Eclipse Cross to nowa propozycja marki Mitsubishi, która poza pierwszym członem nazwy nie ma nic wspólnego z kultowym, sportowym modelem Eclipse, którym japoński producent walczył na rynku samochodów sportowych od 1989 roku. W przypadku Cross’a mamy do czynienia ze średniej wielkości SUV’em, którym Mitsubishi stara się odświeżyć wizerunek i pokazać kierunek rozwoju przyszłych modeli samochodów producenta z okręgu Minato.

mitsubishi, eclipse cross, mitsubishi eclipse cross

Do tej pory samochody z trzema diamentami na masce były dość zwyczajne, typowo japońskie i pod wieloma względami odstawały od konkurencji. Spójrzmy na przykład Peugeota i jego crossovery (test 3008 GT tutaj), które w przypadku wzornictwa, technologii i stylu wyprzedzały Mitsubishi o lata świetlne. Dlatego pierwszym określeniem jakie zaświtało mi w głowie kiedy wsiadłem za kierownicę nowego Mitsubishi to „mini rewolucja”. Tak, to dobre określenie. „Mini rewolucja” w przypadku Eclipse Cross’a odnosi się nie tylko do kwestii stylistycznych wnętrza i nadwozia, ale także zagadnień technicznych tego samochodu.

mitsubishi, eclipse cross, mitsubishi eclipse cross, warsawcars

Co z zewnątrz?

Wygląd zewnętrzny Eclipse Cross’a jest dość dyskusyjny. Jednym może się bardzo podobać, innym kompletnie nie. Ja jestem rozdarty na pół. Przód mi się podoba. Jest agresywny, ma ostre linie, ciekawe przetłoczenia i załamania, a jednocześnie sprawie wrażenie lekkiego. Chromowane elementy są ładnie wpasowane w ogólną koncepcję i nie wyglądają na „tanie”. LED’owe światła podkreślają sportową sylwetkę tego crossovera. Co ciekawe, Mitsubishi Eclipse Cross to pierwszy samochód japońskiego producenta wyposażony w pełne oświetlenie LED.

Jeśli chodzi o tył to nie jestem jego fanem. Jest po prostu dziwny. Projektanci tworząc ściętą szybę i wstawiając element imitujący spoiler prawdopodobnie chcieli dodać do samochodu pierwiastek sportowego charakteru, co mogło usprawiedliwić nadanie temu modelowi nazwy Eclipse ale do mnie to nie trafia. W dodatku element łączący obie tylne szyby zasłania widoczność, co utrudnia manewrowanie. Jedyną zaletą tego rozwiązania jest to, że znajduje się ono idealnie na wysokości reflektorów większości samochodów, więc blokuje smugę światła i chroni nas przed oślepieniem.

mitsubishi, eclipse cross, mitsubishi eclipse cross, warsawcars

Testowany samochód wyposażony było w dwukolorowe 18″ felgi ze stopów lekkich, na które zostały nałożone opony o rozmiarze 225/55.

Eclipse Cross, który otrzymałem do testów posiadał srebrny metalizowany lakier, który wymaga dopłaty w wysokości 2800 zł. Taki sam koszt będziemy musieli ponieść jeśli wybierzemy inne opcjonalne kolory (brązowy metalizowany, czarny metalizowany, grafitowy metalizowany, biały perłowy). Najdroższy kolor to czerwony diamentowy (4200 zł), a jeśli nie chcemy dopłacać do koloru nadwozia to pozostaje nam jedynie biały niemetalizowany lakier.

Jazda.

Paleta silnikowa Eclipse Cross nie jest bogata. Na naszym rynku mamy do wyboru tylko jeden, podkreślam JEDEN silnik. Jest to benzynowa jednostka turbo o pojemności 1.5 litra MIVEC, która generuje moc 163 koni mechanicznych i 250 Nm przy 1800 rpm. Silnik możemy połączyć z 6 biegową manualną skrzynią lub automatyczną przekładnią CVT. Do wyboru mamy również dwa rodzaje napędów, czyli 2WD albo 4WD, ale jeśli chcemy mieć napęd na wszystkie koła to jesteśmy skazani na skrzynię automatyczną. Na innych rynkach alternatywą dla benzynowej jednostki jest wysokoprężny silnik o pojemności 2.2 i mocy 150 koni. Co ciekawe diesel oferowany jest z normalną 8 biegową skrzynią automatyczną, więc trochę szkoda, że nie można go kupić w Polsce.

