Wracamy z pigułą newsową. Poniżej znajdziecie świeże wiadomości motoryzacyjne z ostatnich dni.

H is still alive?

BMW ogłosiło, że nowe (i)X5, które wejdzie na rynek w 2028 roku będzie dostępne nie tylko z napędem benzynowym, wysokoprężnym, hybrydowym i elektrycznym, ale także wodorowym.

To pierwszy seryjny model marki napędzany wodorem. Jego technologia oparta jest na systemie ogniw paliwowych, który BMW Group rozwija we współpracy z Toyota Motor Corporation.

Według stanu na wrzesień w Polsce jest 12 stacji tankowania wodoru (z czego ogólnodostępne można policzyć na palcach jednej ręki). Może do 2028 dojedziemy do 20?

Volvo EX90 z nowym komputerem

19 września Volvo poinformowało, że wszyscy właściciele Volvo EX90 z roku modelowego 2025 będą uprawnieni do darmowej wymiany komputera głównego samochodu na nowszy model, który jest oparty o procesor Nvidia Drive AGX Orin.

Dzięki temu upgrade ma poprawić się ogólna wydajność systemu i zmniejszyć zużycie prądu. Zostaną również wprowadzone nowe funkcje. Volvo wymienia wśród nich te, które były zapowiadane już przed premierą kilka lat temu – np. obsługę wbudowanego LIDARu.

Niby fajnie, ale jakoś dziwnie to wygląda kiedy posiadaczy topowego modelu danej marki traktuje się jak betatesterów. Soft na starą wersję komputera nie będzie już aktualizowany. Zastrzeżeń jest do niego sporo – zwłaszcza na amerykańskich forach i stronach w rodzaju reddita. Zobaczymy czy nowy poprawi sytuację.

Mansory dalej szaleje

Na targach jachtowych w Monako Mansory zaprezentowało własną, ekstremalną wersję Ferrari 12Cilindri nazwaną Equestre.

Mansory dodało sporo swojego kontrowersyjnego sznytu do tego modelu Ferrari – jest sporo karbonowych dodatków i dwukolorowe nadwozie. Oprócz tego nowy wydech i lekkie modyfikacje silnika, który teraz rozwija 855 koni, czyli o 25 więcej niż fabryczny oraz ma o 62 Nm większy moment obrotowy (łącznie 730 Nm).

Prawie 500 km/h…

14 września 2025 roku, na torze ATP Automotive Testing Papenburg w Niemczech, chiński hypercar BYD Yangwang U9 Xtreme osiągnął prędkość 496,22 km/h (308,4 mph), co uczyniło go na ten moment najszybszym elektrycznym samochodem na świecie. Jest to kolejny rekord w wykonaniu BYD. Poprzedni należał do egzemplarza, którego nazwa brzmiała U9 Special Edition. Jego wynik był gorszy o ponad 20 km/h i wynosił 472,51 km/h.

Auto napędzają cztery silniki elektryczne o łącznej mocy 3 000 KM, czyli ponad 2,2 MW w szczytowym momencie. Model korzysta z architektury 1200V. Produkcja będzie limitowana do  zaledwie 30 egzemplarzy, co tylko podkreśla ekskluzywność tego projektu. Ciekawe czy będzie sprzedawał się lepiej niż model U9, który został kupiony tylko przez 89 osób.