Kiedy ktoś mnie pyta jaki model kojarzy mi się z Fordem to zazwyczaj podświadomie oczekuje, że odpowiem hasłem „Mustang”, ale w moim przypadku jest inaczej. Dla mnie marka Ford łączy się z dwoma modelami. Sierrą i Explorerem. Zapytacie dlaczego akurat te dwa modele. Odpowiedź jest prosta. Oba samochody w cudownych latach 90-tych miał mój tata. Biała Sierra i czarny Ford Explorer rocznik 97. Auto było sprowadzone z USA (mimo, że w Polsce w tamtym momencie można było kupić również wersję europejską). Mocarne V8 pod maską. Kod dostępu przy klamce (który nigdy nie działał) i ogromna ilość miejsca. Jednak od tamtego czasu świat się zmienił. Zmienił się również Ford Explorer. Zamiast V8 pojawił się silnik elektryczny. Zamiast dużych gabarytów otrzymaliśmy średniej wielkości crossovera. Czy to zmiany na lepsze? Raczej nie. Czy nowy Ford Explorer EV to dobry pomysł? Raczej tak, ale musiałem to sprawdzić w praktyce zza kierownicy Explorera w najbardziej wypasionej wersji Premium z największą baterią o pojemności 79 kWh i mocą 340 KM. Już z samych cyferek wynika, że powinno być nieźle.

ford, ford explorer ev, electric, ford explorer electric, test

Look.

Ford Explorer EV wyróżnia się muskularnym, amerykańskim designem, który odróżnia go od bardziej zaokrąglonych europejskich SUV-ów. Auto bazuje na platformie MEB Volkswagena, ale Ford wprowadził szereg smaczków stylistycznych i własnych usprawnień, które wyróżniają je na tle VW ID.4 i Skody Enyaq.

Testowane auto było w kolorze Lucid Red, który wygląda świetnie (mieni się od soczystego odcienia wiśniowego do ciemnego pomarańczowego) ale wymaga dopłaty 4500 PLN. Mi bardziej podobają się inne wersje kolorystyczne, szczególnie podstawowy Arctic Blue, który świetnie pasuje do klimatu auta elektrycznego (i nie wymaga dopłaty). W wersji Premium standardowo otrzymujemy 20-calowe felgi, a opcjonalnie za jedyne 2500 PLN można zamówić 21-calowe koła. Kwota jest rozsądna, więc warto to zrobić.

Z zewnątrz może wydawać się, że Ford Explorer EV nie jest dużym samochodem ale wnętrze jest naprawdę przestronne. Ilość miejsca dla kierowcy i pasażerów jest absolutnie wystarczająca (o ile nie masz 220 cm wzrostu). Ford zastosował materiały wysokiej jakości, w tym ekologiczną skórę Sensico i aluminiowe wstawki. Na desce rozdzielczej dominuje ogromny 14,6-calowy ekran systemu SYNC Move, którego nachylenie można regulować. Za nim a może lepiej powiedzieć pod nim znajduje się ukryty schowek niczym z filmów o Bondzie.

Za kierownicą znalazł się kolejny ekran. Tym razem zdecydowanie mniejszy 5.3″ znany z elektrycznych modeli Volkswagena np. id.Buzz, którego test możecie przeczytać tutaj. Nie jest to jedyne rozwiązanie we wnętrzu zaczerpnięte od Volkswagena. Poza ekranem zegarów z VW na pokładzie Explorera EV pojawiły się również między innymi przyciski na kierownicy, przełączniki szyb, panel sterowania reflektorami, manetka do wyboru biegów przy kierownicy i wiele innych. Z tym mam największy problem. Szkoda, że Ford nie zrobił tego samochodu samemu, albo nie wykorzystał rozwiązań dostępnych w Mustangu Mach-E (test tutaj). Moim zdaniem zarówno ekran zegarów, jak i przyciski, które pojawiły się w Mustangu były dużo fajniejsze niż te zaczerpnięte z VW. I działały dużo lepiej, bo przyciski na kierownicy w VW są zbyt responsywne. Czasami można coś przełączyć podczas manewrów.

Bagażnik Ford Explorer EV w wersji Premium z napędem na obie osie ma pojemność 527 litrów, a po złożeniu siedzeń rośnie do 1455 litrów. Niestety, Explorer nie posiada przedniego bagażnika, czyli tzw. frunka. Szkoda, bo to zawsze fajna opcja w samochodach elektrycznych, która pozwala na logiczne zorganizowanie miejsca na kable do ładowania i nie trzeba nimi zagracać głównej przestrzeni ładunkowej.

ford, ford explorer ev, electric, ford explorer electric, test

Drive.

