Targi samochodowe w Genewie już niedługo, ale Mercedes chyba nie mógł się już doczekać i dziś w Amsterdamie zaprezentował nową klasę A. Najmniejszy kompakt niemieckiej marki z przodu przypomina model CLS, co nie jest szczególną zaletą, ale spójrzcie do środka – można poczuć się prawie jak w klasie S :).


W klasie A debiutuje nowy system multimedialny Mercedes Benz User-Experience, który będzie mógł być obsługiwany głosem, a jego możliwości mają przypominać np. Siri znaną z produktów Apple. Brzmi ciekawie, ale mam wątpliwości, czy szybko doczekamy się wersji, która będzie potrafiła mówić po polsku. Zamiast liczników oczywiście ekrany LCD – zależnie od opcji wyposażenia będziemy mogli mieć je oba w wersji 7 calowej, 10.2-calowej, albo w wersji łączonej – licznik 7 calowy, a 10.2-calowe multimedia. Ambientowe oświetlenie będzie umiało świecić w aż 64 kolorach. Na bogato.

Na początek dostępne będą trzy wersje silnikowe – 1.5 litrowe A180d o mocy 116 koni, benzynowe 1.4 litrowe (!) A200 o mocy 163 koni i dwulitrowe A250 (224 konie). Najsłabszy silnik rozpędzi A-klasę do setki w 10,5 sekundy, a najlepszy będzie potrzebował tylko 6-ciu. Będzie dostępny także napęd 4Matic oraz 7-biegowy automat. No i oczywiście wersja AMG, a nawet dwie, ale na razie Mercedes nie zdradza szczegołów.
Samochód wjedzie do salonów jeszcze w tym roku.