Już po wakacjach, więc wracam z Moto Weekiem. Jest nawet do tego dobra okazja – premiera nowego Mercedesa klasy S i nowego Rolls-Royce’a Ghosta.

Zaczynamy od Merca – generacja W222 klasy S wytrwała na rynku 7 lat i moim zdaniem nadal wygląda dobrze. Nie jest tak ostentacyjna jak BMW 7, ani skromna jak Audi A8. Po prostu w sam raz :). Teraz jednak pryszedł czas na następcę.

Z zewnątrz nowa Ska zyskała na lekkości, mimo, że sam samochód trochę urósł jeśli chodzi o długość (54 mm) i wysokość (10 mm). Większy o 71 mm jest także rozstaw osi. Pod maską na razie silniki R6 – najwolniejsze jest S350d o mocy 286 koni i z czasem 0-100 6,4 sekundy, a najszybsze 435-konne S500 4Matic z czasem do sety na poziomie 4,9 sek. Potem będa też wersje V8 i plugin.

W środku multmedialny szał. Ekran centralny ma 12,8 cala. Ma też być HUD, który będzie wyświetlał się na bardzo dużym obszarze przedniej szyby i pokazywał np. wskazówki nawigacji bezpośrednio na drodze.

Produkcja W223 już ruszyła, w salonach ma się pojawić pod koniec roku. 

Rolls-Royce Ghost pierwszej generacji był na rynku z kolei aż 11 lat, jednak 1 września 2020 przyszedł czas na następcę. Model dzieli platformę z najnowszym Phantomem i Cullinanem.

Pod maską 6.75 V12 o mocy 571 koni, 0-100 w 4.8 sek. Sporą nowością jest napęd AWD i cztery koła skrętne oraz nowe zawieszenie Planar, które według producenta sprawia, że jazda nowym Ghostem zamienia się w „magic carpet ride” niezależnie od drogi po której jedziemy. Oj, dużo bym dał żeby to przetestować :)).