Prawie 2 lata temu miałem przyjemność testować Alfę Romeo Giulię Veloce z silnikiem (poczytaj tutaj), a teraz przyszedł na poliftowe Veloce w dieslu. Silnik wysokoprężny tak samo jak w wersji benzynowej ma 4 cylindry, ale w przeciwieństwie do benzynówki ma dość nietypową, jak na dzisiejsze czasy pojemność 2.2 litra. To powoduje, że jest objęty wyższą stawka akcyzy. A to z kolei oznacza… no właśnie… Alfa Romeo Giulia Veloce w dieslu jest droższa od wersji benzynowej! Różnica to raptem 2 tysiące złotych ale musimy pamiętać, że diesel ma moc mniejszą o 70 koni i przyśpieszenie do setki słabsze aż o niemal 2 sekundy… Oczywiście w dieselku, oszczędzicie 2-3 litry na 100 przejechanych kilometrów, ale czy o to chodzi w Alfie Romeo? O spalanie? Nope…! Alfa to przede wszystkim emocje i nietuzinkowy charakter. Dlatego pozostawiam na chwilę temat silnika, przechodzę do zmian, jakie zaszły w Giulii po liftingu.

alfa, alfa romoe, giulia veloce, test

Lifting.

Na zewnątrz nie zmieniło się praktycznie nic, mamy nowe wzory felg i dość dynamiczne kolory lakierów. Tyle. Konkretna porcja nowości pojawiła się natomiast w środku.

alfa, alfa romoe, giulia veloce, test

Dotychczas plastikowy, dość słabo wykończony lewarek skrzyni biegów zmienił się w skórzany i przyjemny w dotyku. Nowy, lekko uszlachetniony design otrzymała również kierownica na której cały czas znajduje się przycisk do uruchamiania samochodu. Fajne to i rasowe.

Największym krokiem na przód jest dla mnie podkręcony system multimedialny. Poprzedni był bardzo prosty i troszkę zacofany względem konkurencji. Po liftingu układ graficzny przypomina trochę system znany z nowych wersji iDrive od BMW. A jak wiadomo iDrive przez długi czas był punktem odniesienia zarówno pod względem ergonomii, jak i łatwości obsługi multimediów. Duża zmiana na plus!

Główny, 8.8″ ekran podzielony na trzy kafelki, które możemy personalizować. Obsługa multimediów odbywa się teraz nie tylko pokrętlem na konsoli środkowej, ale także dotykowo. Do dopracowania pozostaje szybkość działania systemu, ale względem poprzedniego wcielenia nie ma co marudzić.

alfa, alfa romoe, giulia veloce, test

Alfa nie zdecydowała się natomiast na wprowadzenie ciekłokrystalicznych zegarów, tak popularnych w innych markach. Ale może to dobrze. Bardzo lubię dobre analogowe zegary, a takie są w Giulii. Czytelne, proste i miłe dla oka. Szkoda tylko, że włoskie słowa, jak np. „aqua” zostały przetłumaczone na język angielski.

alfa, alfa romoe, giulia veloce, test

Mimo pozostawiani standardowych zegarów Alfa Romeo Giulia Veloce po lifcie została wyposażona w szereg nowych systemów wspomagających kierowcę. Pojawiły się: system ostrzegający o niekontrolowanej zmianie pasa z korekcją toru jazdy, rozbudowany system asystenta martwego pola, układ rozpoznawania zmęczenia kierowcy, asystent jazdy w korku i rozpoznawania ograniczeń prędkości. Wprowadzenie tych rozwiązań oznacza, że wersja poliftowa wkroczyła w nowe, wcześniej nieznane środowisko drugiego stopnia autonomii. Fajnie!

Plusem jest również lepsze wygłuszenie kabiny. W wersji przedliftowej przy wyższych prędkościach dość wyraźnie można było usłyszeć szumy i podmuchy wiatru. Teraz we wnętrzu Giulii jest wyraźnie ciszej. Trzeba odnotować również pojawienie się w wersji poliftowej dodatków podkręcających funkcjonalność. Mam tu na myśli przede wszystkim ładowarkę indukcyjną do telefonu.

alfa, alfa romoe, giulia veloce, test

A jak to jeździ?

Lifting teoretycznie nie wprowadził żadnych zmian w jednostce napędowej. Dwa i dwie dziesiąte litra, turbo, 210 koni i 470 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Skrzynia ZF. Napęd Q4, czyli wszystkie koła w akcji. Moc jak na dzisiejsze standardy czterocylindrowych diesli nie jest zbyt duża (VAG z silnika 2.0 wyciąga spokojnie 240 koni), ale jak to w silnikach wysokoprężnych moment obrotowy robi swoje. 6.8 sekundy do setki nie jest złym wynikiem, ale samochód z wyglądu – szczególnie wyposażony w genialny Pakiet Veloce Carbon za 10000 zł – obiecuje mimo wszystko więcej. Dla porównania 204 konne audi A4 40 TDI zamyka setkę w 6.9s, a 200 konny Mercedes-Benz C 220d w 7.3s.

