Literki DS, nawiązujące do klasycznego, luksusowego i bardzo wygodnego Citroena DS produkowanego w latach 1955-1975. Ponownie pojawiły się na rynku w 2009 roku. Na początku jako linia modelowa Citroena, a po kilku latach jako osobna marka aspirująca do grona premium. Citroen poszedł drogą Toyoty czy Nissana, które już lata temu postawiły na taki rozwój. Lexus i Infiniti całkiem dobrze radzą sobie na niektórych rynkach i są lubiane przez klientów. Jak będzie w przypadku DS’a? Sprawdziłem dla Was ich największy model, czyli DS7 Crossback, który we Francji spodobał się na tyle, że jako „służbowy” samochód używa go sam prezydent Emanuel Macron.

ds7 corssback, ds7, ds automobiles

Oryginalnie.

Crossoverowi francuskiego producenta nie można na pewno odmówić oryginalności. Co prawda kształty karoserii przywodzą a myśl trochę Infiniti QX70, albo Mitsubishi Outlandera, ale tak efektownych tylnych i przednich reflektorów nie ma żaden producent.

ds7, ds7 crossback, ds automobiles

Są one „bajeranckie”, ale jednocześnie nieprzesadzone i nie ma tutaj uczucia przedobrzenia, które może nam towarzyszyć, gdy patrzymy na to co dzieje się np. w nowym Audi A8 po włączeniu samochodu. Mam tylko wątpliwości ile cykli wytrzymają przednie reflektory, które przy każdym uruchomieniu wykonują efektowne piruety.

ds7, ds7 crossback, ds automobiles

W środku dla mnie jest już trochę zbyt wyzywająco. Uwagę zwraca specyficzny z wyglądu zegarek R180 firmy B.R.M. Chronographes na środku deski rozdzielczej, który otwiera się i zamyka przy każdym włączeniu/wyłączeniu silnika, a także umiejscowiony bezpośrednio pod nim duży przycisk startera i panoramiczny ekran multimediów (ze sporymi ramkami po bokach).

ds7, ds7 crossback, ds automobiles

Do wyboru mamy cztery wersje stylistyczne wnętrza: Bastille (w cenie podstawowej), Performance Line (12 300 zł)Rivol (15 600 zł) i Opera (33 000 zł). Każdą z nich cechuje inne wzornictwo, dobór materiałów i wyposażenia. Najbogatsza wersja to Opera, która posiada między innymi perłowe przeszycia Terre de Cassele na desce rozdzielczej. W przypadku testowego egzemplarza otrzymałem wnętrze w wersji Rivol.

Górna część deski rozdzielczej była co prawda ze sztucznego tworzywa (w premium mógłby być jednak szlachetniejszy materiał), ale frontowe elementy były obszyte skórą Nappa Noir Basalte, formowaną w romby przez jasną nić. Wszystkie elementy w tunelu centralnym otoczone są gilszowanym aluminium Clous de Paris. Pokrętła i przyciski przypominają świecąca biżuterię.

O ile te przy skrzyni biegów są wygodne (choć wolałbym żeby sterowanie oknami było umiejscowione klasycznie na drzwiach), to te pod ekranem (zwłaszcza pokrętło głośności) już mniej. Romby dominują także w grafice ekranowej liczników i systemu multimediów i wygląda to naprawdę nieźle. Szkoda jednak, że jego reakcje potrafią być mocno opóźnione.

ds7, ds7 crossback, ds automobiles

Citroeny zawsze kojarzyły mi się z wygodą i w przypadku DSa się nie zawiodłem. Zawieszenie dobrze wybiera nierówności (może poza studzienkami), ale niestety traci na tym precyzja kierowania – DS7 dość ospale reaguje na ruchy kierownicą niezależnie od tego czy jedziemy w trybie eco czy sportowym. Wersja Grand Chic, którą miałem okazję testować jest nawet wyposażona w kamerę, która obserwuje drogę i przygotowuje samochód na wszelkie nierówności – DS Active Scan Suspension – technlogia rodem z Mercedesa S. Luksusowych i nowoczesnych dodatków jest zresztą więcej, bo do dyspozycji mamy także system DS Night Vision, który działa nieźle, ale w przeciwieństwie do Ski charakteryzuje się słabym, rozmytym obrazem. Podobnie jest w przypadku kamery cofania, której obraz wydaje się być rozciągany z rozdzielczości VGA i nawet w dobrych warunkach oświetleniowych trudno jest dostrzec co znajduje się za samochodem.

Dodatkowo, zamiast tradycyjnych kamer 360 zastosowano tylko przednią i tylną co przy dostępnym w DS7 trybie obserwacji parkowania “z lotu ptaka” sprawia, że pełen obraz widzimy dopiero gdy samochód przejedzie kilka metrów do przodu i do tyłu. Nie rozumiem tych oszczędności w samochodzie, który może kosztować nawet ponad 200 tysięcy złotych. Mamy za to inny bajer – w lusterku zamontowano kamerę, która potrafi działa jako wideorejestrator, mając zainstalowaną aplikację na telefonie możemy sciągać z niej zarejestrowane materiały.

