Zaczynamy nową serię, czyli „Ultimate Guide to Carspotting”. Pod tym hasłem znajdziecie moje wskazówki, spostrzeżenia i inne carspottingowe informacje na temat miejsc, do których podróżuje. Startujemy od ostatniej wyprawy.

Välkommen till Stockholm!

Mimo, że był czas, w którym bardzo dużo podróżowałem, ze Skandynawią jakoś nigdy nie było mi po drodze. Raz byłem w Helsinkach ale tylko na kilka chwil podczas przesiadki między samolotami. Było to jakieś 16 lat temu i niewiele pamiętam z tych 8 godzin spędzonych w stolicy Finlandii. Dlatego postanowiłem nadrobić zaległości i wybrać się na szybki wypad do Sztokholmu a przy okazji chciałem sprawdzić co śmiga po szwedzkich ulicach.

Przed wyjazdem zrobiłem szybkie rozeznanie. Wpisałem w instagramową wyszukiwarkę słowa „carspotting”, „sweden”, „stockholm”, „idiots with expensive cameras” znalazłem kilka kont szwedzkich carspotterów i wysłałem do nich, krótką wiadomość z prośbą o wskazówki, gdzie można znaleźć najciekawsze samochody w stolicy Szwecji. Trochę się zdziwiłem, jak w odpowiedzi od kilku z nich dostałem informację: „Mate… carspotting season is dead right now, no cool cars around…”. Ok… ale… hm… WTF?! Lato. Słońce. Stolica bogatego kraju. O jakim dead season oni gadają?! No, ale dobra, był 20 sierpnia, wyjazd za 3 dni, w takim razie postanowiłem, że sprawdzę ostatnie samochody złapane w Sztokholmie na spotterskiej stronie autogespot. Ostatni spot 28.07 i to stara Corvette C5. Kurcze może faktycznie tam nic nie jeździ. Nie no, niemożliwe. Przypomniałem sobie, że Szwecje często odwiedza, WwaSuperCars i napisałem do niego. Dostałem całą listę adresów lokalizacji, które warto odwiedzić (wielkie dzięki! 5tka!). Część niestety  była poza moim zasięgiem (bez samochodu i czasu…) ale na szczęście dużo było miejsc, do których mogłem wybrać się pieszo. Wydrukowałem sobie mapkę Sztokholmu, zaznaczyłem lokalizacje, budzik ustawiłem na 4.00 bo samolot o 6.05 i w drogę… Plan świetny. Mapka co jest absolutnie oczywiste została na drukarce, przypomniałem sobie o niej w samolocie… #fuckthisshit.

Lądowanie. Postój taksówek. Od razu widzę moją. Tesla Model S. Już na mnie czeka… Odjechał. Kurde, po co się zatrzymałem przy bankomacie. No ale nic, wsiadam do V70, ostatni lifting, też nie jest źle. Jest Szwecja, musi być Volvo. Wjechaliśmy na autostradę i z przeciwka od razu śmignęło piękne czerwone Porsche 964, za chwilę R8 i wyczerniony do granic możliwości Rolls-Royce Ghost (Black Badge?). Już wiedziałem, że będzie dobrze. Dead season my ass!

Hotel wybrałem w samym sercu Sztokholmu, więc do wszystkich lokalizacji, (które zaznaczyłem sobie na mapie leżącej w domu na mojej drukarce…) miałem około 1-2 km. Akurat miałem kilka godzin wolnego czasu, więc carspotting’owe zwiedzanie zacząłem od spaceru na ulicę Birger Jarlsgatan. Znajdziecie tam sklepy najbardziej luksusowych marek, a gdzie Diory i inne Szanele to musza być dobre fury. Żeby tam dotrzeć z mojej lokalizacji musiałem przejść prawie całą ulicę Kungsgatan, na której również jest dużo sklepów, restauracji i barów, więc obstawiałem, że tam też uda się coś spotkać. Nie pomyliłem się. Już w pierwszej bocznej uliczce po wyjściu z hotelu spotkałem nowego Mercedes’a-AMG C63 #bezS. Co ciekawe był na brytyjskich tablicach. Po ilości rozkwaszonych owadów na zderzaku można wnioskować, że przyjechał na kołach a nie zapakowany w kontenerze.

