Trochę na to czekaliśmy ale wreszcie Ford odkurzył swój sprzedażowy hit i przywrócił do życia model Bronco. Trzeba przyznać, że amerykanie zrobili to w świetnym stylu bo auto bardzo szybko zdobywa uznanie zarówno entuzjastów off-roadu, jak i miłośników aut typu SUV. Na polskim rynku auto oferowane jest w dwóch odmianach. Badlands, czyli bardziej terenowej i Outer Banks stworzonej do wygodnej jazdy na codzień. Mi do testu została przypisana ta bardziej spokojna odmiana, która na papierze powinna być bardziej również komfortowa. Czy Ford Bronco Outer Banks rzeczywiście potrafi sprostać oczekiwaniom w mieście i na bezdrożach? Sprawdźmy.

ford bronco, bronco outer banks, ford bronco test, nowy ford bronco

Outside

Ford Bronco Outer Banks charakteryzuje się klasycznym, surowym designem z nowoczesnymi akcentami. Agresywny przód z dużą osłoną chłodnicy, okrągłe reflektory LED i charakterystyczne logo Bronco podkreślają jego dziedzictwo i nawiązują do kultowej generacji tego modelu. Z boku uwagę przyciągają szerokie nadkola, wysokie zawieszenie oraz duże, 18-calowe felgi aluminiowe z oponami terenowymi. Dach i boczne panele są zdejmowane, co pozwala na cieszenie się jazdą pod gołym niebem – idealne na letnie wyprawy w teren. Ogrom akcesoriów sprawia, że Bronco można dopasować do własnych potrzeb. Moim zdaniem samochód wygląda genialnie. Uwielbiam auta, które w odświeżonych (po latach) generacjach nawiązują do klasycznego looku.

Inside

Wnętrze Bronco Outer Banks to harmonijne połączenie trwałości elementów i komfortu. Fotele pokryte są wysokiej jakości skórą, a deska rozdzielcza wykonana z miękkich materiałów, które są łatwe do czyszczenia – co jest niezwykle praktyczne w samochodzie przeznaczonym do jazdy off-roadowej. Przestronność wnętrza zadowoli zarówno kierowcę, jak i pasażerów, zapewniając dużo miejsca na nogi i głowę. Bagażnik z wysuwanym stołem roboczym to dodatkowy bajer ale jednocześnie bardzo przydatne akcesorium, szczególnie jeśli traktujemy Bronco jako woła roboczego. Jedyna niedogodność to bardzo szerokie drzwi bagażnika, które po zaparkowaniu w mieście mogę sprawić nieco problemów z otwarciem. Szkoda, że tylna szyba nie podnosi się oddzielnie. Można byłoby wtedy wrzucić szybko zakupy do bagażnika bez konieczności otwierania drzwi (szyba unosi się do góry ale najpierw trzeba otworzyć drzwi).

Centralnym punktem deski rozdzielczej jest duży bo aż 12-calowy ekran z nowoczesnym system multimedialny SYNC 4, który obsługuje Apple CarPlay, Android Auto oraz wszystkie systemy pokładowe. Fajnie, że na pokładzie pozostawiono fizyczne przyciski, bo to bardzo pomaga w obsłudze np. w rękawiczkach.

Dziwne są jedynie zegary, które przypominają mi rozwiązanie stosowane przez amerykańską markę w modelu Mondeo sprzed kilku lat. Ford połączył cyfrowy wyświetlacz z analogowym wskaźnikiem. Nie do końca wiem po co bo, dużo lepiej wyglądałby w pełni wirtualny kokpit. Jest to dziwne o tyle, że w USA np. w wersji Raptor dostępne są pełne wirtualne zegary.

ford, ford bronco, nowy ford bronco, ford bronco test, outer banks, ford bronco outer banks

Bronco został wyposażony w system audio Bang & Olufsen z 10 głośnikami, który dostarcza bardzo dobrej jakości dźwięk, uprzyjemniając każdą podróż. O spokojne manewrowanie zadba system kamer 360 stopni, który generuje naprawdę dobrej jakości obraz.

