Kiedyś Ford Mustang był identyfikowany przez jedną ale bardzo oczywistą rzecz: V8 i kropka. Benzyna płynęła galonami do wolnossącej, ryczącej jednostki, której dźwięk sprawiał, że sąsiedzi albo się rozkochiwali w tym pomruku, albo wzywali straż miejską. A dziś? Dziś nadal możecie kupić pełnokrwistego Forda Mustanga, ale dla tych, którzy lubią alternatywne zasilanie silnika Ford przygotował Mustanga, którego trzeba podłączyć do gniazdka żeby zyskał energię potrzebną do jazdy. Nie brzmi tak spektakularnie jak tradycyjny Mustang, ale za to potrafi przejechać przez błoto z gazem wciśniętym w podłogę co daje podobną radochę kierowcy co dźwięk warkoczącej i zrywającej przyczepność V8ki. Mam tu na myśli jedyny w swoim rodzaju elektryczny samochód, czyli Ford Mustang Mach-E GT Rally.
To moje kolejne spotkanie z elektrycznym Mustangiem. Poprzedni testy zwykłej wersji GT możecie przeczytać tutaj.
Look.
Kiedy po raz pierwszy widzisz Forda Mustanga Mach-E GT z pakietem Rally, mózg potrzebuje chwili na przetworzenie informacji. Samochód wygląda jak SUV, ale próbuje udawać samochód rajdowy i… to pasuje tak bardzooo idealnie. Osłony nadkoli w kolorze Carbonized Grey, czarny „grill” z matowym wykończeniem, wielkie skrzydło nad tylną szybą w stylizacji rajdowej, pasy naklejone na masce, dodatkowa osłona podwozia, czarny dach i te genialne białe, 19″ felgi na lekko błoniastych oponach. Dla mnie wizualna poezja. Do tego specjalnie zestrojonem, aktywne zawieszenie MagneRide i prześwit o 20 mm. Trochę jakby normalny Mach-E poszedł na wyprawę przez bezdroża, uzbroił się we wszystkie potrzebne do przetrwania gadżety i postanowił zostać w lesie na stałe.
Dodatki wyglądają świetnie i pasują genialnie ale sylwetka pozostaje charakterystycznie „mustangowa” – jeśli przyjmiemy, że Mustang może mieć cztery drzwi i bagażnik z przodu. Światła LED przypominają złośliwe oczy drapieżnika, a tylne lampy nadal nawiązują do klasycznych trzech pasków.
Mój egzemplarz pomalowany był w kolorze Eruption Green – 5 500 PLN – i uważam, że ta konfiguracja pasuje idealnie do pakietu Rally, chociaż… w kolorze Grabber Yellow Ford Mustang Mach-E GT Rally wygląda jeszcze bardziej zadziornie. Co ciekawe jedyny kolor jakiego nie można połączyć z pakietem Rally to standardowy odcień Molten Magenta. Eruption Green jest o tyle ciekawym kolorem, że w zależności od światła mieni się w różnych odcieni zielonego. Czasami wpada w kolor metaliczny, czasami odcień jest podobny do wojskowej zieleni, a czasami przypomina British Racing Green.
Wsiadając do środka, od razu rzuca się w oczy gigantyczny 15,5-calowy ekran dotykowy, który dominuje deskę rozdzielczą jak telewizor w salonie minimalisty. Ford połączył tu futurystyczną technologię z subtelnym nawiązaniem do klasyki – obrotowa gałka przełączania biegów to sprytne rozwiązanie ale niestety mało precyzyjne. Wolałbym inny sposób obsługi automatu. Jeśli pojawia się konieczność szybkiego zawrócenia to kręcenie tym kółkiem jest mało precyzyjne. Wolę łatwiejsze przełączanie, które nie wymaga spoglądania w stronę „przełącznika” biegów.
Fotele w wersji Rally są bardzo podobne do tych z modelu GT ale otrzymały inne wykończenie w kolorze SilverCity. Są wygodne, dobrze wyprofilowane i trzymają kierowcę w zakrętach naprawdę nieźle. Materiały są wysokiej jakości, choć plastik na niektórych powierzchniach przypomina, że to nadal SUV za rozsądne pieniądze, a nie Bentley.
Kierownica jest wygodna choć brakuje mi w niej łopatek, które mógłby służyć do wybierania poziomu rekuperacji. W Mustangu takiego bajeru nie ma.
Przestrzeń jest imponująca – z tyłu spokojnie zmieści się dwóch dorosłych, a dzięki płaskiej podłodze (brak tunelu środkowego!) nawet trzecia osoba nie będzie się czuła jak sardynka w puszce. Bagażnik ma pojemność 402 litrów przy pięciu pasażerach, a jeśli złożymy tylne siedzenia to jego pojemność zwiększa się do 1345 litrów. Dodatkowo z przodu pod maską jest 73-litrowy w „frunk” – idealnie miejsce na kable do ładowania (choć świetnie mieszczą się również pod podłogą głównego bagażnika) albo na małą walizkę.
Engine.
