Old vs New.

Pierwsza generacja A5 była produkowana przez prawie 10 lat. Był to samochód masywny, elegancki i rzucający się w oczy, szczególnie po ostatnim liftingu z tymi zawadiackimi ledami w przednich lampach. A jak dodamy do tego lakier Sepang Blue to mamy prawdziwą rakietę. Przyzwyczailiśmy się do widoku A5 na naszych drogach. Dlatego inżynierowie z Ingolstadt projektując drugą generację tego modelu mieli trudne zadanie. Po pierwsze nie mogli sobie pozwolić na popsucie koncepcji klimatycznego Coupé. Po drugie zmiany, jakie mieli wprowadzić musiały być na tyle duże, żeby nowe dziecko Audi nie zostało odebrane jako kolejny lifting. Częściowo to się udało…

Z zewnątrz auto całkowicie różni się od poprzednika. Karoseria posiada więcej przetłoczeń, agresywnych linii i załamań. A5 II ma zupełnie inne reflektory i światła tylne, które wpisują się w aktualny stylistyczny trend Audi. Wnętrze samochodu jest zdecydowanie bardziej nowoczesne i naszpikowane elektroniką. Pod względem ergonomii jest dużo, dużo lepiej, więc drugie założenie udało się zrealizować. Nowe Audi A5 na pewno nie jest odbierane jako kolejny lifting. Problem w tym, że samochód stracił trochę cech, które bardzo lubiłem u poprzednika. Pierwsza generacja nawet w wersji 2.0TDI z wyglądu była bardziej masywna, taki trochę napakowany Dwayne Johnson. Nowy model sprawia wrażenie dużo lżejszego i na dzielni nikogo raczej nie przestraszy, przynajmniej w zwykłych wersjach bo RS5 to zupełnie inna historia. Pod tym względem zdecydowanie bardziej pasuje mi Mk1.

Wygląd zewnętrzny to chyba jedyna rzecz jaką wolę z pierwszej generacji A5, w pozostałych kwestiach nowy model bije poprzednika o głowę. Dobrze o tym wiem, bo  jeszcze przed założeniem profilu WarsawCars na Insta miałem możliwość pojeżdżenia przez kilka dni Audi A5 poprzedniej generacji. Była to poliftingowa wersja z silnikiem 2.0TFSI o mocy 225hp i napędem Quattro, więc dokładny odpowiednik samochodu, który teraz wpadł w moje ręce.

Silnikowo.

Samochód jakim mogłem pojeździć dzięki uprzejmości salonu Audi Rowiński-Wajdemajer to Audi A5 w wersji Coupé. Pod maską najmocniejszy benzynowy silnik jaki jest dostępny w tym modelu (nie liczę S i RS), czyli 2.0 TFSI o mocy 252hp. Silnik niestety 4 cylindrowy i to czuć. Jego praca podczas jazdy jest bardzo płynna i trudno tutaj się do czegoś przyczepić, ale na postoju, gdy samochód pracuje na wolnych obrotach wyczuwalne są drgania i wibracje, które przenoszą się bezpośrednio z komory silnika. Trudno mówić tu o aksamitnej pracy jednostki. Co ciekawe, gdy włączymy Drive Select na opcję Dynamic, samochód zwiększa obroty na postoju do ok. 1k rpm i wtedy wibracje znikają. Jakiś czas temu przez pół roku jeździłem Golfem MK7 z silnikiem 1.4TSI i wibracje były identyczne. Nie spodziewałem się tego samego w samochodzie, którego cena katalogowa zaczyna się od 201 800 zł. Śpieszmy się kochać R5, R6, V6 i V8 bo zaraz będziemy skazani tylko na 2, 3 i 4 cylindrówki.

Siedmobiegowa skrzynia s-tronic sprawuje sie bardzo dobrze, ma szybkie reakcje, nie przeciąga biegów i praktycznie nie szarpie. Mimo, że w teorii s-tronic to skrzynia wspólna z DSG montowanym w Volkswagenie czy Skodzie, to mam wrażenie, że w przypadku Audi, dwusprzęgłowki zawsze pracują przyjemniej. Zapewne jest to kwestia oprogramowania, które każda marka optymalizuje pod siebie. Samochód ma niestety pewne opóźnienie przy starcie z postoju, reakcja na gaz wydaje się lekko ospała, ale to z kolei dotyczy wielu samochodów ze stajni VAG, wyposażonych w doładowane 2.0 i skrzynie dwusprzegłowe. Może z czasem pojawi się jakaś programowa łatka na to zachowanie, bo wydaje mi się, że jest to kwestia skrzyni a nie “turbolaga”, silnk w końcu nie jest aż tak bardzo wysilony.

