Renault Talisman’a miałem testować już rok temu. Niestety z przyczyn niezależnych ode mnie się wtedy nie udało, a zamiast Talismana dostałem pamiętnego Grand Scenica, w którym psuły się różne rzeczy. Temat odpuściłem na kilka miesięcy, ale po tygodniu spędzonym z nowym Peugeot’em 508 (do przeczytania tutaj) stwierdziłem, że warto będzie sprawdzić jak ze średniej klasy limuzyną poradził sobie inny francuski producent, czyli Renault. Nie chciałem jeździć nudną wersją Talismana, więc poprosiłem o model z silnikiem 1.8 TCe w jakiejś ciekawej odsłonie…

renault, talisman, s-edition, renault tlalisman

Pod maską.

…i się udało. Otrzymałem to co chciałem, czyli samochód o wdzięcznej nazwie Renault Talisman 1.8 TCe 225 EDC S-Edition. Auto interesujące zarówno pod względem silnika, jak i wyposażenia.

Pod maską testowanego egzemplarza znalazł się dobrze znany z Renault Megane R.S. czy kosmicznego Alpine A110 silnik 1.8 TCe. Jednak w przeciwieństwie do wyżej wymienionych jego moc została obniżona do 224 koni…

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Dygresja tajm: No i tutaj pojawia się moje pytanie… dlaczego francuzi tak dziwnie oznaczają swoje samochody. 1.8 TCe 225 ma 224 konie. Nie mógłby się nazywać po prostu 1.8 TCe 224? W przypadku Peugeota jest identycznie. Model 508 BlueHDi 180 ma 177 koni. Pourquoi…? No ale nie ważne. Francja to Francja, chyba musi być dziwnie.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Na pokładzie jest również dwusprzęgłowy automat EDC, który mam wrażenie, że w Talismanie działa nieco gorzej niż w Megane. Czasami miałem odczucie, że przy raptownym kickdown’ie skrzynia zamulała i przez chwilę się zastanawiała, który bieg będzie najlepszym wyborem. Jest to trochę dziwne, bo EDC na papierze to bardzo szybka konstrukcja. Na szczęście były to sporadyczne przypadki i przez większość czasu skrzynia działała płynnie. Dobrze dobierała bieg i nie szarpała przy zmianie przełożeń. A szarpanie przy niskich prędkościach to jedna z rzeczy, których nienawidzę w dwusprzęgłówkach. Siema Volkswagen. Siema DSG… Bleh.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Kombinacja silnika 1.8 TCe z automatyczną skrzynią EDC sprawiła, że Renault Talisman miał całkiem sensowne zapotrzebowanie na paliwo. Przy spokojnej, miejskiej jeździe ale bez zapędów ecodrivingu uzyskiwałem wynik na poziomie 9 litrów na 100 km. Przy nieco dynamiczniejszej spalanie oscylowało w okolicach 11-12 litrów. W trasie spokojnie można zejść w okolice 7 litrów. Przyzwoicie, jak na auto tych gabarytów z silnikiem benzynowym.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Rozczarowujące jest nieco przyśpieszenie. Auto osiąga prędkość 100 km/h w 7.6 s. To dość długo. Dla porównania nieco większa Kia Stinger z napędem na tył i 245 konną jednostką jest szybsza w sprincie do setki o 1.3s. Przepaść. Jednak skromne przyśpieszenie to chyba ogólna przypadłość francuskich aut w tym segmencie. W porównywalnym do Talismana Peugeot’cie 508 z 225 konnym benzynowym silnikiem setka pojawia się po 7.3s.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

To co mi się również nie podobało to praca zawieszenia. Z jednej strony auto jest wygodne i przyjemne w podróżowaniu, ale z drugiej strony podczas pokonywania nierówności lub o zgrozo torowisk wyraźnie czuć każdy garb na jezdni. Zawieszenie pracuje z oporem i dość głośno. Mam wrażenie, że podstawowa Megane R.S. bez pakietu Cup jest bardziej cywilizowana niż ten Renault Talisman. Możliwe że to kwestia dużych, 19″ felg ale spodziewałem się, że auto będzie nieco bardziej komfortowe.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Na pokładzie Talismana nie mogło zabraknąć jednego z moich ulubionych bajerów, czyli systemu 4control. Zawsze lubiłem jak auta są wyposazone tylną skrętną oś i w przypadku Talismana jest identycznie. Co prawda na samym początku można odnieść wrażenie, że auto prowadzi się „jakoś dziwnie”, ale po kilku minutach i ostrzejszych zakrętach widać jak dużo daje skręt tylnych kół. Ronda przejeżdża się bez wysiłku lekko operując kierownicą, a ciasne łuki można pokonywać z większą prędkością, niż w przypadku zwykłych perzednionapędówek. Trochę szkoda, że Renault Talisman nie ma napędu na cztery koła. Byłoby jeszcze przyjemniej i bardziej uniwersalnie.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Look

Mimo, że Renault Talisman jest dostępny na rynku od kilku lat jego wygląd cały czas jest świeży i nowoczesny. Ciekawy kształt przednich reflektorów. Smukła linia. Delikatne znaczki S-Edition na przednich błotnikach. Chromowane wstawki na zderzakach i srebrne ramki okien. Nowoczesne tylne światła. Całość dopełniona ciemnym kolorem lakieru i czarnymi felgami. Testowany egzemplarz wyglądał naprawdę bardzo dobrze.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Środek Renault Talisman 1.8 TCe 225 EDC S-Edition jest podobny do tego co możemy obserwowac w innych modelach koncernu Renault. Analogowo-elektroniczne zegary. Duży pionowy ekran multimediów w centralnej części deski rozdzielczej, którego nie jestem jego fanem. Uważam, że poziome ekrany są dużo bardziej użyteczne (kamera, nawigacja) i po prostu lepiej wyglądają. Wygodne fotele, skóra i niestety kilka miejsc wypełnionych plastikami o średniej jakości, które trochę psują pozytywny wizerunek wnętrza Talismana.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Jednak to co mnie najbardziej irytowało to panoramiczny dach. Nie wiem jaki problem ma Renault z tym elementem wyposażenia ale skrzypienie dochodzące z okolic panoramy były bardzo irytujące. Taką samą wadę miało Megane R.S., które testowałem. Więc jeśli planujecie zakup Talismana to zachowajcie 4000 zł na inną opcję, bo panoramiczny dach, który jest świetny i wpuszcza do wnętrza dużo światła szybko zacznie Was irytować.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