Mach-E Rally wyposażony jest w układ napędowy AWD z dwoma silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 487 KM i 950 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pakiet Rally nie wnosi w tym wypadku żadnych bonusów. Liczby są takie same jak w klasycznej wersji GT. Przyspieszenie 0-100 km/h w 3.8 sekundy ze startu zatrzymanego i 3.5 sekundy ze startu lotnego, czyli tak zwanego przez amerykanów „1ft rollout”. Brzmi to naprawdę nieźle. Osiągi wciskają w fotel i pasażerowie automatycznie szukają czegoś, czego mogliby się chwycić. To nie jest płynne, stopniowe nabieranie prędkości – to teleportacja z miejsca A do miejsca B z nagięciem praw fizyki. Moment obrotowy dostępny od razu sprawia, że każde wyprzedzanie staje się banalne, choć trzeba uważać, żeby nie przestraszyć siebie samego.
Maksymalna prędkość ograniczona do 200 km/h może rozczarować fanów niemieckich autostrad. Pewnym rozczarowaniem może być też przyśpieszenie do 200 km/h. Na osiągnięcie takiej prędkości Ford Mustang Mach-E GT Rally potrzebuje ok. 20.4 sekundy. Dla porównania nieco mocniejszy Hyundai Ioniq 5 N przyśpiesza do 200 km/h w 11.3s, Kia EV6 GT w 12.5s, a benzynowa np. Alfa Romeo Stelvio Q, która ma raptem 23 konie więcej niż Mustang zamyka 200 km/h w 13.8s. Na szczęście zjadanie kilometrów na autostradach to nie domena samochodów elektryczny. W Ford Mustang Mach-E GT Rally bardziej liczy się to, jak radzi sobie poza asfaltem. I tu zaczynają się naprawdę ciekawie.
Ford Mustang Mach-E GT Rally ma na pokładzie baterię o pojemności 91 kWh (największa w gamie elektrycznych Mustangów ), która zapewnia zasięg według Forda na ok 510-515 km. Taka odległość jest pewnie do zrobienia w idealnych warunkach ale w realnym świecie zasięg na jaki możecie spokojnie liczyć to około 420 km w cyklu mieszanym, choć prawdziwy zasięg zależy od stylu jazdy, warunków pogodowych i tego, jak często korzystasz z trybu SportRally.
Ogólnie podczas testu przejechałem 457 km i średnie zużycie miałem na poziomie 20 kWh/100 km. Jednak pokonałem sporo dystansu na autostradach co dość mocno podbiło średnie zużycie prądu. Przy spokojniej, podmiejskiej jeździe udało mi się zejść do 11 kWh/100 km, więc myślę, że przy normalnym użytkowaniu w skali roku miałbym zużycie na poziomie ok 18 kWh/100 km co jest naprawdę dobrym wynikiem w aucie o takiej mocy i gabarytach.
Jeśli chodzi o ładowanie to na szybkich stacjach DC może odbywać się z mocą do 150 kW, co oznacza uzupełnienie baterii od 10% do 80% w około 45 minut. Ja podładowywałem się tylko raz i podłączałem się do ładowarki z baterią, która miała poziom 30%, więc maksymalna moc ładowania jaka osiągnąłem to 139 kW.
Rally.
Zwiększony o 200 mm prześwit, specjalnie dostrojone zawieszenie MagneRide, baloniaste opony i tryb jazdy RallySport przekształcają tego miejskiego SUV-a w fajną zabawkę na trasy gdzie szuter wygrał z asfaltem. Oczywiście nie oczekujcie od elektrycznego Mustanga walorów terenowych Bronco (test tutaj i tutaj), ani szalonej jazdy w trybie Baja znanym Forda Rangera Raptora wyposażonego w zawieszenie od Fox Racing (test tutaj i tutaj) ale na leśnych ścieżkach, błotnistych drogach i lekkich przejażdżkach po bezdrożach Ford Mustang Mach-E GT Rally radzi sobie zaskakująco dobrze.
Opcję RallySport można włączyć tylko w trybie jazdy Untame i po jego odpaleniu całkowicie zmienia się charakterystykę auta. Zawieszenie staje się sztywniejsze, ale jednocześnie bardziej elastyczne w reakcjach na nierówności. System kontroli trakcji jest przeprogramowany na bardziej sportowe zachowanie, pozwalając na kontrolowane poślizgi i zabawy na żwirze. Kierownica stawia dużo większy opór niż w innych trybach. Cały samochód sprawia wrażenie gotowego do akcji. Odpalenie tego trybu to trochę tak, jak nauczenie grzecznego psa robienia sztuczek – nadal jest posłuszny, ale z większą dozą dzikości.
Tech.
