Neu. Mercedes-Benz A200.

Klasa A zadebiutowała na rynku w połowie lat 90. Nie był to szczególnie udany czas w historii Mercedesa, a nowy model dołożył jeszcze swoją cegiełkę – to dzięki niemu dowiedzieliśmy się, że istnieje takie coś jak “test łosia”. Mercedes wycofał wtedy klasę A ze sprzedaży i podobno wydał ponad 300 mln ówczesnych marek na poprawki (dla porównania wcześniejsze wydatki na opracowanie tego modelu wyniosły 2 bln DM). Samochód otrzymał nowe zawieszenie i nowinkę na rynku, zwłaszcza w tej klasie samochodów – domyślnie montowany system ESP. To pozwoliło klasie A przejść test łosia, a wśród potecjalnych nabywców znacznie poprawiło odbiór samochodu, który po poprawkach sprzedawał się naprawdę nieźle.

Kształtem, klasie A było blisko do minivana i taki wygląd utrzymał się przez dwie generacje modelu. Trzecia to już typowy hatchback, który miał na celu przekonanie do Mercedesa młodszych nabywców i wyszło mu to bardzo dobrze, bo średni wiek kierowcy klasy A podobno obniżył się o kilkanaście lat. Obecna, czwarta generacja najmniejszego Merca kontynuuje ten trend.

W moje ręce na kilka dni trafiło świeżutki biały Mercedes-Benz A200 z gustownymi dodatkami w fortepianowej czerni (pakiet Night). Razem z 19-calowymi felgami prezentuje się naprawdę świetnie i zdecydowanie pasuje jako pojazd dla klienta przed 30tką – obojętnie czy wiekiem, czy też duchem ;). Już poprzednia generacja klasy A wyglądała zadziornie (zwłaszcza z pakietami dodatków AMG), ale tutaj jest jeszcze lepiej – nowemu kompaktowi Mercedesa bardzo pasują zarówno przednie i tylne światła w stylu CLSa.

Motor und Getriebe

Pod maską A200 znajdziemy nowy silnik benzynowy o pojemności 1.33 litra wyposażony oczywiście w turbosprężarkę (w poprzedniej generacji montowano 1.6 turbo). Co ciekawe, jest to taka sama jednostka jaką stosuje Renault np. w modelu Megane. Rozwija ona moc 163 koni i jest obecnie drugim najmocniejszym silnikiem w gamie nowej klasy A, po A250, które oferuje 224 konie z pojemności 2.0. Silnik nie powala dźwiękiem (ale co ważne Mercedes nie zdecydował się na generowane buczenie z głośników, które często jeszcze pogorsza sprawę… hej Peugeot!), ale mimo małej pojemności bardzo ochoczo wkręca się na obroty i naprawdę dobrze radzi sobie w mieście.

Dochodzi do tego bardzo dobrze pracująca skrzynia 7G-DCT z dwoma sprzęgłami, która moim zdaniem pracuje lepiej niż np. DSG7 w Golfie. Standardowo jednak dla tego typu skrzyń, reakcja na gaz ze startu zatrzymanego bywa trochę spóźniona.

W trybie sport silnik wyciska z siebie siódme poty, co pozwala na wyciągnięcie 8 sekund przyspieszenia do setki. Oczywiście dynamiczna jazda musi być okupiona odpowiednim spalaniem, w przypadku A200 mimo, że silnik nie powala pojemnością to wartości rzędu 10-12 litrów spalonej benzyny na 100 km są normą.

Oczywiście gdy zdecydujemy się na ekologiczną jazdę możemy je zbić nawet o 4-5 litrów, ale przyjemności w tym będzie mało. O ile mały silniczek w mieście sprawdza się doskonale, to przy prędkościach autostradowych trochę brakuje mu pary i staje się zbyt głośny – tutaj na pewno lepiej sprawdzi się A250.

Bardzo miło zaskoczył mnie układ kierowniczy, któremu bardzo blisko jest do “gokartowych” wrażeń z Mini. Samochód prowadzi się świetnie, do tego siedzimy nisko, ale coś za coś – każda studzienka daje nam znać o sobie, a zawieszenie pracuje dość głośno. Zapewne duża w tym zasługa niskoprofilowych opon i 19 calowych felg w które wyposażony był testowany przeze mnie egzemplarz. Siedemnastki pewnie nie będą wyglądały tak rasowo, ale zapewnią odpoczynek Waszym plecom.

Hej Mercedes!

Jak przystało na nowy model, w środku Mercedes-Benz A200 wita nas kierownicą z polami dotykowymi i ładnie prezentującymi się dwoma ekranami LCD o wysokiej rozdzielczości połączonymi w ramach jednej tafli (w testowanej wersji mają po 10,25 cala, te standardowe 7 calowe nie wyglądają już tak dobrze). Do tego okrągłe podświetlane nawiewy, które w takiej formie (jeszcze bez efektów świetlnych) pojawiły się po raz pierwszy w E Coupe (test E400 Coupe znajdziecie tutaj).

W nowej klasie A debiutuje system multimedialny MB UX, który zastępuje dotychczas stosowany przez Mercedesa Comand. I bardzo dobrze, bo o ile do starego systemu miałem zastrzeżenia, to ten wygląda i działa świetnie. Wreszcie możemy używać zarówno dotyku jak i kontrolera w formie touchpada, a wszystko jest przejrzyste i proste w użyciu. Samochód wyposażony jest także w asystentkę głosową, którą wywołujemy słowami “Hej Mercedes”.