Pomimo całkiem sporej ilości koni mechanicznych samochód nie jest demonem prędkości. Testowana wersja z napędem na 4 koła i skrzynią CVT przyśpiesza do 100 km/h w 9.8s. Egzemplarze z napędem na przód mają wynik o 0.5 sekundy lepszy. Prędkość maksymalna to 200 km/h.

Nowy crossover Mitsubishi został zbudowany na platformie większego brata, czyli Outlandera. Co prawda platforma została nieco skrócona ale i tak samochód ma prawie 4.5m długości. Szerokość Eclipse Cross’a to 181 cm, a wysokość 169 cm. Rozstaw osi wynosi 267 cm. Eclipse Cross wypełnia w naturalny sposób lukę w ofercie Mitsubishi pomiędzy modelami ASX a Outlander.

Cross to przede wszystkim bardzo wygodny samochód. Posiada sprężyste zawieszenie, które dobrze sprawdza się na miejskich nierównościach. Jest idealny do codziennego podróżowania, ale zdecydowanie nie nadaje się do szybkiej jazdy w ciasnych zakrętach. Przy wyższych prędkościach czuć jak nadwozie przechyla się na boki.

Praca układu amortyzacji jest cicha. Do wnętrza samochodu nie dochodzą żadne niepokojące dźwięki z zawieszenia. Ogólnie trzeba przyznać, że auto jest całkiem nieźle wyciszone. Przy wyższych prędkościach autostradowych słychać w głównej mierze szum powietrze opływającego karoserię. Dobrze wyciszona jest także komora silnika, bo zniknęło charakterystyczne wycie skrzyni CVT.

Testowany egzemplarz wyposażony był w napęd na cztery koła za którego prace odpowiada znany z innych samochodów Mitsubishi system S-AWC. Standardowo system przekazuje 80% napędu na przód i 20% na tył, a kierowca do wyboru ma trzy tryby ustawień: Auto, Snow i Gravel. Niestety podczas testu trafiłem na super ładną pogodę, więc nie miałem możliwości przetestowania różnych ustawień napędu na mokrej nawierzchni. Za to na suchym asfalcie czy sypkim podłożu (piasek / żwir) napęd sprawdzał się bardzo dobrze.

Podczas jazdy Eclipse Cross’em irytowały mnie dwie kwestie. Pierwsza to oczywiście skrzynia CVT. Nigdy nie lubiłem charakterystyki pracy tego rodzaju automatu i chyba nigdy nie polubię. Wolę nawet starsze ale klasycznie działające automaty niż jazdę na jednym biegu. Druga to skaczące obroty. Podczas większego poboru energii (np. załączający się kompresor klimatyzacji (?)) na obrotomierzu można było zauważyć podbijanie obrotów silnika. Było to również wyczuwalne wewnątrz pojazdu.

[reklama]

Wnętrze.

Mitsubishi Eclipse Cross to trzeci samochód japońskiej marki jaki miałem okazję przetestować i muszę przyznać, że wreszcie wnętrze samochodu z trzema diamentami na masce wygląda nowocześnie. Widać, że wprowadzając na rynek ten model Mitsubishi chciało odmłodzić nie tylko linię stylistyczną nadwozia ale również wnętrze.

Samochód może być wyposażony w bardzo wiele przydatnych elementów i systemów takich, jak: asystent pasa ruchu, adaptacyjny tempomat, keyless, dach panoramiczny, headup display, system kamer 360 i wiele innych.

Wnętrze Eclipse Crossa jest typowo japońskie. Proste, funkcjonalne i czytelne. Pojawiają się klasyczne przyciski do włączania ogrzewania foteli, czy wyłączania systemów wspomagających kierowcę. Widać, że Japończycy mieli nadprodukcję tych elementów i trzeba je zużyć nawet w nowszych samochodach. Zastosowane plastiki są niezłej jakości ale potrafią czasami zaskrzypieć.

Przed kierowcą znajduje się wielofunkcyjna, wygodna i podgrzewana kierownica okraszona dużymi łopatkami do „zmiany” biegów a bezpośrednio za nią klasyczne analogowe zegary. Pomiędzy obrotomierzem a prędkościomierzem został umiejscowiony mały kolorowy ekran komputera pokładowego. Przy zegarach znajduje się przycisk do uruchomiania silnika.

