Jakby ktoś mnie zapytał, z czym kojarzy mi się Citroën to przed oczami pojawiłby mi się dwa obrazki. Pierwszy to oczywiście Sebastian Loeb niszczący rywali na rajdowych odcinkach specjalnych i zdobywający 9 (słownie: dziewięć) tytułów mistrzowskich WRC z rzędu. Najpierw gromił za kierownicą modelu Citroën Xsara WRC, później Citroën C4 WRC i na końcu Citroën DS3 WRC. Drugi to klasyczne modele francuskiego producenta takie jak DS, XM czy CX, które dysponowały zawieszeniem hydropneumatycznym gwarantującym niespotykany w innych samochodach z tamtych lat komfort podróżowania. Dlatego odbierając kluczyki od nowego modelu Citroen C5 Aircross miałem nadzieje że francuski SUV nawiąże do klasyków, bo zdawałem sobie sprawę z tego, że w C5’tce na rajdowe doznania nie mam co liczyć. I się nie pomyliłem! Było przewygodnie!

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Wygląd.

Pod względem designu Citroen C5 Aircross kontynuuje obecną linię stylistyczną marki. Auto wygląda atrakcyjnie, nowocześnie i co najważniejsze nie jest nudne, a na chorobę nudy cierpi wiele SUV’ów segmentu C. Testowany egzemplarz był w kolorze białym, który idealnie pasuje do tego nadwozia i podkreśla wszystkie elementy jakie znalazły się na karoserii.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Sylwetka C5 Aircross jest muskularna i napompowana a dzięki wykorzystaniu czarnych dodatków ma w sobie dużo lekkości. Czarne słupki C sprawiają, że auto wygląda jakby miało unoszący się nad samochodem dach. Gdyby wyczernić chromowane wstawki woków okien efekt były jeszcze lepszy.

Z przodu pojawiły się wąskie światła do jazdy dziennej i kierunkowskazy, które płynnie przechodzą w logo Citroena. Poniżej znalazły się reflektory, które z kolei łączą się bezpośrednio z atrapą chłodnicy. Wygląda to bardzo nowocześnie i można nawet pokusić się o stwierdzenie że futurystycznie. Poniżej znalazły się ciemne i czerwone wstawki na zderzaku. Z takim designem nawet za kilka lat auto nadal będzie wyglądało świeżo.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Tylna część nadwozia jest równie ciekawa jak przednia, a to głównie za sprawą bardzo designerskich świateł. W ciągu dnia nie wyglądają może zbyt unikatowo, ale po włączeniu oświetlenia robią świetne wrażenie.

Jeśli często zjeżdżacie z asfaltu to będziecie zadowoleni, że francuscy projektanci w dolnej części nadwozia doczepili dużo ciemnych, plastikowych nakładek, których zadaniem jest ochrona lakieru. Na drzwiach dodano również Airbumps, dobrze znane z innych modeli Citroena. Ciemne elementy świetnie kontrastują z białym lakierem i dodają charakteru C5 Aircross. Uwieńczeniem projektu są bardzo ładne 19″ felgi.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Środek.

Środek auta jest nie mniej ciekawy niż karoseria ale do tego francuscy projektanci z grupy FCA już mnie przyzwyczaili, szczególnie w topowych odmianach wyposażenia. Testowany egzemplarz to samochód w wersji Shine, czyli najwyższej, jaką obecnie można zamówić dla tego modelu.

Przed oczami kierowcy znajduje się ładna, mięsista, wielofunkcyjna kierownica z łopatkami do zmiany biegów. Za nią zostały osadzone duże cyfrowe zegary o przekątnej 12″, których wygląd chyba podoba mi się najbardziej ze wszystkich aut koncernu FCA jakimi jeździłem. Wygląd zegarów można zmieniać i dostosować do swoich potrzeb. Ja klasycznie najczęściej jeździłem z odpaloną mapa nawigacji.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Na górze konsoli centralnej znalazł się ekran systemu multimedialnego (8″) Citroen Connect Navi, który na polecenia reaguje szybko. System jest bliźniaczy do tego co znajdziecie w modelach Peugeot’a czy DS. Trzeba się nieco przyzwyczaić do jego obsługi ale po zrozumieniu jego działania stanie się intuicyjny. Irytować może jedynie brak fizycznych pokręteł np. do ustawiania temperatury czy zmiany rodzaju nawiewu. Wszystko trzeba robić z poziomu multimediów.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

W tunelu centralnym znalazł się przycisk do uruchamiania silnika, przełącznik trybu Sport i Eco, lewarek automatycznej skrzyni biegów, przycisk hamulca ręcznego, schowki, miejsce na napoje i półeczka do bezprzewodowego ładowania smartphona.