Ogólnie mam wrażenie, że Szwedzi mają słabość do AMG. Podczas całej wizyty wypatrzyłem chyba z 6 Mercedesów C63, kilkanaście G63, dwie E63, bardzo dużo CLA/A45, jednego S63 a nawet SL65. Było ich znacznie więcej niż niemieckich reprezentantów ze znaczkiem M czy RS, choć ich również nie brakowało.

Idąc dalej do obranego punktu docelowego natknąłem się na kolejne ciekawe samochody. Najpierw pojawił się kolejny Mercedes G63 AMG a po chwili z przeciwnej strony wyłonił się Nissan GT-R. Przyspieszyłem kroku, żeby zrobić zdjęcie fajnego duetu i tutaj Tip #1.

Tip#1: /Sztokholm ma dwie zalety pomocne w robieniu zdjęć samochodów. Po pierwsze ulice są dość wąskie i zazwyczaj mają po jednym pasie więc inne samochody nie zasłaniają naszego celu. Po drugie przez cały dzień na popularniejszych ulicach są korki, więc nie musicie biegać jak idioci żeby zrobić zdjęcie. Możecie iść spokojnie, napić się kawy, zbajerować jakąś blondwłosą szwedkę a carspottingowy cel dalej będzie czekał na uwiecznienie. I tak było z brytyjsko-amerykańskim duetem, który mijałem kilka razy. /

Poza sklepami i barami na ulicy a właściwie and ulicą Kungsgatan znajdują się dwa dość wysokie wiadukty, na które możecie się wdrapać. Miejscówki są świetną lokalizacją do robienia zdjęć z góry.

Jak przejdziecie już całą ulicę Kungsgatan i dojdziecie do skrzyżowania z Birger Jarlsgatan, to warto pokręcić się po okolicy. Znajdują się tam dwa duże hotele Scandic Anglais i Drottning Kristina, a także kluby nocne, bary i restauracje. Między oboma hotelami biegnie uliczka Biblioteksgatan, na której spotkałem Alfa Romego Giulia Q i Porsche 991 Turbo S w barwach Martini Racing. A przy wspomnianym hotelu Scandic czekał Bentley Azure i Ferrari California, więc warto rozejrzeć się po okolicy.

Tak, jak wspominałem Birger Jarlsgatan to bardzo luksusowa ulica. Taki odpowiednik warszawskiej Mokotowskiej, Żurawiej czy P3K. Ludzie często przejeżdżają nią tylko żeby się pokazać. Dlatego warto się tu zatrzymać i chwilę poczekać. Jeśli będziecie na tej ulicy to punktem obowiązkowym Waszej wizyty musi być boczna uliczka Grev Turegatan, które znajduje się mniej więcej w połowie Birger Jarlsgatan. Jest to miejsce otoczone bardzo luksusowymi apartamentowcami z podziemnymi parkingami, więc co kilka chwil otwierają się drzwi garażowe i wyjeżdżają ciekawe samochody. Właśnie w tym miejscu spotkałem Porsche 991.2 Targa 4 GTS w kolorze babyblue Etna Blue i czarnego Mercedesa SLS AMG Roadster. Na tej samej ulicy znajduje się salon Autoropa McLaren / Bentley Stockholm przed, którym zawsze stało coś ciekawego. Pierwszego dnia spotkałem czerwonego McLarena 570GT w obstawie Bentleya Bentayga i FlyingSpur, a drugiego dnia McLarena 570S i najnowszego 720S, który na żywo robi niesamowite wrażenie. Co ciekawe wspomniany 720S chyba został zarejestrowany podczas mojego pobytu bo pierwszego dnia stał jeszcze za szybą w salonie a drugiego robił konkretne zamieszanie na ulicach Sztokholmu.