Na pokładzie Mustanga Mach-E znajdziecie system infotainment SYNC 4AA, który działa naprawdę bardzo fajnie. Mimo bardzo wielu opcji i przełączników wszystko wydaje się być poukładane logicznie i nie trzeba domyślać się, gdzie inżynierowie schowali daną opcję. Ekran jest gigantyczny i reaguje szybko, grafika jest płynna, a interfejs – choć początkowo przytłaczający – staje się intuicyjny po kilku dniach użytkowania. Można tu sterować praktycznie wszystkim: od klimatyzacji po tryby jazdy, od systemu audio po zaawansowane ustawienia rekuperacji energii. Niestety system czasami potrzebuje chwili, żeby uruchomić daną zakładkę ale mam nadzieję, że można to naprawić przez aktualizację oprogramowania. Ogólnie bardzo lubię natywny system Forda, więc tym bardziej żałuję, że w modelach takich jak np. Explorer EV (test tutaj) Ford zapożyczył dużo rozwiązań z grupy VAG, których fanem akurat nie jestem…
Apple CarPlay bezprzewodowo, co oznacza koniec epoki szukania właściwego kabla w schowku. Co ciekawe system SYNC potrafi rzucać na ekran przed kierowcą informacje z nawigacji uruchomionej w Apple CarPlay omijając natywną nawigację Forda. Możemy odpalić trasę np. w Google Maps i dostaniemy wskazówki (strzałki, obrazki) na ekranie mimo, że nawigacja SYNC będzie niezaprogramowana. To super rozwiązanie i nie zdążą się zbyt często bo producenci zazwyczaj zakładają, że jak chcesz mieć wskazówki na ekranie przed oczami to korzystaj z naszej nawigacji. Tu podejście jest inne i to bardzo cieszy, bo nie oszukujmy się, większość firmowych nawigacji działa dużooo gorzej niż ta od Google.
Jedyne co mi się nie podoba to mała możliwość personalizacji ekranu przed oczami kierowcy. Fajnie, że jest bo np. w Volvo EX30 bardzo takiego ekranu brakowało (Szwedzi o tym wiedzą bo w EX90 już taki mały ekranik wsadzili) ale chciałbym, żeby miał więcej opcji personalizacji i wyświetlał większą ilość informacji.
Price.
No właśnie. Teraz najważniejsze czyli cena. Cennik Ford Mustang Mach-E startuje obecnie od 209 250 PLN. Za tą kwotę otrzymacie bazowy model z napędem na tylna oś i najmniejszą baterią 73 kWh. Dokładając 20 250 PLN możeic kupić Mustanga w wersji wyposażenia Premium z baterią 88 kWh, a jeśli dorzucicie kolejne 18 500 PLN to będziecie mieć auto z napędem na cztery koła.
Ford Mustang Mach-E GT to koszt od 308 000 PLN. Za tą kwotę otrzymujecie najmocniejszą odmianę elektrycznego Mustanga z niemal pełnym wyposażeniem. Dodatkowo możecie dorzucić do samochodu:
– lakier – 4000 – 5500 PLN
– subskrypcję Ford BlueCruise – 6250 PLN
– panoramiczny dach z filtrem IR – 4900 PLN
… i to byłoby na tyle.
Inną sprawa jest pakiet Rally. Jego koszt to 13 100 PLN i trzeba przyznać, że to nie jest wygórowana kwota za to co otrzymujecie bo w pakiecie znajdują się:
Przedni zderzak – w stylizacji rajdowej
– Gril w kolorze czarnym, z wykończeniem matowym
– Kierownica – w stylistyce sportowej, z białymi wstawkami na kierownicy
– Osłony nadkoli lakierowane w kolorze Carbonized Grey
– Tylny spojler w stylistyce rajdowej
– Dach lakierowany w kolorze czarnym
– 19” obręcze kół ze stopów lekkich, w stylistyce rajdowej, w kolorze do wyboru: jasne lub ciemne, ogumienie 235/55
– Aluminiowe nakładki na pedały
– Dodatkowa osłona podwozia i silnika elektrycznego – z przodu
– Sportowe zawieszenie MagneRideTM – zawieszenie aktywne o dynamicznej charakterystyce pracy
– Zawieszenie – podwyższone o 20 mm względem wersji GT
– Fotele kubełkowe Ford Performance z wykończeniem w kolorze SilverCity
– Oklejenie: Pasy na masce oraz częściowo tylnej klapie oraz boczne naklejki Mach-E Rally
Chyba warto. A pełny cennik znajdziecie tutaj.
To jak?
Ford Mustang Mach-E GT Rally to samochód, który dzieli ludzi na tych, którzy rozumieją przyszłość, i tych, którzy nadal wzdychają za czasami, gdy konie miały prawdziwy apetyt na benzynę zamiast na prąd.
Czy Ford Mustang Mach-E GT Rally to prawdziwy Mustang? Nie. Czy jest szybki? Zdecydowanie tak. Czy potrafi jeździć po bezdrożach? Zaskakująco dobrze. Czy jest praktyczny? Bardziej niż cokolwiek z logotypem biegnącego konia, co Ford wyprodukował w ostatnich dekadach.
Ford Mustang Mach-E GT Rally to samochód dla ludzi, którzy chcą mieć ciastko i je zjeść – ekologiczne sumienie, sportowe emocje, terenową wszechstronność i technologiczną nowoczesność w jednym pakiecie. Nie jest idealny (żaden samochód nie jest), ale jest cholernie dobry w tym, co robi.













