Fotele Advanced Comfort, które znajdują się na pokładzie Citroen C5 Aircross zostały wykonane ze pianki o grubości 15 milimetrów i są przeraźliwie wygodne. Jeśli macie zaplanowany daleki wypad to wasze plecy będą w bardzo komfortowej sytuacji. W znalezieniu odpowiedniej pozycji pomoże szeroki zakres regulacji, a także masaż. To również pokazuje, że projektując Citroen C5 Aircross francuzi mieli na myśli przede wszystkim komfort.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Nie do końca pasuje mi kolorystyka wnętrza testowanego egzemplarza. Nie lubię połączenia czerni i brązu, ale podobno taki zestaw jest w tym roku dość modny. Gdybym kupował C5, to pewnie poszedłbym w klasyczną czarną tapicerkę. Jakość materiałów wykorzystanych we wnętrzu mogłaby być nieco lepsza, ale za to dbałość o szczegóły i spasowanie elementów stoi na bardzo wysokim poziomie.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Jazda.

Testowa wersja Citroen C5 Aircross była wyposażona w silnik 1.6 PureTech, który w różnych wariantach mocy (od 130 do 225 koni) mogłem wielokrotnie poznawałem w innych modelach koncernu FCA (test 3008 tutaj, 508 tutaj, DS7 tutaj i DS3 tutaj). W najmocniejszej odmianie C5 Aircross jaką testowałem jednostka generuje moc 180 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy na poziomie 250 Nm, dostępny już przy 1650 rpm. Taka moc w samochodzie ważącym nieco ponad 1400 kg pozwala na osiągnięcie pierwszych 100 km/h w czasie 8.2s. Jest to całkiem niezły wynik – jak na wygodnego rodzinnego SUV’a – ale mi brakowało trochę powera. Zdecydowanie przydałaby się odmiana 225 konna, jak w DS7.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Druga rzecz, której mi brakowało to napęd na cztery koła. Rozumiem, że sprzedaż miejskich SUVów to w większości egzemplarze z napędem na przód. Wiem, też że tego typu samochody 90% czasu spędzą na asfalcie, gdzie napęd AWD nie jest taki ważny, ale dla mnie 4×4 daje więcej bezpieczeństwa w każdych warunkach atmosferycznych. W deszczu, śniegu, na lodzie, czy nawet na suchej nawierzchni w samochodzie z napędem na cztery koła czuje się dużo pewniej. Producenci powinni dawać potencjalnym klientom alternatywę i możliwość dopłacenia do posiadania wersji 4×4, szczególnie, że auto ma dość sensowny prześwit (23cm) i aż prosi się o zjechanie z ubitych szlaków. Nawet przez chwilę świtał mi w głowie pomysł kupna takiego C5 jako family daily, bo auto jest super mega wygodne i fajne na codzień ale przez brak AWD odrzuciłem ten pomysł.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Jeśli już wspominam wygodę to mmmm C5 Aircross to chyba najwygodniejsze auto – jeśli chodzi o zawieszenie – jakim jeździłem w ubiegłym roku. Może nie jest tak miękkie jak starsze Citroeny z hydropneumatycznym zawieszeniem ale jest mega, megaaaa wygodnie. A to wszystko za sprawą Progressive Hydraulic Cushions, czyli amortyzatorów z progresywnymi ogranicznikami hydraulicznymi. Piękna, długa nazwa, ale jak to działa?

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Najczęściej stosowane układ jezdny składają się z takich elementów, jak: amortyzator, sprężyna i mechaniczny ogranicznik. Zawieszenie w C5 Aircross zostało wzbogacone o dwa hydrauliczne ograniczniki po obu stronach amortyzatora. Jeden odpowiada za sprężanie, drugi − za rozprężanie. Przy dużym skoku ograniczniki spowalnia ruch zawieszenia eliminując efekt nagłego dobicia. Przy mniejszych nierównościach zawieszenie delikatnie pływa zmniejszając do minimum dyskomfort związany z wyboistą drogą. Zawieszenie pracuje bardzo cicho, płynnie i kulturalnie.

Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda to w praktyce to możecie zobaczyć poniższy filmik z wizualizacją pracy Progressive Hydraulic Cushions:

Oczywiście minusem miękkiego zestrojenia jest nieco gorsze prowadzenie w szybkich zakrętach. Czuć jak karoseria przechyla się podczas skręcania, ale nie ma tragedii. Jeździłem SUV’ami, które dużo mocniej latały na boki, mimo sztywnego zwieszenia.

Na pokładzie C5 Aircross była oczywiście automatyczna przekładnia EAT8, którą znam z innych samochodów koncernu FCA i zawsze tą skrzynię biegów oceniam bardzo pozytywnie. Nie inaczej było tym razem. Biegi zmieniają się płynnie, bez żadnego szarpnięcia czy zawahania. Skrzynia szybko reaguje na kickdown i odpowiednio dobiera biegi do sytuacji na drodze.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Spalanie w testowanym egzemplarzu, czyli najmocniejszej odmianie benzynowej C5 Aircross było całkiem przyzwoite. W mieście wynosiło ok 9-9.5 litra w zależności od natężenia ruchu i stylu jazdy. W trasie można zejść spokojnie poniżej 6 litrów na 100 kilometrów. Przy szybszej jeździe autostradowej musicie liczyć się ze spalaniem na poziomie 7-8 litrów, co przy gabarytach Citroen’a jest nadal sensownym wynikiem.

To co bardzo podobało mi się w Citroen C5 Aircross to… cisza. Francuzi postanowili zastosować podwójnie laminowane przednie szyby, dodali do nich filtr akustyczny i dodatkową warstwę izolacyjną dzięki czemu nawet przy wyższych prędkościach w C5’tce jest po prostu cicho.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

To jak?

Najtańszy Citroen C5 Aircross w wersji wyposażenia Live z silinkiem 1.6 o mocy 180 koni startuje od 112 400 zł. Wersja Shine to wydatek od 135 400 zł. Całkiem sporo na tle innej przednionapędowej konkurencji. 177-konna Kia Sportage 1.6 T-GDI z automatem startuje od 101 490 zł, a nieźle wyposażone GT Line to koszt 126 990 zł. Renault Kadjar z 1.3 160 KM to z kolei koszt 115 900 zł za wersję Intens z automatem. Nie porównuje Aircrossa do takich tuzów segmentu jak np. Skoda Karoq czy trochę większy Volkswagen Tiguan bo te modele dostępne są na tym poziomie mocy już tylko z napędem AWD, co winduje cenę. Brat Aircrossa w innym wdzianku, czyli Peugeot 3008 jest od niego trochę droższy, silnik 180 koni dostaniecie tylko w wersji GT Line, która kosztuje minimum 141 400 zł. Platformę z nimi dzieli też Opel Grandland X, tutaj wersja Elite 180 KM to koszt 133 900 zł.

citroen, citroen c5 aircross, c5 aircross, test c5 aircross

Citroen C5 Aircross to świetny samochód. Wygląda nowocześnie i ciekawie, jest przewygodny i przestronny. Mi brakowało w nim trochę mocy i przede wszystkim napędu na cztery koła, ale jeśli szukacie auta rodzinnego do codziennej jazdy i nie potrzebujecie samochodu z napędem 4×4 to C5’tka będzie idealnym pomysłem. Mam nadzieję, że coraz więcej egzemplarzy tego samochodu będzie pojawiało się na naszych ulicach. Kibicuje!

Galeria x Citroen C5 Aircross

Citroen C5 Aircross 1.6 PureTech
ciekawy desing nadwoziaultrawygodne zawieszenienowoczesne wnętrzedobre spasowanie środkawirtualne zegaryświetna skrzynia EAT8wygodne fotelesensowne spalanie
multimediaśredniej jakości materiałybrak napędu 4x4przydałby się mocniejszy silnik
65%Wynik ogólny
#carspotting_fame25%
#silnik70%
#skrzynia_biegów75%
#prowadzenie75%
#fun65%
#wygląd80%
Ocena czytelników 6 Głosów
60%