Audi deklaruje, że A5 z silnikiem 2.0TFSI o mocy 252hp przyspiesza do setki w 5.8s. W teście który zrobiłem udało mi się zejść do powtarzalnego wyniku w granicach 5.48s. Całkiem nieźle jak na niewiele ponad 250 koni.

Nowa A5tka w standardowych trybach jazdy jest cicha i brzmi bardzo cywilnie. Natomiast w trybie Dynamic “ścieżkę dzwiękową” zdają się ulepszać głośniki w kabinie i brzmi to całkiem nieźle. Jednak nawet w tym trybie nie ma mowy o przegazówkach czy strzałach z wydechu w stylu Golfa R – tego typu atrakcje zarezerwowane są dopiero dla (R)S5.

Zawieszenie jest sztywne ale jak wyjedziemy poza miasto i trafimy na nierówny asfalt to nie odczujemy dyskomfortu. Auto świetnie radzi sobie z pokonywaniem dziur i nie przekazuje do kabiny żadnych niepokojących dźwięków z zawieszenia.

New stuff.

Wnętrze nowego A5 w stosunku do poprzednika to zdecydowany krok do przodu. Audi przeniosło rozwiązania, które pojawiły się w nowym Q7 do wszystkich wprowadzanych modeli. Przed kierowcą znajduje się miła w dotyku skórzana kierownica (w pakiecie S Line dostajemy wersję sportową). Zamiast klasycznych zegarów można wybrać opcjonalny Virtual Cockpit. Jest to moim zdaniem całkiem fajne rozwiązanie i chyba trzeba się powoli przyzwyczajać do LCD, bo prędzej czy później stanie się to standardem nie tylko w Audi. Ekran służący za liczniki ma dość dużą rozdzielczość (1440 x 540) dzięki czemu wygląda naturalnie i nie męczy oczu.

Na środku deski rozdzielczej mamy cały szereg przycisków odpowiadających za poszczególne funkcje, takie jak klimatyzacja, podgrzewanie foteli, wybór trybu jazdy „Drive Select” czy włącznik kontroli trakcji. Nad wszystkim króluje duży ekran LCD, który niestety został przyklejony do deski na stałe. Nie chowa się, można go jedynie wygasić przy pomocy guzika. Na pokładzie znalazł się również system audio Bang & Olufsen, który naprawdę dobrze gra, więc jeśli lubicie słuchać czystego brzmienia wracając po pracy do domu, to polecam zaznaczyć tą opcję podczas konfiguracji A5tki. Wszystkie materiały są dobrej jakości (choć moim zdaniem góra deski rozdzielczej jest trochę zbyt twarda i fakturą zbytnio przypomina te z VW – warto wybrać wersję pokrytą skórą). Elementy są idealnie spasowane, nic nie trzeszczy i nie ugina się pod palcami. Tak powinno być w samochodach marek premium.

Cennik tego modelu startuje od 160 100 pln, za tą kwotę otrzymamy auto z napędem na przednią oś i silnikiem 1.4 TFSI o mocy 150 koni. Cena prezentowanej A5tki z silnikiem 2.0 TFSI o mocy 252hp i napędem Quattro to wydatek od 201 800 pln. Dla porównania sportowe odmiany A5 czyli S5 i RS5 kosztują odpowiednio 308 600 i 404 300 plnów. Jestem niesamowicie ciekawy jak się nimi jeździe, szczególnie RS5 z zupełnie nowym silnikiem 2.9 TFSI.

Nowe Audi A5 to bardzo świetna propozycja dla wszystkich osób, które lubią auta segmentu premium w wersjach Coupé. Szkoda, że nie da się zrobić swapa wnętrza i technologii zastosowanych w nowym Audi A5 do poprzedniej karoserii. Byłoby idealnie.

Audi A5 Coupé na YouTube.

Filmiki z A5 możecie znaleźć poniżej albo na WarsawCars’owym kanale na YouTube. Jeśli jeszcze nie subskrybujecie mojego kanału to klikajcie!



Suche fakty:

Silnik: R4 TFSI, Pojemność: 1984 cm3, Moc: 252hp (5000-6000rpm), 370Nm (1600-4500rpm), 0-100 km/h: 5.8s (testL 5.48s), Vmax: 250 km/h (blokada), Skrzynia: automatyczna S Tronic (7 biegów), Napęd: Quattro, Paliwo: Benzyna


AUDI A5 COUPÉ 2.0TFSI S Tronic Quattro
Lepsze przyspieszenie od deklarowanegoŚwietne prowadzenieDobra skrzynia S tronicNapęd na cztery koła QuattroKomfort podróżowaniaNowoczesne wnętrzeVirtual Cockpit
Wyczuwalne wibracje na postojuZachowawcza linia nadwozia
70%So. So.
#carspotting_fame42%
#silnik74%
#skrzynia_biegów86%
#prowadzenie78%
#fun69%
#wygląd68%
Ocena czytelników 14 Głosów
83%