Ogólnie jest to bardzo bogata okolica, pełna drogich knajp i sklepów więc polecam pochodzić po bocznych uliczka, szczególnie w godzinach wieczornych. Spotkałem tam między innymi Camaro SS, F-Type S, Audi R8 V10 MTM, BMW M2, BMW i8… Jest co fotografować.

Idąc dalej w dół Birger Jarlsgatan dojdziecie do zatoki i przylegającej do niej ulicy Strandvagen. Jest to trasa przelotowa, na której możecie złapać dużo samochodów zmierzających do centrum albo do zachodnich części Sztokholmu. Mi niestety uciekło Lamborghini Aventador S, które przeleciało jak zmieniałem obiektyw w aparacie (damn you!).

Jeśli tam będziecie to za kolejny cel obierzcie drugi salon Autoropa, który znajduje się ok 1.5km dalej na ulicy Narvavägen 19. Jest to showroom Ferrari/Maserati i na ulicy często stoją demówki. Idąc w jego stronę polecam kluczyć bocznymi uliczkami. Powinniście spotkać ciekawe samochody. Ja trafiłem między innymi na Mercedesa 560SEC, klasyczne Porsche 911SC Targa, Golfa R Mk7.5, BMW M4, różową Panamerę GTS, kilka Porsche 997/991 i najbardziej kontrowersyjnego Astona Martina czyli modelu Cygnet. Akurat w Sztokholmie nie spodziewałem się, że spotkam Toyote iQ w królewskich szatach Astona. Można powiedzieć, że cała dzielnica Östermalm jest pełna zacnych samochodów.

Kolejną fajną miejscówką jest ulica Mäster Samuelsgatan. Mniej więcej w połowie ulicy znajduje się wjazd i wyjazd z tunelu – podziemnej trasy, która biegnie pod Sztokholmem. Właśnie tam spotkałem między innymi Dodge’a Challenger’a SRT w obstawie Rolls-Royce’a Ghost’a, Porsche CarreraRS, Audi R8 i Ferrari 458 Italia. Jest to dzielnica pełna biur i centrów handlowych więc warto się rozejrzeć po okolicznych ulicach.

Będąc w tym miejscu warto przemieścić się na południe i sprawdzić co się dzieje przy znajdującym się na ulicy Södra Blasieholmshamnen Grand Hotelu. Podobnie jak przy ekskluzywnych warszawskich hotelach także tam można spotkać luksusowe auta. Podczas mojej wizyty stał jedynie Bentley Continental GT ale ulicą przeleciało Porsche 991 TurboS, Audi RS7, Audi RS6 i BMW M6.

Sztokholm to bardzo nowoczesne i bogate miasto, w którym każdy petrolhead znajdzie coś dla siebie. Od hothatch’y, przez amerykańskie musclecar’y do egzotyków pokroju Avetnadora S czy DB11. Jeździ wszystko. Niestety mimo, że podczas 2 dni w Sztokholmie zrobiłem na piechotę 38.1KM nie udało mi się odwiedzić wszystkich miejsc, które chciałem sprawdzić. Zostawiam je w pamięci bo na pewno tu wrócę. A jeśli wybieracie się do stolicy Szwecji to dajcie znać czy coś fajnego upolowaliście.

Tip #2: /Ruch carspottingowy prawie nieistnieje, więc nie zdziwcie się, że będziecie jedynymi osobami, robiącymi zdjęcia samochodom. Może to być trochę peszące, ludzie będą się na Was dziwnie gapić, no ale trudno. Ich problem./

Tip #3: /Poniżej wrzucam mapkę z zakreślonymi rejonami, które warto zbadać w poszukiwaniu samochodów i miejscami gdzie spotkałem niektóre z moich łowów./

Stockholm x Cars x WarsawCars: