Tym razem Moto Week trochę wcześniej, a powodem premierowe BMW M3 i M4 :). Oprócz tego garść informacji o nowym Ferrari Portofino z literką M. Poprzednie piguły newsowe tutaj.
Nowe Mki
Wiemy już jak wyglądają nowe BMW M3 i M4. Moim zdaniem jest średnio. Dodatkowe przetłoczenia na masce, linia boczna i tyłek są całkiem spoko ale te wielkie nereki… no kurde nie… Ogólnie brakuje mi tego agresywnego, ciężkiego looku, który charakteryzował modele poprzedniej generacji. Z tego co widziałem na forum Bimmerpost nie jestem w tej opinii odosobniony. Może jak zobaczę nowe Mki na żywo to zmienię zdanie.
Pod maską silnik 3.0 R6 o mocy 480 koni w standardowej Mce i 510 koni w Competition. W tej drugiej dodatkowo napęd xDrive z odłączanym przodem, znany już z modelu M5. Dla hardkorowców w wersji RWD będzie dostępna manualna skrzynia, w przypadku AWD jest tylko 8-biegowy automat. Setka w 4.2 sekundy w wersji z napędem na tył i 3.9 sek w Competition.
W salonach nowe BMW M3 i M4 mają pojawić się w marcu 2021.

Ferrari modyfikuje
Zaledwie po 3 latach od premiery modelu Portofino Ferrari przygotowało jego lifting. Nowy model jest oznaczony literą M (od Modificata) i na zewnątrz wyróżnia go nowy przedni i tylny zderzak oraz większe wloty powietrza. Pod maską nadal twinturbo 3.9 V8, ale o mocy 620 koni – czyli 20 wiecej niż w poprzedniej wersji. Dzięki temu katalogowy czas do setki zmniejszył się z 3.5 do… 3.45 sekundy (yay!).
Jest też nowa, 8-biegowa skrzynia (poprzednio biegów było 7). Kolejną nowością w Portofino jest także tryb Race. Dostawy kabrioletu Ferrari mają ruszyć wiosną 2021 roku.

