Kiedy po raz pierwszy ujrzałem nowe Renault 5 E-Tech na parkingu pod sklepem, poczułem nostalgię mieszającą się z podekscytowaniem. Już na zdjęciach auto wydawało mi się bardzo ciekawe ale na żywo nowy samochód z nad Sekwany robi genialne wrażenie. Muszę przyznać, że francuski producent zdecydował się na bardzo odważny krok – przywrócenie do życia jednego ze swoich najbardziej kultowych modeli, tym razem w pełni elektrycznej wersji. Czy udało się zachować ducha oryginalnego R5 z lat 70. i 80., jednocześnie oferując nowoczesne technologie XXI wieku? Sprawdzę!

Aby w pełni docenić nowe Renault 5, warto poznać historię oryginału. Pierwsza Renault 5 została zaprezentowana w 1972 roku jako 3- i 5-drzwiowy hatchback. Projekt był dziełem Michela Boué, 36-letniego, francuskiego designera. Renault 5 został po raz pierwszy zaprezentowany 10 grudnia 1971 roku, a jego premiera rynkowa nastąpiła na początku 1972 roku.

Smutne jest to, że Michel Boué zmarł przed premierą swojego dzieła, nie dożywając sukcesu, jaki osiągnął jego projekt. Renault 5 pierwszej generacji przez 13 lata produkcji (1972-1986) stało się najpopularniejszym autem we Francji. Wyprodukowano prawie 5,5 miliona egzemplarzy tych samochodów, w tym niesamowite i kultowe wersje jak Alpine, Gordini, Turbo, Copa czy GT Turbo. Co ciekawe w USA samochód był sprzedawany i serwisowany przez AMC (American Motors Corporation) pod błyskotliwą nazwą „Le Car”.

Oryginalny R5 był rewolucyjny pod wieloma względami. Auto wprowadzało wiele innowacji, takich jak plastikowe zderzaki, które można było wymieniać po kolizji, oraz charakterystyczne nadkola, które stały się znakiem rozpoznawczym marki. Dość zabawne jest to, że samochód, który później wyprodukowano w niemal 5,5 miliona egzemplarzy zajął dopiero 2 miejsce w konkursie na Europejski Samochód Roku w edycji 1973. Przegrał z równie kultowym pojazdem projektu Giugiaro, czyli Audi 80 B1 (wyprodukowano ok 1,1 mln sztuk).

Look.

Nowe Renault 5 E-Tech Electric to mistrzowska lekcja tego, jak należy przeprowadzać retro-design. Projektanci nie poprzestali na prostym skopiowaniu linii z przeszłości, lecz stworzyli pojazd, który jest wyraźnie współczesny, ale jednocześnie natychmiast kojarzony z oryginalnym modelem.

Przednia część auta od razu przykuwa uwagę charakterystycznymi, reflektorami LED i bardzo ciekawymi światłami dziennymi.  Grill został zastąpiony eleganckim, zamkniętym panelem z subtelnie wkomponowanym logo Renault, między zderzakiem a maską. Sama maska również jest bardzo ciekawa bo został w niej osadzony mały przeszklony prostokąt, w którym znajduje się podświetlana”5-tka” – jest to element, który pokazuje ilośc prądu w baterii. To bezpośrednie nawiązanie do klasycznego R5, które w tym samym miejscu miało kratkę wentylacyjną silnika. Takich smaczków i detali jest w nowym R5 cała masa.

Z boku Renault 5 E-Tech Electric prezentuje się niezwykle proporcjonalnie. Krótkie zwisy, wysokie nadkola i charakterystyczna linia okien to elementy, które bezpośrednio nawiązują do pierwowzoru. Klamki tylnych drzwi zostały schowane w ramach, co poprawia współczynnik oporu powietrza i sprawia, że wizualnie auto wygląda na trzydrzwiowe a to zawsze dodaje sportowego charakteru.

Tył pojazdu to prawdziwy pokaz stylistycznej maestrii. Charakterystyczne, pionowe lampy tylne z wyrazistym wzorem LED-ów natychmiast przywołują skojarzenia z klasycznym R5. Tylna szyba jest stroma, a spojler zintegrowany z dachem dodaje sportowego smaczku.

Klapka do ładowania została osadzona w lewym nadkolu, czyli tym od strony kierowcy. Jest naprawdę fajnie wpasowana i nie szpeci samochodu. A dodatkowo jest do niej blisko po wyjściu zza kierownicy.

