W nowym Moto Weeku leak Mercedesa klasy S oraz dwa podejścia do sportowych fur. W obu przypadkach RWD i bez dachu – czyli to co najlepsze na lato :). Poprzednie piguły newsowe znajdziecie tutaj.

Przedpremiera Mercedesa

Nowego Mercedesa klasy S dotychczas mogliśmy oglądać tylko w zamaskowanej wersji, ale wygląda na to, że jeden z takich egzemplarzy po testach został oddany w celu „utylizacji” do stacji demontażu, a tam ktoś zrobił zdjęcia bez oklejenia :). Przód z wielką atrapą chłodnicy to jak pokazało Audi, a ostatnio BMW konieczność w tej klasie, więc i Mercedes zdecydował się nie odstawać. Tył jest spokojny – połączenie obecnego CLSa i S Coupe. Ale za to w środku mamy wielki tablet rodem z Volvo czy Tesli. Do tego oczywiście cyfrowy ekran liczników i jakaś dziurę za nim – pewnie HUD, ale wyglada niczym projektor kinowy ;).

Nie jest źle, ale mimo wszystko w klasie S spodziewałbym się bardziej klasycznego wyglądu. I klienci pewnie również. Ale z drugiej strony, te wszystkie młodzieniaszki, które teraz śmigają A35 za parę lat muszą mieć się do czego przesiąść. A duże ekrany i obsługa dotykowa to w takim przypadku „must have”.

Lotus Elise w edycji specjalnej

Lotus pokazuje coraz to kolejne ciekawie zapowiadające się prototypy (takie jak elektryczny hypercar Evija czy czterodrzwiowy model Eterne), ale niestety żaden jeszcze nie doczekał się produkcji. Na razie na pocieszenie mamy limitowaną edycję Elise z dopiskiem Classic Heritage Edition. Jest ona limitowana do 100 sztuk i odwołuje się do wyścigowych tradycji marki.

Limitowane Elise będze dostępne w wariantach kolorystycznych nawiązujących do historycznych pojazdów marki. Połączenie czerni i złota odwoluje się do Lotusa Type 72D, którym Emerson Fittipaldi wygrał w 5 wyścigach podczas sezonu 1972 F1. Będzie też kombinacja kolorów czerwonego, białego i złotego nawiązująca do Type 49B z 1968 roku, niebieskiego, czerwonego i srerbnego (Lotus Type 81 z 1980 roku, którym kierowały takie sławy jak Nigel Mansell czy Mario Andretti) oraz zestaw niebiesko-biały, odwołujący sie do Type 18 z 1960 roku, który był pierwszym Lotusem, któremu udało się osiągnąc pole postion i wygraną w F1 – za jego kierownicą był Stirling Moss.

Jak widać, Lotus rzeczywiście ma co wspominać. Wnętrza Elise Classic Heritage Edition nawiązują do tego co na zewnątrz. Pod maską silnik 1.8 turbo o mocy 220 koni. Dzięki wadze poniżej 900 kg, setka na liczniku pojawia się w 4.3 sek.

Nowe Lambo bez dachu

Lamborghini pokazało nowego Huracana Evo Spyder w wersji RWD. Z tyłu dalej mocarne 5.2 V10. 610 koni, 3.5 sekundy do setki i prędkość maksymalna 324 km/h to niesamowite wyniki jak na cabrio i nie tylko.

Cena w Niemczech startuje od 175 tysiecy euro. Czyli Giulia GTA ma konkurenta z tej samej półki cenowej ;)).