S-Edition

Wersja S-Edition to aktualnie druga najlepsza wersja wyposażenia, która plasuje się zaraz za topową odmianą Initiale Paris. Jednak w przeciwieństwie do innych wersji, S-Edition dostępne jest tylko z silnikiem 1.8 TCe 225. Koszt Renault Talisman 1.8 TCe 225 EDC S-Edition startuje od 142 000 zł.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Samochód posiada w standardzie dostęp bezkluczykowy, czujniki parkowania z przodu i tyłu, dużą ilość systemów wspomagania kierowcy, MULTI-SENSE, pakiet R-LINK 2 z nawigacją i nagłośnieniem 3D Sound by Arkamys, elektryczne i podgrzewane fotele, skórzaną kierownicę, przyciemniane szyby, skórzaną tapicerkę, światła Full LED Pure Vision,  19″ felgi i system 4 koł skrętnych 4control połączony z aktywnym zawiszeniem Electronic Damper Control.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Jeśli wyposażenie tego pakietu nie jest dla Was wystarczające to macie dwa rozwiązania. Pierwsze to wybór wersji wyposażenia Initiale Paris, która jest droższa o 12 000 zł. Za tą kwotę otrzymacie dodatkowo kamerę cofania, system monitorowania martwego pola, wyświetlacz head-up, nagłośnienie by Bose, elektrycznie otwieraną klapę bagażnika i tapicerkę ze skóry Nappa. Drugie rozwiązanie to pozostanie przy pakiecie S-Edition i kompletowanie wyposażenie oddzielnie.

Z ciekawych opcji macie do wyboru:
– elektrycznie otwierana klapa bagażnika – 1300 zł
– panoramiczny dach – 4000 zł / daje dużo światła /
– lakier metalizowany – 2500 zł lub specjalny 3200 zł
– system R-Link 2 z nagłośnieniem by BOSE – 3200 zł / gra bez szału /
– pakiet zimowy (podgrzewana kierownica i spryskiwacze) – 600 zł
– pakiet techno (wspomaganie hamowania, aktywny tempomat, head-up) – 4500 zł
– pakiet city (kamera cofania, system monitorowanie martwego pola) – 2000 zł

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Więc jeśli myślicie o lepszym audio, kamerze cofania, aktywnym tempomacie to składając opcje pojedynczo wyjdzie Wam podobna cena co inwestycja w wersję Initiale Paris, jednak… jeśli chcecie mieć tapicerkę ze skóry Nappa to musicie zrezygnować z S-Edition. Ten rodzaj tapicerki dostępny jest tylko w najwyższej wersji wyposażenia i nie da się jej dokupić oddzielnie.

To jak?

Ogólny cennik Renault Talisman startuje od 89 900 zł. Za tą kwotę otrzymacie najsłabszy model z oznaczeniem Blue dCi 120 i pakietem Business. Cena Talismana z silnikiem 1.8 TCe 225 startuje od 129 500 zł z pakietem Intense i kończy się na kwocie 154 000 w wersji Initiale Paris. Najdroższa wersja to Talisman Blue dCi 200 EDC, którego cena w najwyższej opcji wyposażenia startuje od 164 500 zł.

renault, talisman, s-edition, renault talisman, talisman key

Dla porównania cena nowego Peugeot 508 startuje od 124 900 zł, a za najdroższą wersję BlueHDi 180 z pakietem First Edition zapłacicie od 203 900 zł. Porównywalna wersja 508ki do testowanego Talismana to wydatek 180 300 zł, więc patrząc na ceny 508 koszt zakupu Talismana wydaje się bardziej racjonalny.

renault, talisman, s-edition, renault talisman

Jeśli lubicie francuskie limuzyny to Talisman będzie dla Was ciekawą propozycją. Auto nadal wygląda świeżo i nowocześnie, chociaż niektóre elementy proszą się o delikatny lifting. Renault również o tym wie, bo wersja po faceliftingu powinna pojawić się pod koniec tego roku. Zmiany z zewnątrz pewnie będą kosmetyczne ale w środku podobno ma być ich całkiem sporo. Mówi się o lepszych materiałach, wyższej ergonomii, nowocześniejszym ekranie (i pewnie system), nowych opcjach wyposażenia i nawet funkcjach jazdy autonomicznej. Teraz wystarczy poczekać na oficjalne informacje, bo zdjęcia zamaskowanych Talismanów już krążą po sieci!

Galeria x Renault Talisman

 

Renault Talisman 1.8 TCe 225 EDC S-Edition
nowoczesny wyglądbogate wyposażenie s-editiondynamiczny silnik z potencjałemszybka skrzynia edcsystem 4controlrozsądny poziom cenowy
średnie przyśpieszeniedyskusyjna praca zawieszeniaczasami dziwnie działające edcskrzypienie panoramicznego dachu
66%Wynik ogólny
#carspotting_fame25%
#silnik75%
#skrzynia_biegów74%
#prowadzenie77%
#fun70%
#wygląd72%
Ocena czytelników 2 Głosów
64%