Jeśli znacie np. Siri z iPhone’a to wiecie o co chodzi – teraz możemy włączyć radio, sprawdzić pogodę, podać cel do nawigacji, zmienić kolor oświetlenia wnętrza albo otworzyć roletę dachu panoramicznego za pomocą głosu. Propsy dla Mercedesa, że wprowadził tego asystenta na polskim rynku, bo wiele marek oferuje obsługę co najwyżej po angielsku i to w znacznie mniejszym zakresie, a tutaj większość rzeczy w samochodzie możemy załatwić głosowo i w naszym języku bez odrywania rąk od kierownicy.

Czasami komendy nie są rozpoznawane prawidłowo, ale jest to raczej wyjątek, a nie reguła. Tak, samo jak samochód uczy się nas to my również poznajemy na co reaguje system. Przykładem może być wyświetlacz head-up, którego włącznie lub wyłączenie można również uruchomić przy pomocy hej mercedes, jednak trzeba rozpracować system. Jeśli powiemy „Hej Mercedes, włącz head up display”, to system nie rozpozna komendy. Jednak jeśli użyjemy zwrotu „Hej Mercedes, włącz HUD” albo „Hej Mercedes, włącz wyświetlacz head-up” to samochód wykona nasze polecenie bez problemu.

Jeśli chodzi o nowinki to bardzo ciekawie zapowiadała się funkcja rozszerzonej rzeczywistości, wyświetlająca wskazania nawigacji na “żywych” obrazach z przedniej kamery niczym w grze komputerowej, ale niestety nie była ona dostępna w testowanej A200. Na pokładzie były za to głośniki firmy Burmester, które jak zawsze brzmiały bardzo dobrze.

MB UX w testowanym Mercedes-Benz A200 robił naprawdę dobre wrażenie i jest dużym skokiem jakościowym, jeśli chodzi o multimedia w Mercedesie. Szkoda jednak, że możliwość ładowania indukcyjnego (coś, co np. bardzo podobobało mi się w Hyundaiu i30 N) nie jest w standardzie (dopłata 982 zł), a na pokładzie jest jedyne wyjście USB jest w wersji micro i… za bardzo nie wiem co Mercedes chciałby żebyśmy tam podłączyli – przecież nawet jak macie telefon ładowany w ten sposób to kabel zakończony jest małym USB tylko z jego strony… Jasne, kolejna przejściówka w kolekcji załatwi sprawę, ale mimo wszystko na instalowanie USB micro jest jeszcze o kilka lat za wcześnie.

Oprócz nowych multmediów we wnętrzu pozytywnie zaskakuje także jakość wykończenia i materiałów, które spokojnie plasują się na poziomie większej klasy C. Jedyne do czego mogę się przyczepić to słaby plastik dźwigni zmiany biegów i kierunkowskazów przy kierownicy i głośna praca tej drugiej – nie wiem czy jakiś inny testujący “pomógł” w osiągnięciu tego stanu, ale trzaski które dochodziły z okolic kolumny kierowniczej przy używaniu kierunkowskazów sprawiały, że miałem ochotę jeździć jak stereotypowy kierowca BMW.

Mimo, że klasa A nie wydaje się duża to w środku spokojnie pomieszczą się 4 dorosłe osoby i nie wydaje mi się, żeby czuły się gorzej niż w np. w większej klasie C. Nie mogą być tylko zbyt wysokie – linia dachu przebiega nisko, a dodatkowo pasy przednie także są stosunkowo nisko i brakuje im regulacji na wysokość. 370 litrowy bagażnik jest tylko minimalnie mniejszy niż np. w Audi A3 (gdzie ma 380 litrów), ale spokojnie wystarcza jak na taki typ samochodu.

Wie ist es?

Czwarta generacja klasy A to bardzo udany kompakt, który nowoczesnością bije na głowę pozostałą konkurencję w segmencie, a jeśli chodzi o wrażenia z jazdy spokojnie równa się z klasowymi faworytami jak BMW 1. Oczywiście trzeba za to odpowiednio zapłacić – egzemplarz który testowałem kosztował prawie 200 tys. złotych, a najtańsze bazowe A200 (z manualem) to wydatek 123,200 zł. Audi sprzeda Wam porównywalne A3 1.5 TFSI za 108,300 zł, a trochę słabsze BMW 118i to koszt 112,200 zł.

Teraz pozostaje poczekać na to co zrobi dział AMG i czy nowe A klasy z trzema literkami na klapie będą równie popularne jak często widoczne na warszawskich ulicach A45. Podobno zaplanowane są aż trzy wersje AMG klasy A, więc zapowiada się ciekawie… Stay tuned.

 

 

Mercedes-Benz A200
nowy system MBUXzadziorny wygląd karoseriinowoczesny design wnętrzaniezłe audio Burmesterpłynnie działająca skrzynia biegówduża ilość nowoczesnych technologiihej Mercedes
głośna praca zawieszenia / stukidziwne odgłosy z dźwigni kierunkowskazówbrak zwykłego gniazda USBhey Mercedes nie zawsze rozumie komendy
70%Wynik ogólny
#carspotting_fame40%
#silnik65%
#skrzynia_biegów84%
#prowadzenie80%
#fun71%
#wygląd77%
Ocena czytelników 11 Głosów
73%