Za czasów liceum (kiedy to było…), gdy jeden z kolegów przyjechał pudełkowatym modelem Pride to mimo jego nazwy zdecydowanie nie miał powodów do dumy. Było trochę śmiesznie, trochę strasznie. Samochód mimo, że datowany na koniec lat 90 wyglądał na 15 lat starszy. Potem były takie produkcje jak Shuma, Cerato… Ale było, minęło. Wraz z modelem Ceed, w 2006 roku koreańska marka pod niektórymi względami zrównała się, a nawet przegoniła wielu producentów z dużo większym doświadczeniem. Ukoronowaniem tego jest Kia Stinger, czyli model celujący w klienta premium z napędem na tył lub cztery koła, mocnymi silnikami i bardzo wyrazistym designem. Kia bezapelacyjnie przeszła długą drogę…

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

Nadwozie.

Nadwozie Kii Stinger ma w sobie wiele interesujących elementów. Długa maska z atrapami wlotów. Szeroki i wąski grill. Światła tylne o ciekawym kształcie zahaczające o błotniki, które dodatkowo zostały połączone blendą. Różnego rodzaju agresywne przetłoczenia. Cztery końcówki układu wydechowego. Trzeba przyznać, że samochód wygląda naprawdę nietuzinkowo, a w wersji GT Line ma dużo sportowych smaczków i detali.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

Auto ma również ciekawą bryłę jest szerokie (1870 mm), długie (4830 mm) i niskie (1400 mm). Dodatkowo ma duży rozstaw osi (2905 mm). Dla porównania główny konkurent Stingera, czyli Volkswagen Arteon ma wymiary 187 cm szerokości, 145 cm wysokości i 283,7 cm rozstawu osi.

Uzupełnieniem wyglądu z zewnątrz są 19″ dwukolorowe felgi, na których zostały osadzone opony o profilach 225/40 z przodu i 255/35 z tyłu.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

Wnętrze

W środku Kia Stinger przywita Was miękkimi materiałami, niezłym wykończeniem i dobrym spasowaniem poszczególnych elementów. Plastiki mogłyby być trochę lepszej jakości ale ogólnie nie ma co narzekać. Wnętrze jest ergonomiczne i jak na dzisiejsze czasy dość oldschoolowe, ale w dobrym znaczeniu tego słowa. W Stingerze nie ma tabletów, ekranów i ciekłokrystalicznych wyświetlaczy, którymi obsługuje się wszystko. Sa pokrętła, fizyczne przyciski, analogowe zegary i jeden wyświetlacz w konsoli centralnej. To miła odmiana od nafaszerowanej ekranami konkurencji.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

Mimo braku ekranów niczym z USS Engerprise Kia Stinger ma na pokładzie bardzo dużo nowoczesnych technologi. Jest system kamer 360 stopni, wyświetlacz head-up, wybór trybów jazdy (Smart, Eco, Comfort, Sport, Sport+), podgrzewane i wentylowane fotele, czujniki parkowania i cała armia asystentów wspomagających kierowcę. Co ważne, każdy z tych elementów działa na wysokim poziomie.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

Wnętrze testowego egzemplarza zostało wykończone aluminium. Gdzieniegdzie pojawiały się wstawki w kolorze piano black. Takie połączenie wygląda zadziornie i całkiem sportowo. Uzupełnieniem była czerwona, skórzana tapicerka „Barolo Red”. Nigdy nie byłem fanem takiego koloru skóry w samochodach (poza Alfą Romeo) ale tutaj dobrze uzupełnia wnętrze Stingera.

Jazda.

Pod maską testowanego egzemplarza znajdował się dwulitrowy silnik T-GDI o mocy 245 koni mechanicznych. Jednostka została połączona z automatyczną 8-stopniową skrzynią biegów, która całą werwę wygenerowaną przez silnik przekazywała na tylną oś. Tak, w Stingerze 2.0 T-GDI mamy RWD, a to oznacza… dokładnie! Kia Stinger potrafi dać dużo frajdy z jazdy. Wyłączanie ESP – a w Stingerze deaktywacja ESP oznacza, że system faktycznie śpi – i samochód potrafi zarzucić tyłem aż miło. Tylko serio, przygotujcie się na to. Ja nie byłem gotowy i auto kompletnie mnie zaskoczyło, że aż tak bardzo ma ochotę na „pójście bokiem”.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

Jeśli nie macie umiejętności lub za mało trenowaliście w GranTurismo na PeEsJedynce i pewniej czujecie się zaopiekowani przez systemy to mimo napędu na tył nie macie się czego obawiać. ESP radzi sobie bardzo dobrze i interweniuje w sytuacji zagrożenia poślizgiem. Przy lekkim zgubieniu trakcji system zareaguje delikatnie, ale jak przesadzicie to nawet na śliskiej nawierzchni stanowczo pomoże w opanowaniu samochodu.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

Jednak Kii Stinger takie upalanie i driftowe zabawy w niedziele na parkingu pod zamkniętą Stonką lub inną Ropuchą jakoś nie pasują. To auto ma służyć przede wszystkim do wygodnego przemieszczania się. Ma łączyć nieco bardziej sportowe osiągi (0-100 km/h w 6.3s) z komfortem ale fajnie wiedzieć, że jeśli się chce to można strzelić parę popis na szosie.

