Rynek małych suvów rozwija się w najlepsze. Sprzyja temu moda na niewielkie podwyższone samochody, które świetnie radzą sobie z miejskimi przeszkodami. Każdego roku pojawiają się nowe modele i każda marka, która chce się liczyć w branży motoryzacyjnej ma w swojej ofercie auto, które można potocznie nazwać crossoverem. Do grona producentów posiadających w swoim portfolio niedużego suva dołączył również Hyundai wypuszczając na rynek model Kona. Auto ma wielu rywali z długim rynkowym stażem między innymi: Fiat 500X, Opel Mokka X, Renault Captur czy Nissan Juke, dlatego chciałem sprawdzić, czy Hyundai Kona ma szanse na znalezienie swojej przestrzeni w tym nasączonym crossoverami świecie.

Kona / look.

Hyundai Kona to trzeci po Tucsonie i Santa Fe SUV w ofercie koreańskiego producenta. Został zaprezentowany we Frankfurcie podczas targów Motor Show w 2017 roku i w tym samym roku trafił do produkcji. Wielkością plasuje się poniżej Tucsona, a swoim wyglądem pokazuje w jaką stronę będzie rozwijała się stylistyka nowych samochodów Hyundai’a. Potwierdza to niedawno zaprezentowane najnowsze wcielenie Santa Fe, które bezpośrednio nawiązuje do wyglądu Kony.

Z przodu i z tyłu zastosowano podwójny układ reflektorów. Przy masce znajduje się mały, wąski pasek świateł, a na masywnym zderzaku drugi zestaw oświetlenia. Podobny patent stosował Jeep w poprzedniej generacji modelu Cherokee i Citroen w Cactusie. Efekt jest bardzo ciekawy i nadaje agresywności, szczególnie przedniej części nadwozia. Karoseria Hyundai Kona posiada wiele przetłoczeń, załamań, plastikowych nakładek i elementów, które mają dodać charakteru i terenowego polotu. Uwagę trzeba zwrócić na ciekawe kolory lakierów. Najbardziej rzucające się w oczy to Acid Yellow, Pulse Red, Ceramic Blue czy tak, jak w testowym modelu Blue Lagoon. Dodatkowo można zamówić dach w jednym z dwóch kontrastujących odcieni.

Do wyboru są cztery pakiety wyposażenia: Classic Plus (światła dzienne LED, elektryczne lusterka, czarny grill, 16″ felgi stalowe, manualna klimatyzacja, system DAA monitorujący koncentrację kierowcy), Comfort (dodatkowo: relingi dachowe, srebrne klamki wewnątrzcne, skórzana kierownica i gałka zmiany biegów, tylne czujniki parkowania i automatyczna klimatyzacja), Style (dodatkowo: ekran 7″ multimediów, srebrne elementy wykończenia nadwozia, chromowany grill, tylna kamera cofania, podgrzewane fotele, keyless) i najbardziej bogaty Premium, która zawiera większość opcji z niższych pakietów wyposażenia, a dodatkowo ma na pokładzie 8″ ekran nawigacji, ładowanie bezprzewodowe telefonu, tylne i przednie światła full LED, 18″ felgi i wyświetlacz head-up. Na bogato!

Wnętrze Kony jest nowoczesne ale stonowane. Zdecydowanie projektanci postawili na użyteczność. Duża ilośc ciemnych – dość twardych plastików, które zostały rozświetlone kolorowymi wstawkami do okoła przycisku start/stop, nawiewów, a także przeszyciami i kolorowymi wstawkami na fotelach. Po wejściu do Kony od razu rzucają się w oczy pasy bezpieczeństwa wykonane z kolorowego materiału. W przypadku testowanego egzemplarza, wszystkie te elementy miały kolor zielono-żółty (Lime), ale do wyboru jest także czerwona barwa. Kolorowe smaczki wyglądają całkiem fajnie i nadają troszkę sportowego charakteru do wnętrza Kony. 

Dodatkowo wnętrze samochodu jest całkiem praktyczne. Mamy różnego rodzaju skrytki, uchwyty na napoje i schowki. W Konie jest zaskakująco dużo przestrzeni dla kierowcy i pasażerów. Przy moim wzroście (183 cm) nie miałem problemu z podróżowaniem na tylnej kanapie. Miejsca nad głową i przed fotelem kierowcy było absolutnie wystarczająco.

Jazda.

Testowany samochód posiadał pod maską najmocniejszy w ofercie benzynowy silnik 1.6 T-GDI, który został połączony z 7-biegową automatyczną dwusprzęgłową skrzynią biegów (DCT) i napędem 4wd. Silnik generuje 177 koni mechanicznych (265Nm) i gwarantuje przyśpieszenie do setki na poziomie 7.9s, chociaż w różnego rodzaju testach można odszukać powtarzalne wyniki 0-100 na poziomie 7.5s.

Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta jednostka pod względem mocy, elastyczności i osiągów. Dzięki niej Hyundai Kona to naprawdę zwinny i całkiem szybki samochód. Wydaje mi się, że to optymalny silnik do tego pojazdu, chociaż… ma jedną istotną wadę… spalanie. W mieście, czyli naturalnym środowisku Kony nie udało mi się zejść poniżej 10 litrów na 100 km, a widok 12-14 litrów na 100 km przy normalnej miejskiej jeździe nie powinien Was zdziwić.

