Ford Bronco powrócił na rynek po długiej nieobecności, wzbudzając ogromne zainteresowanie wśród miłośników terenówek. Miałem już okazję zasiąść za kierownicą nowego Bronco, ale była to bardziej „asfaltowa” wersja Outer Banks. Test tego samochodu możecie przeczytać tutaj. Tym razem w moje ręce wpadł Ford Bronco Badlands, czyli ta najbardziej hardkorowa z całej gamy (nie licząc np. niedostępnego w Polsce ale niezwykle ekstremalnego Raptora). Przez tydzień sprawdzałem jego możliwości zarówno w lekkim terenie (nie jestem ekspertem od wypadów 4×4, więc w pojedynkę nie chciałem ryzykować), jak i podczas codziennego użytkowania na drogach utwardzonych.

ford bronco, bronco, badlands, ford bronco badlands

Outside

Ford Bronco Badlands wygląda tak, jakby miał przeżyć apokalipsę – i jeszcze komuś w pomóc w ogarnianiu tego całego bałaganu. Przyciąga wzrok swoją bezkompromisową stylistyką nawiązującą do pierwowzoru z lat 60. i 70. Prostokątna sylwetka, szerokie błotniki, okrągłe reflektory LED i charakterystyczna masywna osłona chłodnicy z napisem „BRONCO” to elementy, które natychmiast wyróżniają ten model na drodze. Do tego skromne 17-calowe felgi z oponami mud-terrain, które podkreślają terenowy charakter konfiguracji. Ten samochód wygląda jakby właśnie zjechał z rajdu Baja 1000.

ford bronco, bronco, badlands, ford bronco badlands

Wersja Badlands otrzymała dodatkowo:

– Zderzaki o zoptymalizowanych kątach natarcia i zejścia
– Stalowe haki holownicze z przodu i z tyłu
– Fabryczne miejsce na wyciągarkę
– 17-calowe felgi aluminiowe z oponami terenowymi 285/70 R17
– Brak progów bocznych (dla poprawy zdolności terenowych)
– Funkcjonalne relingi dachowe z zaczepami na akcesoria

Testowany egzemplarz w metalizowanym kolorze Velocity Blue. W tym odcieniu wygląda świetnie ale ja wybrałbym inny lakier. Byłby to Azure Grey lub Cactus Gray, które bardziej pasują mi właśnie do wersji Badlands.

Dach i drzwi są oczywiście zdejmowane ale ponownie podczas testu Bronco trafiłem taka pogodę, że nie było szans na zdjęcie chociażby paneli z dachu… może do trzech razy sztuka.

Inside

Po otwarciu drzwi i wspięciu się do wysoko zawieszonego pojazdu, trafiamy do zaskakująco przemyślanego ale dość surowego wnętrza. Deska rozdzielcza jest prosta, funkcjonalna, z wytrzymałymi materiałami i intuicyjnym rozmieszczeniem elementów sterujących. Całość. musi być odporna na wodę, błoto i łatwa do wyczyszczenia. Podłoga pokryta jest gumą z odpływami, co pozwala dosłownie spłukać wnętrze po intensywnym dniu w terenie. Bronco to przecież auto do pracy, a nie bulwarówka.

Żeby ułatwić jazdę np. w rękawicach roboczych Ford pozostawił fizyczne przyciski, masywne przełączniki i duże  elementy do sterowanie trybami napędu. Ekran 12 cali z systemem SYNC 4 działa szybko i płynnie, a system kamer 360° jest w terenie bezcenny – szczególnie przy podjazdach i manewrowaniu między drzewami.

Jedyna rzecz, która mnie drażni to zegary. Nie do końca rozumiem sens łączenia analogowego prędkościomierza z ekranem. Szczególnie, że np. w USA stosuje się wirtualny kokpit.

Warto zwrócić uwagę na dużą ilość miejsca dla pasażerów – zarówno z przodu, jak i z tyłu. Na tylnej kanapie z łatwością zmieszczą się trzy dorosłe osoby, a wysokość od siedziska do dachu jest więcej niż wystarczająca nawet dla osób o wzroście powyżej 190 cm.

Bagażnik o pojemności 634 litrów (przy rozłożonej tylnej kanapie) pozwala na zabranie sporej ilości bagażu. Dodatkowo tylna klapa dzielona jest horyzontalnie, co ułatwia załadunek w ciasnych przestrzeniach.

ford bronco, bronco, badlands, ford bronco badlands

Bronco Badlands jest zaskakująco dobrze wyposażony jak na auto o terenowym charakterze:

– System multimedialny SYNC 4 z bezprzewodową obsługą Apple CarPlay i Android Auto
– System audio B&O z 10 głośnikami (grający zaskakująco dobrze jak na terenówkę)
– Kamera 360 stopni z widokiem z góry i funkcją podglądu szlaku
– Aktywny tempomat adaptacyjny
– System utrzymania pasa ruchu
– Indukcyjna ładowarka do smartfonów
– Podgrzewana kierownica i fotele przednie
– System monitorowania martwego pola

Jedyne opcje w jakie można doposażyć samochód to:
– kolor lakieru – 5700-6700 PLN
– hak holowniczy – 5900 PLN

…i to tyle. Chociaż jest jeszcze cała masa akcesoriów.

ford bronco, bronco, badlands, ford bronco badlands

Drive.