Skrzynia biegów jest całkiem szybka i przeważnie działa płynnie. Niestety raz na jakiś czas przy dynamicznej jeździe potrafi się zgubić, szarpnąć i chwilę zastanawiać co ma zrobić. Nie wiem od czego to zależy, bo były dni, gdzie takie zjawisko kompletnie nie występowało. Może kwestia aktualizacji oprogramowania.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test, gt line

 

Dźwięk silnika w Kii Stinger 2.0 T-GDI jest bardzo przyjemny i zupełnie nie czuć, że auto napędza czterorzędowa jednostka. Oczywiście jak to bywa w dzisiejszych czasach doznania akustyczne są generowane przez głośniki (mocniej w trybie sport), ale zupełnie to nie przeszkadza. Dźwięk nie ma opóźnień i jest dość naturalny.

Spalanie w Stingerze jest dość wysokie. W mieście nie powinien Was zdziwić wynik na poziomie 15 litrów na 100 km. W trasie będzie dużo lepiej i spokojnie zejdziecie w okolice 9 litrów. Jeżdżąc ekonomiczniej możecie osiągnąć jeszcze lepsze rezultaty.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

Cena?

Konfigurując Kię Stinger macie do wyboru trzy silniki i dwa rodzaje napędu. Diesla 2.2 CRDi o mocy 200 KM (RWD lub AWD) i dwie jednostki benzynowe. Testowane 2.0 T-GDI (tylko RWD) i topowe 3.3 V6 T-GDI o mocy 366 koni (tylko AWD). Najtańszy w stawce jest Kia Stinger z silnikiem 2.0, który w wersji wyposażenia L kosztuje od 152 900 zł. Wersja wyposażenia GT Line to wydatek od 177 900 zł. Diesel to wydatek od 182 900 zł, a wersja GT od 237 900 zł.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

Za główną konkurencję dla Stingera, który wymiarami leży pomiędzy segmentem D i E można uznać na pewno wspomnianego już wcześniej Volkswagena Arteona (mój test Arteona tutaj). Ten model, z trochę mocniejszym silnikiem 2.0 TSI 272 koni i napedem na 4 koła kosztuje 212 390 zł (a obecnie w promocji 192 390 zł). Słabsza wersja 190 koni z FWD to koszt 154 090 zł (134 090 zł po rabacie). Innym wyrośniętym liftbackiem jest Skoda Superb. Tutaj wersja 2.0 272 KM z napędem 4×4 kosztuje katalogo 148 800 zł i także można dostać parę tys. rabatu. Idąc w kierunku premium mamy sporo mniejsze BMW 3 GT, w dodatku z napędem na tył jak Kia Stinger i 252-konnym silnikiem. Zapłacicie za nie 174 200 zł. Z kolei większe od Stingera BMW 6 GT z 2.0 o mocy 258 KM kosztuje równe 270 tysięcy.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

Jednak wydając 177 900 zł na Stingera 2.0 T-GDI w wersji GT Line otrzymujecie bardzo bogate wyposażenie. Dopłaty wymaga jedynie szklany dach (4000 zł), elektronicznie sterowane zawieszenie (3500 zł), pakiet technologiczny z systemami monitorowania martwego pola, kamerą 360 i bezprzewodową ładowarką (5000 zł), lakier (3000 lub 4000 zł) i system Kia Safety, który interweniuje po wypadku (3390 zł). Reszta opcji jest w standardzie. Jeśli chcielibyście zbudować podobnie wyposażonego VW albo BMW to musielibyście sięgnąć bardzo głęboko do świnki skarbonki.

kia, stinger, kia stinger gt, kia polska, stinger test

To jak?

Kia Stinger 2.0 T-GDI to bardzo ciekawa alternatywa dla niemieckich limuzyn. Ma niezłe osiągi, dynamiczny silnik i co najważniejsze w gran turismo jest wygodny. Smaczku dodaje napęd na tył, który zachęca do zabawy, a w połączeniu z odpowiednim skillem kierowcy może dać bardzo dużo radości.

Dodatkowo samochód ma bardzo przyzwoitą cenę. Kia Stinger 2.0 T-GDI powinna być częściej widywana na ulicach. Mimo, że wersją 2.0 jeździło mi się przyjemnie to jestem bardzo ciekawy jak wypadłoby porównanie tego Stingera z topową wersją GT, gdzie pod maską drzemie ponad 3 litrowa podwójnie doładowana V6’tka. Mam nadzieję, że uda mi się to sprawdzić już niedługo!

Galeria x Kia Stinger GT Line

KIA STINGER 2.0 T-GDI GT Line
niezłe osiągi silnikakomfort na wysokim poziomieklasyczne wnętrzeduża ilość miejscanowoczesny wygląd nadwoziabogate wyposażeniesensowna cenanapęd na tył daje dużo frajdymożliwość wyłączenia ESP
czasami skrzynia potrafiła szarpnąć i się zgubićplastiki mogłyby być lepszetylko R4 pod maskąoszukane wlotydość wysokie spalanie
70%Wynik ogólny
#carspotting_fame47%
#silnik75%
#skrzynia_biegów68%
#prowadzenie75%
#fun83%
Ocena czytelników 2 Głosów
82%