Do Forda Explorera mam ogromny sentyment. Był to jeden jeden z moich ulubionych samochodów, jakie w garażu miał mój tata pod koniec lat 90-tych. Była to II generacja modelu, z V8 pod maską. Jeśli dobrze pamiętam to dokładnie z 1997 roku. Auto pochodziło z USA, mimo, że w tamtym okresie można było je kupić również w Polsce (do 1999 roku). Teraz, 26 lat później porwałem kluczyki do najnowszej, szóstej odsłony tego modelu i muszę przyznać, że nowy Ford Explorer nadal ma vibe, który pamiętam. Jest ogromny, ciężki i przez swoje gabaryty budzi spory respekt na drodze. Fajnie, że wrócił do nas.

ford, ford explorer, explorer, test

Ford Explorer

Pod względem wizualnym Ford Explorer to kwintesencja amerykańskiego SUV’a. Duży masywny grill, przepastna maska i ogromny znaczek Forda. Do tego lekkie przetłoczenia, wloty powietrza, pokaźne felgi, srebrne i chromowane dodatki (w wersji Platinum). Samochód wygląda przeeeepotężnie. Mierzy ponad 5 (dokładnie 5049 cm) metrów długości. Ma 2285 cm szerokości z rozłożonymi lusterkami i jest wysoki na 1778 cm. Gabaryty są konkretne, a mimo to inżynierom Forda udało się opanować średnice zawracania tego kolosa na sensownym poziomie i wynosi 12,6m. Dla porównania dużo mniejsze BMW X6 poprzedniej generacji na wykonanie tego manewru potrzebuje 12,9m. Ups.

ford, ford explorer, explorer, test

Gabaryty zewnętrzne przekładają się również na ogromną przestrzeń w środku samochodu. Ford Explorer jest autem 7-osobowym i ma olbrzymią przestrzeń ładunkową. Przy rozłożonych wszystkich fotelach otrzymujecie bagażnik o pojemności 240l do rolety, a do dachu 330l. Jak złożycie (elektrycznie, są guziki z prawej strony bagażnika) trzeci rząd siedzeń to powierzchnia bagażnika zwiększa się do 635l do linii okien, a do dachu otrzymujecie 1137l wolnej przestrzeni. Jeśli to by Wam nie wystarczyło to możecie złożyć jeszcze drugi rząd foteli (tutaj już czeka Was zabawa manualna) i otrzymujecie małego dostawczaka z paką o wielkości 2274l, więc jest grubo.

Wnętrze Explorera w wersji Platinum jest nastawione na luksus. Wygodne fotele. Skórzana tapicerka. Drewniane wstawki. Dużo elektrycznych udogodnień (fotele, kierownica itd). Podgrzewanie, wentylacja, masaż, gniazdko 230V i inne wodotryski. Do tego cyfrowe zegary (zmieniają wygląd w zależności od wybranego trybu jazdy) i ogromny tablet na środku deski rozdzielczej. Jedyny minus to starszy system operacyjny multimediów SYNC 3. Działa sprawnie, ale pod względem graficznym i ogólnego usability zdecydowanie odstaje od wersji czwartej, którą miałem na pokładzie np. Forda Focusa ST (test tutaj). No i niektóre materiały mogłyby być nieco lepsze bo czasami można trafić na twardy plastik (szczególnie na tunelu środkowym).

ford, ford explorer, explorer, test

Engine

Jednak Ford Explorer to auto, które ma przede wszystkim świetnie jeździć zarówno po asfalcie jak i w lekkim terenie. Pod maską znajduje się podwójnie doładowana V6 o pojemności 3 litrów. Do tego układ elektrczyny bo Ford Explorer to oczywiście hybryda. Moc całego układu napędowego to aż 457 koni i… 825 Nm maksymalnego momentu obrotowego! Do tego klasyczny (!) napęd 4×4 (bez zabawy w napędzanie kół różnymi silnikami) i automatyczna skrzynia biegów o szalonych 10 przełożeniach. Tak… dziesięciu.

ford, ford explorer, explorer, test

Osiągi samochodu, jak na jego gabaryty (i wagę 2466kg) są fantastyczne. Przyśpieszenie od 0 do 100 km wg danych z katalogu wynosi równe 6 sekund. Explorer ma znakomitą elastyczność i świetnie dobiera przełożenia. Najbardziej responsywne jest oczywiście w trybie sportowym ale to raczej oczywiste.