Dołączany elektrycznie napęd na cztery koła sprawia, że auto efektywnie wykorzystuje moc silnika. Niestety nie ma możliwości manualnego wyboru trybu funkcjonowania napędu 4wd i jesteśmy zdani na łaskę komputera. Szkoda, bo czasami wolałbym sam zdecydować, czy jechać w trybie 2wd, czy uruchomić na stałe napęd na obie osie. Jedyna funkcja na jaka mamy wpływ to blokada napędu przy niskich prędkościach. Jeśli dodamy do tego prześwit 17 cm i asystenta zjazdu to spokojnie możemy wjechać w las, czy bardzo lekki teren. W błoto i grząską ziemię bym się nie zapuszczał. Pamiętajmy, Kona to crossover, którego głównym zdaniem jest wjechanie na krawężnik i swobodne przejechanie po progu zwalniającym, a nie auto terenowe.

Skrzynia biegów działa bardzo dobrze. Biegi wskakują szybko i dobierane są odpowiednio do sytuacji. Przy kickdown’ie dwósprzęgłówka błyskawicznie redukuje biegi. Co prawda od czasu do czasu pojawiają się małe przeciągnięcia czy zbyt długie wybieranie odpowiedniego przełożenia ale mam wrażenie, że właśnie taki jest urok skrzyń dwusprzęgłowych. Mimo sporadycznych zawahań musze przyznać, że skrzynia w Konie jest bardzo dobra.

Zawieszenie jest całkiem przyjemne i takie jakiego bym się spodziewał w lekko podwyższonym samochodzie. Nie jest za twarde, ale nie jest również miękkie. Hyundai trafił w idealny punkt jeśli chodzi o komfort zawieszenia. Co ciekawe w wersji 1.6 Kona ma z tyłu zawieszenie wielowahaczowe, a w wersji 1.0 belkę skrętną. Ciekawe dlaczego Koreańczycy zastosowali dwa różne rozwiązania. Pewnie szukali miejsca na upchnięcie napędu 4×4 do wersji z mocniejszym silnikiem.

Ile kosztuje?

Oferta silnikowa Kony nie jest zbyt bogata. Na rok modelowy 2019 producent zaproponował klientom do wyboru trzy silniki. Benzynowe 1.0 T-GDi o mocy 120 koni, który można zamówić tylko z napędem na przód i manualną skrzynią biegów (od 71 200 zł), benzynowe 1.6 T-GDi o mocy 177 koni (od 96 200 zł), który można zamówić tylko z napędem 4wd i automatyczną skrzynią biegów, a także wysokoprężne 1.6 CRDI w dwóch odmianach – 115 i 136 koni. Diesel o wyższej mocy dostępny jest w wersji 2wd (od 100 700 zł) lub 4wd (od 121 200 zł) – oba z automatem, a słabszy tylko z napędem na przód i manualną skrzynią biegów (od 85 700 zł).

Dla porównania cennik Nissana Juke startuje od 64800 zł, cena Renault Captur zaczyna się od 58 500 zł, a Volkswagena T-Roc od 79 900 zł (test tutaj), więc Kona plasuje się gdzieś po środku stawki.

Jeśli chodzi o ciekawsze opcje to ich koszt wygląda następująco: pakiet Multimedia 2900 zł, pakiet Nawigacja + audio KRELL 3700 zł, okno dachowe 2700 zł, pakiet Skóra 3500 zł, lakier metaliczny, perłowy lub metaliczno-perłowy 2400 zł. Ceny nie są wysokie. Za auto z silnikiem 1.6 T-GDi i pełnym wyposażeniem musicie przygotować około 130 tysięcy złotych.

Hyundai Kona to bardzo ciekawy, samochód, w którym trudno doszukać się większych wad. No może poza spalaniem, które jest zdecydowanie za duże. Jednak jeśli to nam przeszkadza, to mamy do wyboru inne silniki, które teoretycznie powinny gwarantować niższe spalanie. Jeśli ktoś szuka miejskiego crossovera i jest znudzony ofertami, japońskich, francuskich i niemieckich producentów to Hyundai Kona  jest na pewno ciekawą alternatywą. Mi Koną jeździło się zaskakująco przyjemnie i po raz kolejny uświadomiłem sobie, że w obecnych czasach koreańska motoryzacja zupełnie nie odstaje od europejskiej konkurencji. Czekam na wersję elektryczną Kony, która powinna niedługo zawitać do salonów marki i zapowiada się na naprawdę fajne miejskie autko.

Hyundai Kona
nowoczesny wyglądniezłe osiągi silnika 1.6 T-GDibogate wyposażenieduża ilość opcjidobrze pracująca skrzynia biegówoptymalnie zestrojone zawieszenie
duże spalanie w mieściewysoka cenabrak ręcznych ustawień napędu
62%Wynik ogólny
#carspotting_fame20%
#silnik70%
#skrzynia_biegów75%
#prowadzenie70%
#fun60%
#wygląd77%
Ocena czytelników 7 Głosów
71%