Inside

Wsiadając do kabiny nowego Renault 5 E-Tech Electric, od razu zauważam przemyślane połączenie elementów retro z nowoczesną technologią. Deska rozdzielcza jest wyjątkowo kolorowa – dostępne są różne wersje stylistyczne, od jasnych beży po intensywne żółcie czy niebieskie akcenty.

Centralny element to 10-calowy ekran dotykowy systemu infotainment, który został zintegrowany z cyfrowym zestawem wskaźników. System jest intuicyjny, choć czasami reaguje z lekkim opóźnieniem np. przycisk do zmiany trybów jazdy znajdujący się na kierownicy. Klimatyzacja ma fizyczne przyciski, za co należy pochwalić projektantów – to praktyczne rozwiązanie, które nie wymusza patrzenia na ekran podczas jazdy.

Fotele są wygodne i oferują dobre podparcie boczne. Tapicerka łączy różne materiały, a tkaniny pochodzą w 100% z włókien pozyskanych z recyclingu. Na fotelach znajduje się oczywiście cyfra 5, a kształt siedzenia w formie litery H to kolejne nawiązanie do klasycznej R5’tki ale w tym przypadku do modelu Turbo.

Przestrzeń z tyłu jest akceptowalna jak na auto tej klasy, choć wysokie osoby mogą odczuwać braki miejsca nad głową i na nogi. Ja mam 183cm wzrostu i gdybym siedział na tylnej kanapie za sobą to byłoby mi dość ciasno. Bagażnik teoretycznie oferuje 326 litrów pojemności (po złożeniu tylnych siedzeń objętość wzrasta do 1106 litrów), co jest w sumie przyzwoitym wynikiem w segmencie miejskich elektryków, ale przez jego kształt i głębokość jest raczej mało ustawny. Mam wrażenie, że w moim BMW i3S bagażnik jest dużo większy, choć na papierze z liczb wychodzi zupełnie inaczej.

Drive.

Aktualnie dostępne są dwie wersje Renault 5 E-Tech Electric. Pierwsza odmiana to Urban Rangę z pojemnością akumulatora 40kWh, który wg WLTP gwarantuje zasięg do 312 km. Auto w tej odmianie ma moc 120KM, 225 Nm i przyśpiesza do setki w 9s. Druga opcja to Comfort Range (tą wersję testowałem). W przypadku wyboru tej opcji pojemność akumulatorów wzrasta do 52 kWh, a zasięg wg WLTP do 410km.  Wzrasta również moc do 150 KM, moment obrotowy do 245 Nm i zmniejsza się czas sprintu do setki do równych 8 sekund.  W praktyce auto jest mega zwinne i responsywne, szczególnie w ruchu miejskim. Jest jeszcze jedna różnica, która odróżnia obie wersję. Samochód w opcji Urban Range może ładować się z maksymalną prędkością 80kW, a mocniejsza odmiana potrafi przyjąć prąd z prędkością do 100kW.

Renault 5, renault 5 test, renault 5 electric

Prowadzenie sprawia ogromną przyjemność. Samochód ma niski środek ciężkości dzięki akumulatorom umieszczonym w podłodze, co przekłada się na stabilność w zakrętach. Układ kierowniczy jest precyzyjny, choć duża moc i moment obrotowy, które jak to w elektrykach są dostępne od razu często sprawiają, że kierownica ma chęć uciekać. No ale taki to już urok mocnych samochodów z napędem na przód.

Zawieszenie doskonale radzi sobie z nierównościami, filtrując większość uderzeń, ale nie kosztem sportowego charakteru, bo jest dość twardo zestrojone..

System rekuperacji energii ma kilka stopni nastawienia. W trybie B daje się jeździć praktycznie jedną pedałą, co jest bardzo wygodne w korku. Silnik pracuje praktycznie bezgłośnie – jedyne dźwięki to szum opon i wiatru na wyższych prędkościach.

Nowe R5 oferuje bogaty pakiet systemów bezpieczeństwa i asystentów kierowcy. Wyposażony jest w podstawowe systemy bezpieczeństwa, takie jak awaryjne utrzymanie pasa ruchu, inteligentny asystent prędkości oparty na znakach drogowych oraz aktywne hamowanie awaryjne. Standard to system Google wbudowany w samochód, który oferuje Maps, Asystenta Google i Google Play. To nowoczesne rozwiązanie, które sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Do tego dochodzi jeszcze wirtualny asystent Renault.

Jeśli chodzi o zużycie prądu to jest ono dość przyzwoite. Samochodem jeździłem po różnych trasach. Stawiam, że 40 % miasto, 30% autostrady / drogi szybkiego ruchu, 30% trasy podmiejskie i na dystansie 420 km jakie pokonałem podczas testu wynik zużycia prądu to 15.1 kWh/100km.