Układ kierowniczy i zawieszenie są świetnie skonfigurowane. Jadąc Explorerem w ogóle nie odczuwa się jego gabarytów (no może podczas parkowania) ani masy. W zakrętach samochód jest dość zwarty i przewidywalny. To duża zaleta, bo masywne SUVy potrafią pływać na krętych drogach. Ciekawy jestem czy nieco sztywniejsza i niżej osadzona wersja ST-Line prowadzi się jeszcze lepiej, czy te delikatne zmiany w stosunku do Platinum będą niewyczuwalne.

ford, ford explorer, explorer, test

Wracając do silnika, Ford Explorer to hybryda Plug-In (jedyna sensowna), więc posiada całkiem duże akumulatory. Mają pojemność 13,6 kWh, a sam silnik elektryczny generuje 101 koni. W trybie EV, czyli takim w pełni elektrycznym możecie przejechać ok 40-42 km, co spokojnie starczy do przemieszczania się po mieście. W pozostałych trybach silnik elektryczny będzie wspomagał Waszą jazdę automatycznie i będzie miał odczuwalny wpływ na spalanie. Zużycie benzyny jest całkiem racjonalne. Podczas testu zrobiłem ok 700km różnymi drogami. Kilka razy startowałem z pełną baterią, ale przez długą część testu jeździłem z całkowicie rozładowaną i średnie spalanie wyszło mi na poziomie 9.1 l. To świetny wynik.

Na bezdrożach auto radzi sobie bardzo dobrze. Jednak trzeba pamiętać, że jest to SUV, a nie auto typowo terenowe, a to przekłada się na pewne ograniczenia. Prześwit nie jest zbyt duży, tak samo jak kąt natarcia (20.2) i zejścia (21.0). Na szczęście układ napędowy 4×4 pracuje świetnie w trybach terenowych, więc jeśli mieszkacie w lesie to spokojnie dojedziecie na podwieczorek. Jednak jeśli macie trudniejszy teren do pokonania to może lepiej wyposażyć się w Forda Rangera Raptora (test tutaj).

ford, ford explorer, explorer, test

Money?

W europie Ford Explorer dostępny jest tylko z jednym silnikiem i nadwoziem w dwóch wersjach wyposażenia, ST-Line lub Platinum.W Polsce cennik wersji ST-Line startuje i jednocześnie kończy się na kwocie 424 300 PLN, a Platinum na 426 300 PLN. W tej cenie otrzymujecie samochód niemal w pełni wyposażony. Dostajecie kamery 360, nagłośnienie B&O, reflektory LED, systemy asystujące, podgrzewane i wentylowane fotele, tryby jazdy i milion innych funkcji. Jedynymi opcjami jakie możecie dokupić do Forda Explorera jest hak holowniczy za 5800 PLN i kolor lakieru od 900 do 5500 PLN.

ford, ford explorer, explorer, test

Cena może szokować, bo przecież Ford nie jest marką premium ale jeśli na chłodno przeanalizujecie, że za tą kwotę otrzymujecie ogromny samochód, z mocnym silnikiem, hybrydę Plug-In, przepastne wyposażenie, napęd na 4 koła to okazuje się, że niecałe 430 000 PLN jest całkiem sensowne. Gdybyście chcieli kupić auto podobnych rozmiarów z rozbudowanym wyposażaniem u niemieckiej konkurencji, to na słabsze, ale nieco szybsze BMW X7 i40 musicie przygotować minimum 600 000 PLN (485 000 PLN podstawa + wyposażenie). Tak, wiem, że X7 jest autem marki reprezentującej klasę premium, wiem, że będzie lepiej wykonane itd, ale czy jest to warte 170 000 PLN? Chyba jednak wolałbym za te pieniądze kupić sobie Forda Focusa ST.

So…?

Ford Explorer to bardzo ciekawa alternatywa dla opatrzonych samochodów europejskich producentów. Jest ogromny. Budzi respekt. Wygląda bardzo dobrze. Ma świetne osiągi zarówno to generowane przez silnik, jak i te zdeterminowane klasycznym napędem na 4 koła. Dodatkowo w trybie elektrycznym możecie przejechać 40 km. Auto nietuzinkowe, którego widok nie przestaje zaskakiwać, bo coraz częściej najnowsza wersję Explorera można spotkać na ulicach. To mnie bardzo cieszy.

Gallery x Ford Explorer

Ford Explorer Plug-In Hybird Platinum
świetny silnik i osiągidobra skrzynia biegówklasyczny napęd 4x4tryby terenoweprzestronnośćbogate wyposażeniewłaściwości terenowejazda w trybie EVpojemna bateria
stary system SYNC 3duże gabarytywysoka cena
73%Wynik ogólny
#carspotting_fame44%
#silnik82%
#skrzynia_biegów80%
#prowadzenie78%
#fun76%
#wygląd76%
Ocena czytelników 2 Głosów
84%