W punkcie centralnym deski rozdzielczej został umiejscowiony 7-calowy ekran dotykowy, który wyświetla informację z radia, multimediów, systemu kamer i nawigacji.. a nie czekaj… Nie ma nawigacji. Tak, to nie pomyłka, nawet za dopłatą nie można wyposażyć Eclipse Cross’a w nawigację. Pewnie inżynierowie Mitsubishi stwierdzili, że w dzisiejszych czasach wszyscy mają telefony i będą mogli używać map po sparowaniu smartphone’a z samochodem, ale moim zdaniem jest to błąd. Czasami ma się ochotę na szybkie sprawdzenie trasy, adresu czy aktualnej pozycji i taka operacja w samochodzie z nawet słabą nawigacją zajmuje tyle ile wciśnięcie guzika, czyli sekundę. W przypadku nawigacji z telefonu jest to dłuższa operacje – podłączenie smartphona, parowanie, odpalenie aplikacji… Bez sensu. Szczególnie jak mamy do dyspozycji duży kolorowy ekran i HUD, a na dachu znajduje się płetwa od anteny gdzie spokojnie zmieściłby się nadajnik GPS. Dla mnie bez sensu. Zmarnowany potencjał ekranu.

Sterowanie systemem multimedialnym może odbywać się na dwa sposoby: klasyczny, czyli klikanie palcem po dotykowym ekranie albo nowy dla Mitsubishi, a znany z innych marek (np. Lexus) czyli touchpad. Sterowanie tym kontrolerem jest intuicyjne i łatwe ale ja wolałbym klasyczne pokrętło takie, jak np. w BMW – iDrive.

Niestety mój samochód testowy mimo bardzo bogatego wyposażenia nie miał na pokładzie systemu nagłośnienia premium Rockford Fosgate, więc nie mogę odnieść się do jakości dźwięku dostarczanego przez tego producenta audio. Na szczęście podstawowe nagłośnienie gra całkiem przyzwoicie, więc można założyć, że Rockford’em będzie tylko lepiej.

A ile to kosztuje?

Cena Mitsubishi Eclipse Cross z napędem 4WD startuje od 133990 zł (wyposażenie Intense Plus) i mimo, ze  trudno znaleźć bezpośredniego konkurenta dla nowego crossovera Mitsubishi jest to spora kwota. Zakładając, że Eclipse Cross’a traktujemy jako samochód „lifestylowy”, który kupuje się trochę bardziej sercem niż rozumem to za niewiele większe pieniądze (138200 zł) możemy stać się posiadaczami np. Mini Countrymana S z silnikiem o mocy 192 koni, automatem i napędem na cztery koła. Z kolei Nissan Juke z mocnym 190-konnym silnikiem, napędem na cztery koła i automatem kosztuje tylko 96,900 zł. Jest on oczywiście mniejszy od Mitsubishi ale można go brać pod uwagę jeśli naszym kryterium będzie wspomniany wyżej „lifestyle”.

mitsubishi, eclipse cross, mitsubishi eclipse cross, warsawcars

Najbliższym rywalem Eclipse Cross wydaje się Toyota CH-R, z tym, że tutaj opcje z napędem obu osi kończą się na mocy 116 koni. Ale jest też o wiele taniej – za Toyotę z napędem AWD zapłacimy 110 tys.

Ogólnie samochód poza małymi mankamentami i dyskusyjną stylistyką tylnej części nadwozia zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Ciesze się, że Mitsubishi idzie do przodu i unowocześnia swoje samochody. Konkurencja w segmencie crossover/SUV jest duża i nie można pozwolić sobie na pozostanie w tyle.

Mitsubishi Eclipse Cross
wygodne zawieszenieprzestronne wnętrzenowoczesny wygląd oświetlenie LEDbogate wposażeniedobrze grające podstawowe audiodobre wyciszenie wnętrzasprawdzony napęd na cztery koła
brak nawigacji!skrzypiące plastikiskrzynia CVTwysoka cena na tle konkurencjidesign tylnej części nadwoziaśrednie osiągi
51%Wynik ogólny
#carspotting_fame20%
#silnik50%
#skrzynia_biegów53%
#prowadzenie66%
#fun61%
#wygląd54%
Ocena czytelników 5 Głosów
44%