Mimo niezbyt sprzyjającej sytuacji w kraju i na świecie jak na razie tematów do Moto Weeka nie brakuje. W wydaniu numer 46 przeczytacie o Tesli Y, 800-konnym dostawczaku od Brabusa i BRZcie Final Edition. A jeśli poszukujecie lektury, aby jakoś spożytkować powszechny teraz nadmiar wolnego czasu to sprawdźcie poprzednie piguły newsowe tutaj.

Tesla Y już dostępna

Rok po uroczystej premierze pierwsze Tesle Y zostały odebrane przez szcześliwych (to się jeszcze okaże) nabywców. Ten crossover z dlugością 4,73 m. i rozstawem osi 2873 mm to konkurencja dla spalinowców takich jak BMW X4 czy Mercedes GLC Coupe, ale w przeciwieństwie do nich mieści na swoim pokładzie aż 7 osób.

Ceny startują od 39 tysięcy dolarów za model z napędem RWD, baterią pozwalającą na jazdę przez 370 kilometrów i czasem około 6 sekund do setki. Na końcu gamy mamy z kolei Teslę Y Performance, która ma napęd na cztery koła, 3.6 sekundy do setki i zasięg ponad 500 km.

W dobie koronawirusa Tesla na giełdzie radzi sobie coraz gorzej – 19 lutego jedna akcja kosztowała ponad 860 dolarów, 19 marca już tylko 360. Ale miejmy nadzieję, że to tylko chwilowe problemy.

Użytkowy Brabus

Jeśli Mercedes klasy X był dla Was za tani i zbyt pospolity (swoją drogą, jego produkcja się kończy, a szkoda – X350d było naprawdę spoko) to Brabus ma coś dla Was. Model 800 XLP Adventure to pickup stworzony na bazie AMG G63. Ma on czworo drzwi, niezbyt dużą pakę, ale aż 800 koni mocy z podkręconego silnika 4.0 V8. Setka w czasie 4.8 sekundy specjalnie nie imponuje, no ale swoje to musi ważyć, a i w tunelu aerodynamicznym raczej dobrych wyników nie ma się co spodziewać ;).

Aha, do kompletu możecie mieć widocznego na focie niżej drona, który rozpędza się do 240 km/h, lata 120 km na pełnej baterii i podobno jest doskonale dostosowany do przewozu „na pace” Brabusa. Ceny XLP Adventure startuja od 390 tysięcy euro.

 

Pożegnanie z BRZetem

Subaru BRZ odchodzi do historii. W Polsce z oferty zniknęło już jakiś czas temu podobnie jak reszta interesujących modeli tego japońskiego producenta, ale na rynku niemieckim będzie można kupić pożegnalne Final Edition, które będzie limitowane do stu sztuk.

Za 40 tysięcy euro dostaniemy ten sam, trochę zbyt słaby 200-konny silnik 2.0 NA, ale hamulce Brembo z czerwonymi zaciskami i amortyzatory Sachs to coś co nie było standardowo oferowane w BRZ. Do wyboru będzie czarny lakier Crystal Black Silica oraz niebieski Blue Pearl. Bedą też okolicznościowe emblematy.