Czas na kolejne podsumowanie. W tym tygodniu trzy premiery z targów w Detroit i jedno pożegnanie.
Ford Explorer ST
Ford pokazał nową wersję swojego dużego SUVa, czyli Explorera. Nas najbardziej interesuje mocna wersja ST – 3.0 V6 o mocy 400 koni na pewno będzie robić robotę. Myślę, że gdyby udało się go sprowadzić na nasz rynek, to odniósłby co najmniej taki suckes jak Mustang, zwłaszcza, że ceny Explorera w Stanach zaczynają się od 35 tysięcy dolarów. Czyli samochód wielkości Mercedesa GLS kupujecie za tyle co dobrze wyposażonego Nissana Qashqaia z polskiego salonu.


Mustang Shelby GT500
Jeszcze ciekawiej niż nowy Explorer ST zapowiada się najnowsze wcielenie Mustanga Shelby. Pod maską GT500 siedzi wspomagany wielkim kompresorem silnik 5.2 V8 o mocy 700 koni – czyli więcej niż w Fordzie GT! Setka ma się pojawiać na liczniku w okolicach 3.5 sek. Ciekawe czy jest szansa na Shelby’ego w krajowych salonach Forda – testowałbym!

Toyota Supra
Pisałem już o leaku (tutaj), a teraz mamy już oficjalne foty. Możemy wreszcie zobaczyć środek i ze zdjęć wynika, że Toyota nie pokusiła się o prawie żadne zmiany – kierownica, lewarek skrzyni, panel klimatyzacji – wszystko jest z BMW. Do tego identyczna grafika multimediów czy pomarańczowe podświetlenie. Rozumiem, że wszystkie moce przerobowe poszły na design zewnętrzny… ;) Jeśli chodzi o silniki to wiemy już, że oprócz silnika 3.0 R6 pojawi się też dwulitrówka o mocy 252 koni znana np. z BMW 430i.


Renault Twingo
Było o premierach to na koniec rzecz odwrotna – małe, tylnonapędowe Twingo zostało wycofane z naszego rynku z powodu niesatysfakcjonującej sprzedaży. Szkoda, bo był to naprawdę pocieszny samochodzik (mój test znajdziecie tutaj).