Skoro o luksusach i wygodach mowa trzeba wspomnieć też o niezłych fotelach, które w testowanym egzemplarzu były wyposażone w dobrze działający masaż, a za dopłatą można dokupić też wentylację. Niestety dobre wrażenie psują trochę mocno chybotliwe zagłówki. To jednocześnie jedyna wada wnętrza jeśli chodzi o wykonanie. Nic tutaj nie skrzypi, nie stuka itd – niektórzy producenci mogliby się uczyć od francuzów w tej kwestii.

Z ciekawych gadżetów we wnętrzu mamy elektrycznie regulowane oparcie tylnej kanapy. Takiej zabawki zupełnie się nie spodziewałem. Fajnie, że jest na pokładzie. Jak chcecie zobaczyć inne bajerki to sprawdźcie mój film na YouTube:

Aha, podobnie jak w testowanych Peugeot’ach (3008 GT – klik, 308 GT SW – klik) przed kierowcą znajduje się bardzo wygodna multifunkcyjna kierownica ze ściętym dołem. Mam wrażenie, że jest nieco większa niż w samochodach z lewem na masce ale i tak genialnie leży w dłoniach.

Za audio w DS7 odpowiada firma Focal, znana pewnie wszystkim fanom caraudio. Zestaw Hi-Fi o nazwie Focal Electra spisał się dobrze, ale jest to bardziej poziom Bose w Audi, niż Burmestera w Mercedesie. Mimo zainstalowania 14 głośników na pokładzie brakuje trochę soczystego basu, ale do słuchania etiudy c-moll Fryderyka Chopina będzie jak idealne.

A jak to jeździ?

DS7 był wyposażony w 177 konnego diesla 2.0 BlueHDI (podobnie jak w testowanym 3008GT – klik), który nie imponuje przyspieszeniem – 9,4 sek. do setki to porównując do konkurencji zdecydowanie za dużo. Rywale tacy, jak BMW X3, Mercedes GLC czy Volvo XC60 są o co najmniej sekundę szybsi w sprincie do setki. Trochę to dziwi, zwłaszcza, że silnik ma niezły moment obrotowy (400 Nm) a za zmianę biegów odpowiada nowoczesna ośmiobiegowa automatyczna skrzynia 8EAT, która działa bardzo dobrze. Jest szybka, odpowiednio dobiera przełożenia i nie szarpie.

Przeciętne osiągi czuć niestety w codziennej jeździe. Samochód nawet w trybie sport reaguje dość ospale na gaz i nie będzie królem w wyścigach spod świateł. Z drugiej strony, pasuje to do ogólnego charakteru DSa, tylko po co wtedy wspomaganie silnika generowanym z głośników dźwiękiem w trybie sport?

Zdecydowanie lepiej DS7 czuje się na autostradzie. Przy pokonywaniu setek kilometrów jednostajną prędkością docenimy wygodę jaką oferuje ten samochód i półautonomiczny system DS Connected Pilot, czyli połączenie line assit, aktywnego tempomatu. Działa całkiem przyzwoicie również w warunkach miejskich, jako asystent jazdy w korkach.

Szkoda, że do testów nie była jeszcze dostępna benzyna o mocy 225 koni, która pewnie jeździ znacznie lepiej. Niestety żadna z tych wersji nie posiada napędu na wszystkie koła, co jednak przydałoby się w samochodzie pozycjonowanym jako crossover/suv. AWD ma być dostępne w hybrydowym, ponad trzystukonnym DS7, która ma się pojawić na rynku w 2019 roku.  Już nie mogę się doczekać!

Fin.

Mimo niektórych wad, trzeba mimo wszystko uznać atak DSa na klasę premium za całkiem udany. Samochód co prawda nie jest tak dopracowany jak najnowsze Audi Q5 czy Volvo XC60, ale z drugiej strony nadrabia to stylem i jest nieopatrzony – jeśli chcecie zwrócić na siebie uwagę na ulicy to naprawdę DS7 daje radę :).

Jednak trochę szkoda, że nie ma w ofercie mocniejszego diesla i napędu na cztery koła. DS7 Crossback Grand Chick z silnikiem 177 koni i napędem na przód kosztuje 195400 zł, a dokupując do niego opcje cenę możemy podbić nawet o 30 tysięcy. Mercedes GLC220d Exclusive z napędem 4 Matic jest tańszy (187999 zł), więc DS mimo krótkiego stażu na rynku nie stara się rywalizować o klienta ceną. Jak to im wyjdzie zobaczymy w statystkach sprzedaży za 2018 rok, ale życzę im powodzenia bo mimo średnich osiągów polubiłem tego DSa.

Galeria x DS7

DS 7 Crossback BlueHDI 180
unikatowy wygląd nadwoziaciekawe stylistycznie wnętrzewirtualne zegarykomfort jazdybogate wyposażeniepływające zawieszenieprzestronne wnętrzeduża ilość gadżetówkrok w stronę premium
wyłączenie systemu start/stop przez ekranwolne działanie multimediówniepowalające osiągijakość kamer i system "360"brak napędu na cztery koła
68%Wynik ogólny
#carspotting_fame50%
#silnik69%
#skrzynia_biegów69%
#prowadzenie68%
#fun73%
#wygląd77%
Ocena czytelników 7 Głosów
74%