmianę wzoru reflektorów, zmieniony zderzak i nowy grill – co ciekawe mniejszy i mniej chromowany niż w poprzedniku. BMW, ucz się ;).

Najwięcej zmian jest jednak w środku, Q7 dostało zupełnie nowe wnętrze, takie jak w Q8 czy A8. Mamy więc dwa wielkie ekrany na konsoli środkowej zamiast tradycyjnych przycisków i pokręteł.

Porównanie wersji po i przedliftowej w formie zdjęć poniżej.