Pisałem już o nowym BMW 7 (tutaj), ale w tym tygodniu sporo się działo w branży moto. Małe podsumowanie tego co wg mnie zasługuje na uwagę poniżej. Postaram się robić takie podsumowania częściej, aby nic ważnego Wam nie umknęło.
Nowe Lamborghini Huracan Evo
Lambo pokazało Huracana Evo, czyli model poliftowy najmniejszego rozrabiaki w rodzinie. Jeśli chodzi o włoskie samochody to dopisek Evo dotychczas kojarzył mi się tylko z Punto (no dobra, jeszcze z Deltą..), ale niech im będzie :). Huracan Evo ma silnik dotychczas znany z wersji Perfomante, czyli 5.2 V10 o mocy 640 koni. Setka w 2.9 sek. Do tego system LDVI analizujący sytuację na drodze i dostosowujący do niej np. zawieszenie. Z zewnątrz zmiany są raczej kosmetyczne, ale uwagę zwraca tylny dyfuzor w kolorze reszty nadwozia. W środku ekran dotykowy zamiast przycisków.

Nowy Mercedes CLA
Wygląda jak mniejszy brat CLSa czym pewnie zaskarbi sobie sympatię wielu osób. Mercedes ma już teraz o ile dobrze liczę pieć kompaktowych modeli – dwa hatchbacki (A i GLA), dwa sedany (CLA i A Sedan) oraz minivana (B). To teraz chyba jeszcze będzie potrzebne GLA Coupe ;-). Nowe CLA ma pojawić się w salonach w maju.

Lexus LC Convertible Concept
Na razie tylko jako concept, ale raczej trafi do produkcji. LC w wersji cabrio prezentuje się całkiem interesująco. Lexus nie ma zbyt dobrej historii jeśli chodzi o samochody bez dachu (model SC drugiej generacji został uznany przez prawdziwy Top Gear za najgorszy samochód na świecie), ale może tym razem będzie lepiej. Ciekawe tylko jak poradzą sobie z wagą, bo już zwykłe LC jest jednym z najcieższych aut w swoim segmencie.
