Zakończone niedawno targi motoryzacyjne w Los Angeles stały zdecydowanie SUVami. Sporo z nich opisałem w poprzednim Moto Weeku, ale ciekawych modeli na targach było zdecydowanie więcej, w tym nawet jedna Toyota. Jest też oczywiście o nowym pickupie Tesli, bo jakże mogłoby być inaczej…

Mercedes-Maybach GLS

Zaczynamy od Mercedesa-Maybach GLS 600 czyli alternatywy dla takich luksusowych SUVów jak Bentley Bentayga czy Rolls-Royce Cullinan.

GLS, przynajmiej na zdjęciach prasowych, wygląda przy nich jak sen chińskiego przedsiębiorcy… Wielki świecący grill – ok, nie mogą być gorsi od byle BMW X7, ale ta srebrna siatka na pół zderzaka i jakaś pseudoterenowa osłona? A z tyłu te wyglądające jak atrapy wydechy z przechodzącą przez środek blaszką, jakby sugerująca „nieczynne”, mimo silnika 4.0 V8? Nie mój styl, nie moja bajka. No ale pewnie w wielu kręgach się spodoba.

Audi e-tron Sportback

Spalinowa motoryzacja w LA miała się bardzo dobrze, ale wśród premier nie sposób pominąć Audi e-tron w wersji sportback, które moim zdaniem wygląda całkiem nieźle. Przy okazji Audi zapowiedziało nową, słabszą wersję silnikową – 50 quattro, która będzie mieć 313 koni i zasięg 347 km. Dla porównania, dostępne teraz 55 quattro ma 408 koni i zasięg 446 km.

Toyota RAV4 Prime

Toyota ma się coraz lepiej. Kiedy np. w Mitsubishi zrezygnowali już dawno z Lancera Evo, a z Eclipse zrobili SUVa, Toyota najpierw zrobiła tylnonapędowe GT86, potem nową Suprę, a teraz pokazali całkiem ciekawą wersję RAV4 z dopiskiem Prime. Będzie ona miała 306 koni rozwijane dzięki połączeniu silnika 2.5 R4 oraz napędu elektrycznego doładowywanego z gniazdka. Dzięki elektrykowi będzie możliwość przejechania około 60 km w trybie „zeroemisyjnym”. Setka w około 6 sekund, wnętrze z całkiem dobrze wyglądającymi sportowymi fotelami i czerwonymi akcentami. No, no, Toyota…

Tesla Cybertruck

Co prawda nie bezpośrednio na targach, ale także w LA, Elon Musk pokazał swój kolejny odważny pomysł czyli Teslę Cybertruck. Wygląda ona trochę jak samochody, które rysowałem w zeszycie na nudnych lekcjach w podstawówce (a przesadnych zdolności plastycznych nie mam), ale w przeciwieństwie do moich „projektów” jest rzeczywistością i ma już 250 tysięcy pre-orderów mimo tego, że podczas prezentacji bez problemu udało się uszkodzić szyby, które miały być podobno kuloodporne.

Bazowy Cybertruck ma mieć napęd RWD, około 400 km zasięgu i osiągać setkę w około 6.5 sekundy. Najlepszy ma z kolei wyciągać aż 800 kilometrów na jednym ładowaniu i przyspieszać do setki w 3 sekundy. Zobaczymy go zaraz pewnie po tym jak nasze ulice zaleją Tesle Roadstery, cieżarówki Semi, a Ryanair zbankrutuje bo wszyscy będziemy latać w kosmos SpaceX’em…