8-biegowa automatyczna skrzynia ZF bardzo dobrze pasuje do tego silnika i świetnie dobiera przełożenia do sytuacji na drodze. Jest szybka i przewidywalna. Całość napędowej kompilacji uzupełnia napęd na 4 koła. Większość testu Giulii odbywała się w śniegu, więc mogłem przetestować jego walory i… jest zaskakująco dobry. Co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Mówiłem o tym nawet podczas relacji na Instagramie. Giulia świetnie trzyma się drogi nawet w trudnych, lodowo-śniegowych warunkach.

alfa, alfa romoe, giulia veloce, test

Alfa Romeo Giulia Veloce daje do wyboru trzy tryby jazdy, tzw. DNA. „D”, czyli Dynamic. Tryb sportowy, który usztywnia zawieszenie (można je zmiękczyć odpowiednim guzikiem). „N”, czyli Neutral. Najbardziej komfortowe i naturalne zestrojenie samochodu. „A”, czyli Advanced Efficiency, czyli tryb odpowiadający za najbardziej ekologiczną jazdę. W przypadku Giulii z silnikiem diesla najczęściej wybierałem opcję Dynamic. Auto staje się wtedy najbardziej rasowe. Reakcja na gaz wyostrza się, a skrzynia zmienia i dobiera biegi szybciej. Dzięki temu można nieco zamaskować niedostatki mocy.

alfa, alfa romoe, giulia veloce, test

Układ kierowniczy i zawieszenie w Giulii są znakomite. Nierówności wybierane są genialnie, podobnie jak utrzymywanie samochodu w zakrętach. Trudno mieć do tych elementów jakiekolwiek zastrzeżenia. Chociaż… promień skrętu mógłby być nieco mniejszy. Parkowanie i manewrowanie Giulią nie należy do najmilszych czynności.

alfa, alfa romoe, giulia veloce, test

Prezzo?

Cennik Alfa Romeo Giulia startuje od 144 600 zł. Za tą kwotę otrzymacie samochód w podstawowej wersji Business z 200 konnym silnikiem benzynowym i napędem na tylną oś. Najtańszego, 190 konnego diesla z napędem na tył możecie kupić od 185 500 zł. Jeśli chcecie wskoczyć poziom wyżej do wersji Veloce to musicie przygotować się na wydatek od 207 700 zł za tylnonapędowego benzyniaka i od 217 800 za diesla (w tym przypadku tylko napęd Q4). Wersja, którą testowałem, czyli Veloce TI to wydatek od 248 100 zł.

alfa, alfa romoe, giulia veloce, test

Z fajnych opcji możecie zainwestować w:

– opcjonalne lakiery – 2000/4200/10500 zł / standard to czerwony Alfa Red
– 19″ felgi Sport Design – 2100 zł / w standardzie są również 19″
– obszycie foteli i deski czerwoną lub biało-zieloną nicią – 2200 zł
– pakiet Asystentów kierowcy – 4500 zł / wersja Plus 7800 zł
– pakiet Performance (aktywny zawias i mechanizm różnicowy) – 10100 zł
– pakiet Veloce Carbon (spoiler, progi, grill, lusterka z carbonu) – 10000 zł
– kamera cofania – 2000 zł
– dynamiczne zawieszenie – 5000 zł
– adaptacyjny tempomat – 5000 zł
– panoramiczny dach – 7500 zł
– czerwone lub żółte zaciski – 900 zł
– audio Harman Kardon – 6000 zł
– i… to by było na tyle. Reszta jest w standardzie wersji Veloce TI.

alfa, alfa romoe, giulia veloce, test

To jak?

Alfa Romeo Giulia Veloce to świetny samochód. Wygląda genialnie, prowadzi się wyśmienicie, a wprowadzone podczas liftingu zmiany poprawiły mankamenty, które można było wyłapać w pierwszych latach produkcji tego modelu. Silnik diesla jest całkiem sensownym wyborem, szczególnie dla osób, które często jeżdżą w dalekie trasy i chcą optymalizować kwestie spalania, co w wersji benzynowej byłoby trudne.

Jednak… ja zdecydowanie wybrałbym wersję z jednostką benzynową. Mam wrażenie, że dużo lepiej pasuje do charakteru i wyglądu Giulii.

Galeria x Alfa Romeo Giulia Veloce

Alfa Romeo Giulia Veloce Ti JTDM
genialna linia nadwoziapakiet carbonnowości po liftingusystem multimedialnykomfort jazdyniezła skrzynia biegówwygodne fotele i pozycja za kierownicąanalogowe zegary
silnik dieslamasywne słupki Azbyt mała mocwysoka cenaduży promień skrętu
67%Wynik ogólny
#carspotting_fame50%
#silnik62%
#skrzynia_biegów80%
#prowadzenie75%
#fun70%
Ocena czytelników 0 Głosów
0%