Sercem Ford Bronco Badlands jest podwójnie doładowany silnik V6 EcoBoost o pojemności 2.7 litra generujący 335 KM mocy i 563 Nm momentu obrotowego. W parze z 10-biegowym automatem daje to bardzo elastyczne i w sumie jak na gabaryty auta dość dynamiczne prowadzenie. Bronco Badlands nie ma problemu z wyprzedzaniem, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa około 7.2 sekundy (0.5 s więcej od wersji Outer Banks) – trzeba to uznać za niezły wynik wynik jak na terenówkę o masie własnej ponad 2,3 ton.

Na autostradzie Fordem Bronco jeździ się bardzo pewnie, ale nie ma co ukrywać – komfort i wyciszenie nie były priorytetem podczas projektowania wersji Bandlands. Opony MT wyraźnie szumią przy wyższych prędkościach, zdejmowane panele dachu generują sporo trzasków i skrzypień, a zawieszenie HOSS 2.0 (High-Performance Off-Road Stability Suspension) z aktywnymi amortyzatorami Bilstein lepiej czuje się na nierówności niż na gładkim asfalcie. Mi to kompletnie nie przeszkadza nawet w dłuższych trasach, ale kierowcy przyzwyczajeni do ciszy w klasycznych SUV-ach mogą poczuć się dziwnie.

Jednak to w terenie Bronco Badlands pokazuje swój prawdziwy charakter. Podczas testów w lekkim terenie, deszczu, w błocie i na kamieniach, samochód radził sobie bez najmniejszego wysiłku. Dużą rolę odgrywa tu terenowa elektronika, czyli system G.O.A.T. Modes (Goes Over Any Terrain), który pozwala na wybranie jednego z spośród 7 trybów jazdy

Normal – do codziennej jazdy
Eco – dla oszczędnej jazdy
Slippery – na śliskie nawierzchnie
Mud/Ruts – do jazdy w błocie i koleinach
Sand – do jazdy po piasku i śniegu
Baja – inspirowany wyścigami terenowymi, optymalizuje pracę zawieszenia i napędu do jazdy na luźnym terenie
Rock Crawl – do pokonywania skał (dostępny tylko z reduktorem)

Szczególnie imponująca jest zdolność Bronco do pokonywania bardzo stromych wzniesień. Dzięki blokadzie obu dyferencjałów i odpowiedniemu rozłożeniu momentu obrotowego, samochód wspina się po przeszkodach, gdzie inne auta mogłyby mieć problemy.

Odłączany stabilizator znacząco zwiększa skok osi, co przekłada się na lepszą przyczepność na nierównym terenie, gdy koła muszą pracować niezależnie od siebie.

Imponujące są również parametry terenowe wersji Badlands:

– Prześwit: 261 mm (24 mm więcej od wersji Outer Banks)
– Kąt natarcia: 40.6° (vs 38.1° Outer Banks)
– Kąt rampowy: 23.6° (vs 21.9° Outer Banks)
– Kąt zejścia: 33° (vs 31.4° Outer Banks)
– Głębokość brodzenia: 800 mm

Jeśli chodzi o spalanie to Ford Bronco Badlands nie jest mistrzem oszczędności i musicie przygotować się na średnie zużycie w okolicach 14.5l/100km. W terenie i na autostradzie może być nieco więcej… ale przy jeździe na pozamiejskich drogach możecie spokojnie zejść w okolicę 12l/100km. Na szczęście Bronco ma całkiem pojemny bak, bo mieści aż 79 litów bezołowiówki.

Cena i wyposażenie

Cena Forda Bronco w wersji Badlands startuje od około 395 300 PLN. Wersja Outer Banks jest nieco tańsza, auto w tej wersji kosztuje 374 300 PLN. Kwoty są wysokie ale w standardzie otrzymujemy bardzo bogate wyposażenie, obejmujące wszystkie wymienione wcześniej elementy terenowe oraz większość systemów komfortowych i bezpieczeństwa.

Jedyny konkurent dla Bronco to Jeep Wrangler. Jego cennik startuje od 394 400 PLN za wersję PHEV Sahara. Za wersję wyposażenia Rubicon trzeba zapłacić od 406 100 PLN. Nieco tańsza i słabsza (272 KM) jest wersja benzynowa (bez hybrydy). Cena wersji Sahara to od 324 700 PLN i Rubicon od 333 700 PLN.  Jednak pod maską Wranglera znajdziecie dużo mniejszy silnik niż w Bronco. Jeep wyposażył swoje samochody w jednostki 2.0 Turbo o mocy 272 lub 380 KM. Podobnie jak w przypadku Bronco większość wyposażenia Wrangler ma w standardzie.

To jak?

Ford Bronco Badlands to nie jest samochód dla każdego. To auto dla tych, którzy naprawdę jeżdżą w teren – nie tylko raz w roku na piknik w lesie, ale regularnie, intensywnie, świadomie. Dla tych, którzy wykorzystają cały potencjał tego samochodu, więc jeśli Twoja droga kończy się tam, gdzie asfalt się urywa – to Ford Bronco Badlands jest autem stworzone dla Ciebie.

Galeria x Ford Bronco Badlands

Ford Bronco Badlands
genialny wyglądmocny silnikniezłe osiągiświetne właściwości terenowetryby jazdyfizyczne przyciskimożliwość zdjęcia dachu i drzwirozwiązania praktyczne
wysoka cenasłabo spisuje się na asflaciedziwne zegaryspore gabaryty do miastaduże spalanie
81%Wynik ogólny
#carspotting_fame70%
#silnik75%
#skrzynia_biegów80%
#prowadzenie_na_asfalcie67%
#prowadzenie_w_terenie98%
#fun87%
#wygląd90%
Ocena czytelników 4 Głosów
80%