Ford Explorer EV posiada na pokładzie dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 340 koni mechanicznych. Pozwala to na przyśpieszenie do 100 km/h w 5.3 sekundy. Wersja z baterią 77 kWh i napędem na tylną oś ma moc 286 KM i przyśpiesza do setki w 6,4s, a odmiana z najmniejszą baterią o pojemności 52 kWh przebija 100 km/h w 8.7 s. liczby są naprawdę niezłe. Ja zdecydowanie wybrałbym najmożniejszą odmianę. Nie dlatego, że jest najszybsza, ale dlatego, że ma napęd na wszystkie koła.

ford, ford explorer ev, electric, ford explorer electric, test

Auto w wersji Premium AWD waży 2179 kg i jest to niemal 300 kg więcej, od wersji z małą baterią i napędem na tylną oś. Całkiem spora różnica. Na szczęście moc sprawnie walczy z wagą auta i zupełnie nie czuć tej masy. Dodatkowo inżynierowie Forda dostroili całkiem nieźle zawieszenie, by zapewnić duży komfort. Autem jeździ się wygodnie i jest przyjemne w codziennym użytkowaniu. Dużym plusem jest prowadzenie i precyzyjny układ kierowniczy. Na początku trzeba wyczuć szerokość auta, bo Ford Explorer EV ma aż 1946 mm szerokości, czyli prawie tyle samo co np. Audi Q7 (1970 mm).

Jazda za kierownicą Explorera jest również przyjemna z uwagi na duży zasięg jakim dysponuje ten samochód. Bateria 79 kWh powinna zapewnić 536 km zasięgu. Taki dystans jest może osiągalny w idealnych warunkach testowych, ale w realnym świecie jesteście w stanie przejechać Explorerem ok 450 km bez ładowania. To nadal świetny wynik. Szczególnie, że macie do dyspozycji dużą moc i napęd na 4 koła. Plusem jest również szybkie ładowanie. Maksymalna moc na ładowarka DC z jaką Ford Explorer EV może przyjmować prąd to 185 kW, a to pozwala a ładowanie od 10 do 80% w 26 minut. Mi nie udało się osiągnąć większej prędkości ładowania od 140 kW, ale podczas testu było naprawdę chłodno (tak, przygotowywałem baterię do ładowania).

Jeśli podczas jazdy lubicie bawić się nowinkami technologicznymi to na pokładzie Forda znajdziecie całą masę bajerów. Adaptacyjny tempomat, asystenta pasa ruchu, system ostrzegania o martwym polu, zaawansowaną kamerę 360 stopni, nagłośnienie Premium B&O z 10 głośnikami oraz wzmacniaczem 480W, CarPlay, Head-up Display i wiele innych.

ford, ford explorer ev, electric, ford explorer electric, test

Price?

Ford Explorer EV dostępny jest w trzech opcjach baterii i dwóch wersjach wyposażenia. Obecnie promocyjny cennik startuje od 169 990 PLN za wersję z podstawowym wyposażeniem i małą baterią 52 kWh. Wersja wyposażenia premium z tą samą baterią jest droższa i kosztuje 180 270 PLN. Samochód z baterią o większej pojemności 77kWh to wydatek 191 270 PLN za wersję podstawową i 200 270 PLN za odmianę premium. Jeśli chcielibyście auto z napędem na cztery koła to musicie sięgnąć głębiej do kieszeni. Samochód w opcji z baterią 79 kWh i AWD kosztuje od 216 270 PLN za wersję podstawową i 225 270 PLN za premium. I przeglądając listę wyposażenia naprawdę warto do opcji premium dopłacić, bo niektórych opcji do wersji podstawowej nie można dodać nawet za dopłatą.

Z ciekawych opcji jakie możecie dodać do konfiguracji swojego samochodu są:
– pompa ciepła 6300 PLN
– fotele ergonomiczne z certyfikatem AGR – 3900 PLN wersja podstawowa lub 1800 PLN dla wersji premium
– dach panoramiczny – 5400 PLN – tylko dla wyposażenia premium
– 21 ” felgi – 5400 PLN dla wersji podstawowej i 2500 dla wersji premium
– hak holowniczy – 4500 PLN

To jak?

Ford Explorer EV Electric to fajnie dopracowany SUV, który łączy przestronność, komfort i dynamiczne prowadzenie. Choć technicznie bazuje na Volkswagenie i to mi trochę przeszkadza to Ford dał Explorerowi  własny charakter. Największe plusy to niezłe osiągi, świetne wyposażenie wersji Premium, komfort jazdy i szybkie ładowanie. A minusy? Brak frunka, elementy wyposażenia z VW i brak możliwości dodawania wielu opcji do bazowej wersji wyposażenia. Poza tym naprawdę fajne auto, które mimo bliźniaczych elementów wolałbym zdecydowanie od VW czy Skody.

Galeria x Ford Explorer EV Premium

Ford Explorer EV Premium
dobre osiągiduży zasięgszybkie ładowaniesensowna cenabogate wyposażeniewysoki komfort jazdyfajny, masywny wygląd
brak frunkabrak możliwości dobierania opcji do podstawowej wersjielementy prosto z VW
75%Wynik ogólny
#carspotting_fame41%
#silnik80%
#skrzynia_biegów80%
#prowadzenie79%
#fun84%
#wygląd87%
Ocena czytelników 4 Głosów
65%