Renault 5 E-Tech Electric jeździ się w mieście genialnie. Problem może być za to na autostradzie. Samochód połyka wtedy prąd bardzo szybko i dodatkowo ma ograniczenie do 150 km/h (plotki mówią, że realnie da się pojechać ok 156 km/h). Plus jest taki, że nie wyłapiecie wysokiego mandatu na autostradzie. Minus to konieczność planowania wyprzedzania bo trzeba mieć w głowie, że szybciej niż 150 km/h samochód nie pojedzie nawet jak byście wciskali tak mocno pedał gazu, że przebiłby podłogę. Z drugiej strony takie ograniczenia w małych elektrykach to standard. Na przykład w BMW i3 również ograniczono prędkość maksymalną do 150 km/h, a w i3S do 160 km/h. No i trzeba pamiętać, że mógłby być znacznie gorzej. W Dacii Spring prędkość maksymalna to 125 km/h…

Price.

Nowe Renault 5 wchodzi na rynek w czasie prawdziwego boomu na elektryczne auta miejskie. Główną konkurencją będą Mini Cooper SE, Peugeot e-208, Abarth 500e czy Opel Corsa Electric. Każde z tych aut ma swoje mocne strony, ale żadne nie oferuje tak wyrazistego charakteru stylistycznego jak nowe R5, bo pod tym względem Renault 5 Electric bije wszystkich – tak Mini i Abarth’a też – konkurentów na głowę.

Jeśli chodzi o ceny to tutaj też nie jest źle. Cena nowego Renault 5 E-Tech Electric startuje od 120 900 PLN (urban range).  Za mocniejszą odmianę trzeba zapłacić 142 900 PLN. Dla porównania Mini Cooper E to koszt od 146 500 PLN, a Cooper SE od 164 000 PLN. Opel Corsa Electric to wydatek od 129 900 PLN. Abarth’a 500e możecie kupić od kwoty 188 900 PLN, a Peugeota e-208 od 129 980 PLN.

Jeśli chodzi o opcję to w mocniejszym Renault 5 E-Tech Electric macie do wyboru 3 pakiety wyposażenia:
– techno – 142 900 PLN
– iconic cinq – 151 900 PLN
– Roland-Garros – 157 900 PLN

Z ciekawszych dodatków możecie wybrać:
– kolory lakieru do 1500 do 4800 PLN
– multimedia z audio Harman Kardon – 2600 PLN
– pakiet easy drive & safety – 3700 PLN
– pakiet easy drive & safety 2 – 2800 PLN
– system parkowania automatycznego – 1500 PLN
– pakiet winter 2 – 2100 PLN

renault 5, renault 5 electric, renault 5 test

To jak?

Renault 5 E-Tech Electric to mega udany powrót legendy. Francuski producent zdołał stworzyć auto, które jest zarówno nowoczesne, jak i nostalgiczne. To elektryk, który nie wstydzą się swojej natury, ale też nie zapomina o swojej bogatej historii.

Czy to najlepszy elektryk w swojej klasie? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Każdy model ma swoje mocne i słabe strony. Ale jeśli szukasz auta z charakterem, które wyróżni się na drodze i będzie sprawiało radość z jazdy, nowe Renault 5 zdefinitywnie zasługuje na uwagę.

To samochód dla osób, które cenią sobie designerską odwagę i nie boją się wyróżniać, ale jednocześnie lubią dynamiczną i sportową jazdę. Renault udowodnił, że można z powodzeniem łączyć przeszłość z przyszłością, tworząc coś wyjątkowego.

Jak dla mnie francuski producent trafia w dziesiątkę, oferując auto, które jest praktyczne, ekonomiczne i ekologiczne, ale przede wszystkim – ma duszę. A to w dzisiejszych czasach coraz rzadziej spotykana cecha. Brawo Renault. Udany powrót ikony.

Galeria x Renault 5 E-Tech Electric

Renault 5 E-Tech Electric
genialny retro designświetne prowadzeniezasięg do miasta optymalnywysoka jakość wykonaniaeko materiałydużo technologii fajne smaczki designerskie
dość wolne ładowaniemały i słabo ustawny bagażnikzasięg mógłby być większywolałbym RWD jak w i3brak panoramy
75%Wynik ogólny
#carspotting_fame50%
#silnik74%
#skrzynia_biegów74%
#prowadzenie81%
#fun80%
#wygląd88%
Ocena czytelników 3 Głosów
78%