Ford Bronco Outer Banks ma na pokładzie szereg zaawansowanych systemów bezpieczeństwa, które wspomagają kierowcę w różnych sytuacjach. Adaptacyjny tempomat, system monitorowania martwego pola, asystent pasa ruchu oraz system automatycznego hamowania awaryjnego to tylko niektóre z dostępnych technologii. Dzięki nim podróżowanie jest nie tylko komfortowe, ale i bezpieczne.

Pod maską

Na polskim rynku Ford Bronco Outer Banks oferowany jest z  jedną jednostką napędową (niezależnie od wersji samochodu). Jest to silnik o pojemności 2,7, z sześcioma cylindrami w układzie V. EcoBoost Bi-Turbo generuje moc 335 KM i moment obrotowy 563 Nm. Spełnia normy emisji spalin Euro 6.2 i współpracuje z 10-biegową automatyczną skrzynią biegów. Zmiany biegów są bardzo płynne, a duża ilość przełożeń wpływa na sensowne – jak na gabaryty i aerodynamikę – spalanie.

Przyśpieszenie do setki wynosi 6.7 s. Jest to o 0.5s szybciej niż w bardziej terenowej odmianie Badlands. Wynik całkowicie wystarczający jak na auto tych rozmiarów.

Co ciekawe Ford nie wyposażył Bronco w górną osłonę silnika. Nie ma żadnej plastikowej nakładki. Wszystkie podzespoły, doloty, kable, łączniki, kostki, są widoczne jak na dłoni. Chyba dobry pomysł ze strony amerykanów, bo auto buszujące po bezdrożach nie potrzebuje zbędnych elementów, a brak osłony ułatwia ewentualne naprawy.

W terenie

Bronco Outer Banks, mimo swojego bardziej miejskiego charakteru, nie zapomina o swoich off-roadowych korzeniach. Wyposażony jest w zaawansowany system napędu na cztery koła z opcjonalnym reduktorem, co umożliwia pokonywanie trudnych przeszkód terenowych. Do tego zawieszenie HOSS 1.0 (High-Performance Off-Road Stability Suspension). Kierowca ma do dyspozycji 6 trygów jazdy G.O.A.T. (Goes Over Any Terrain) pozwalają dostosować ustawienia samochodu do różnych warunków – od piasku, przez błoto, aż po kamieniste szlaki. Dodatkowo, model ten posiada blokady mechanizmu różnicowego oraz system Trail Control, który działa jak tempomat terenowy, ułatwiając pokonywanie stromych zjazdów i podjazdów.

W standardzie Outer Banks wyjeżdża na oponach A/t o rozmiarze 255/70 i 18 calowych felgach. Pełna średnica kół to 32 cale.

ford, ford bronco, nowy ford bronco, ford bronco test, outer banks, ford bronco outer banks

Jeśli chcielibyście przeprawić się przez niewielką rzekę albo strumień to wasza operacja ma dużą szansę powodzenia. Głębokość brodzenia w Bronco to 80 cm. Dla porównania w Jeepie Wranglerze jest to standardowo 76 cm, w G klasie 70 cm, a w Land Roverze Defenderze 90 cm.

Jeśli jazda w terenie to dla Was priorytet to powinniście zerknąć na wersje Badlands. Auto posiada zawieszenie HOSS w wersji 2.0 z amortyzatorami Bilstein z funkcją wykrywania terenu, autmatyczną regulacją kompresji i odbicia a także z  zewnętrznymi zbiorniczkami oleju, co poprawia chłodzenie w trudnych rwarunkacj terenowych. Do tego stabilizator przechyłów, blokady przedniego i tylnego mechanizmu różnicowego i stalowe płyty ochronne.  System G.O.A.T. został wyposażony również w dwa dodatkowej tryby – Rock Crawl i Baja (znany z Rangera Raptora – test tutaj). Badland otrzymał również większe opony 285/70 (33″) i stalowe zderzaki. Co ciekawe auto w tej odmianie jest nieco krótsze (-11 cm) niż Outer Banks, ale szersze (+9 cm) i cięższe / masa własna (+129kg).

