W kolejnym Moto Weeku przeczytacie o nowym, niespodziewanym rekordziście prędkości, ciekawym hothaczu z „korzeniami” w WRC oraz nietypowej wersji nowego Fiata 500.

Nowy rekord prędkości

SSC Tuatara to nowy najszybszy samochód na świecie. Ten produkowany w Ameryce hypercar osiągnał średnią 508,73 km/h (pierwszy przejazd 532,82 km/h, powrót 484,53 km/h) czyli ponad 50 km/h więcej niz poprzedni rekordzista Koenigsegg Agera RS, który na tym samym odcnku osiągnał średnią prędkość „zaledwie” 446,97 km/h.

Tuatara ma silnik 5.9 twinturbo, który rozwija 1750 koni co przy wadze trochę ponad 1,2 tony daje piorunujące osiągi. Oliver Webb, który był kierowcą testowym stwierdził, że jego zdaniem samochód stać na więcej :).

Szybki i wściekły

Do ligi małych hothaczy dołącza nowy gracz. To Hyundai i20N. Pod maską ma czterocylindrowy silnik 1.6 turbo o mocy 204 koni. Do tego oczywiście manual. Setka w 6.7 sekundy. Wg producenta wygląd i20N jest inspirowany  starszym i mocniejszym bratem startującym w rajdach, czyli i20 Coupe WRC. Ten samochód w 2019 roku przyniósł Hyundaiowi tytuł mistrza producentów. Mamy więc czerwone akcenty na nadwoziu czy spory spoiler z tyłu, choć oczywiście model cywilny jest znacznie „grzeczniejszy” od rajdówki WRC.

Tak czy inaczej, wygląda na to, że Ford Fiesta ST będzie miał godnego konkurenta :).

Bonusowe drzwi w Fiacie 500

Fiat zaskoczył nową wersją elektrycznej 500tki pod nazwą 3+1. Ma ona dodatkowe, otwierane pod wiatr drzwi po prawej stronie, które ułatwią pasażerom wsiadanie do tyłu. Podobne kiedyś Mini stosowało w modelu Clubman.

Problemem nadal pozostanie znikoma ilość miejsca na tylnej kanapie Fiata 500, ale pomysł na pewno jest ciekawy i praktyczny.

Nie będzie tanio, bo bazowa, dwudrzwiowa elektryczna wersja Fiata 500 ma kosztować ponad 150 tysięcy, a dodatkowe drzwi na pewno dorzucą do tej ceny kolejne złotówki.