Na asfalcie

Pomimo swojego terenowego rodowodu, Ford Bronco Outer Banks oferuje wysoki poziom komfortu na asfalcie. Zawieszenie zostało zaprojektowane tak, aby dobrze tłumić nierówności, co sprawia, że jazda po miejskich ulicach i autostradach jest płynna i komfortowa. Układ kierowniczy jest precyzyjny, a szeroka sylwetka auta zapewnia stabilność podczas szybszej jazdy. Fotele są wygodne i oferują dobre podparcie boczne, co jest ważne podczas dynamicznej jazdy w terenie.

Jedyna niedogodność to wysoka głośność w kabinie podczas jazdy autostradowej. Jest to związane z możliwością zdjęcia elementów dachu, które są połączone grubymi uszczelkami ale nie niwelują szumów w stopniu jaki gwarantowałaby to statyczna zabudowa. Mi to zupełnie nie przeszkadzało i uważam, że ma to swój urok (przynajmniej nikt nie gada podczas jazdy).

Cena?

No i tutaj nie jest tak kolorowo. Cena Forda Bronco startuje od 374 300 PLN. Za tą kwotę otrzymamy wersję Outer Banks. Na szczęście większość opcji wyposażenia jest w standardzie. Z dodatków można dorzucić relingi dachowe za 3400 PLN, hak holowniczy za 5900 PLN i lakiery od 5700 PLN do 6700 PLN. Wersja Badlands jest nieco droższa i jej cennik zaczyna się od 395 300 PLN. Dla porównania w USA cena podstawowego Forda Bronco startuje od $38 040, czyli przy aktualnym kursie około… 153 000 PLN. Koszt wersji Outer Banks to $47 940, czyli 193 000 PLN.

Co ciekawe najbardziej wypasiona wersja, czyli Ford Bronco Raptor kosztuje $80 580, czyli jakieś 324 000 PLN.

Jeśli chodzi o konkurencję to cennik Jeepa Wranglera startuje od 325 200 PLN za wersję Sahara i 334 200 PLN za Rubicon.

ford, ford bronco, nowy ford bronco, ford bronco test, outer banks, ford bronco outer banks

To jak?

Ford Bronco Outer Banks to samochód, który doskonale łączy surowe zdolności terenowe z wygodą i nowoczesnymi technologiami. Jest to idealny wybór dla osób, które chcą cieszyć się przygodami na świeżym powietrzu, nie rezygnując przy tym z komfortu jazdy po mieście. Jego mocne silniki, zaawansowany napęd 4×4 i przemyślane wnętrze sprawiają, że jest to wszechstronny SUV. Auto jest zawsze gotowe na każdą podróż – zarówno w mieście, jak i na bezdrożach. Ford Bronco Outer Banks spełnia obietnicę bycia prawdziwym terenowym wojownikiem. Jest po prostu świetny!

Galeria x Ford Bronco Outer Banks

 

Ford Bronco Outer Banks
świetny retro wyglądniezły silnikbardzo dobre osiągigenialne właściwości terenowepomocne tryb jazdymożliwe modyfikacje nadwoziaogólnie przyjemny vibefizyczne przyciski
wysoka cenaspore gabaryty do jazdy po mieściebrak wersji podstawowej i Raptor na PL rynkudziwne analogowo-cyfrowe zegary
79%Wynik ogólny
#carspotting_fame67%
#silnik75%
#skrzynia_biegów80%
#prowadzenie_na_asfalcie70%
#prowadzenie_w_terenie95%
#fun81%
#wygląd87%
Ocena czytelników 4 Głosów
86%