W ostatnich latach rynek hothatchy zdecydowanie rośnie w siłę. Każda licząca się marka ma w swojej ofercie małe, zawadiackie auto, którego zadaniem jest przyciągnięcie młodego pokolenia kierowców. Oprócz starych rynkowych wyjadaczy, jak Honda z modelem Civic Type-R czy Volkswagen z Golfami GTI (test tutaj) i R (test tu i tu), na rynku pojawiają się nowi gracze. Mam tu na myśli oczywiście Hyundai’a i jego nowe dziecko – przekozackie i30 N, którego jestem wielki fanem (test tutaj). Nie możemy zapominać, że na hothatch’owej planszy są również inne pionki, które wymalowane są w niebiesko-biało-czerwone barwy. W tym momencie nie mam na myśli Renault Megane R.S., na którego test przyjdzie czas już za chwilę. Chodzi mi o Peugeota i model 308 GTi. Testowałem już 308 w sportowej odmianie GT (test tutaj) ale był to jedynie przedsmak tego co powinien mieć do zaoferowania Peugeot 308 GTi.

Lew? Częściowo tak.

Podobnie jak w modelu 308 GT pod maską francuskiego topowego hothatch’a znalazł się silnik 1.6 THP, który był montowany również w np. DS3 Racing czy Cooper S poprzedniej generacji. W modelu 308 GTi moc jednostki została podniesiona z 205 (w GT) do 272 koni mechanicznych, a przyśpieszenie do setki skróciło się z 7.5 do 6.1s. Całkiem nieźle! Moc jest całkowicie wystarczalna dla samochodu z napędem na przednią oś, a może nawet za duża… Każde mocniejsze przyśpieszenie z postoju powoduje uślizg kół przedniej osi i stroboskop w postaci lampki ESP na desce rozdzielczej.

Peugeot 308 GTi to szybki samochód i trudno z tym polemizować. Czas 0-100 km/h w przedziale 6.1-6.5s jest powtarzalny, ale mam poczucie lekkiego niedosytu, bo wiem, że wynik mógłby być lepszy przy bardziej precyzyjnej skrzyni biegów.

Na manualną przekładnie narzekałem zarówno podczas testu 208 GTi (tutaj), jak i 308 GT. Dlatego liczyłem na poprawę w najmocniejszym hothatchu Peugeot’a ale niestety po raz kolejny się zawiodłem. Nic się nie zmieniło. Nie ma sensu tego analizować, więc wklejam to co pisałem w teście wersji GT: „…jeśli chcecie jeździć tym samochodem szybko to po odebraniu nowej 308ki z salonu powinniście od razu ustawić w nawigacji kierunek do zaprzyjaźnionego warsztatu, w którym Pan Zenek i Mietek założą lwiątku short shifter. Skrzynia biegów ma bardzo długi skok lewarka. Zmieniając bieg np. z 4 na 5 miałem wrażenie jakbym ruch ręką zaczynał gdzieś zza fotela a kończył go przy przedniej szybie. No dobra trochę hiperbolizuje ale skok jest i tak zdecydowanie za długi, jak na samochód ze sportowym lwim pazurem. Dodatkowo czasami przy chęci szybkiego przeskoczenia z 2 na 3 nie trafiałem w bieg tylko w miejsce między 1 a 3…”. Dodam do tego tylko to, że w moim egzemplarzu co jakiś czas pojawiał się dziwny metaliczny dźwięk dochodzący wyraźnie ze sprzęgła/skrzyni biegów. Było go słychać podczas ruszania, kiedy odpuszczałem pedał sprzęgła. W 308 GT takich atrakcji nie było.

Skrzynia biegów to bardzo istotny element, szczególnie w samochodzie, który uchodzi za topowego hothatcha. Niestety w Peugeot 308 GTi nieprecyzyjna przekładnia sprawia, że model z lewem na masce odstaje pod tym względem od konkurencji. Wrażeń nie poprawia nawet samoblokujący mechanizm różnicowy by Torsen. Szkoda. Jeśli inżynierowie w Paryżu nie potrafi zrobić świetnej manualnej skrzyni biegów, to może dobrym rozwiązaniem byłoby po prostu zastosowanie automatycznej przekładni. W DS7 (test tutaj) nowa skrzynia grupy PSA była całkiem sprytna, więc polecam przeszczepić ją do samochodów Peugeot’a ze znaczkiem GTi.

Poza trudną do polubienia skrzynią biegów, do kwestii technicznych nie mam większych zastrzeżeń. Samochód prowadzi się bardzo pewnie. Na pewno ma na to wpływ obniżone o 11 mm zawieszenie, zwiększony rozstaw kół w w stosunku do bardziej stonowanych wersji (przód 1570 mm i 1554 tył), 19″ dedykowane dla modelu felgi Carbon GTi z oponami Michelin Pilot Super Sport (235/35), a także układ kierowniczy, który jest precyzyjny i dość bezpośredni.

Mimo, że zawieszenie zostało specjalnie przeprojektowane dla wersji GTi (sztywność sprężyn, charakterystyka amortyzatorów, hydrauliczne ograniczniki skoku, sztywność belki podsilnikowej) to nie jest ono przesadnie twarde i radzi sobie bardzo dobrze podczas codziennego użytkowania. Jeśli wolicie sztywniejsze samochody to musicie pomyśleć nad modyfikacjami w tym obszarze, szczególnie, gdy macie w planach wypady Waszą 308 GTi na tor.

Peugeot 308 GTi potrafi również całkiem skutecznie hamować, a pomagają mu w tym masywne przednie hamulce z tarczami o średnicy 380 mm (z tyłu 268 mm). Jak przystało na samochód sportowy w 308 GTi znajdują się czerwone zaciski (czterotłoczkowe) z emblematami Peugeot Sport, które jak dobrze wiemy same w sobie dodają kilka % siły do hamowania.

Żeby podnieść wrażenia z jazdy, Peugeot 308 GTi został wyposażony w przycisk w SPORT, który wyostrza reakcję układu napędowego, zmienia kolor podświetlenia zegarów z białego na czerwony i… odpala sztuczny dźwięk silnika z głośników. Wrażenia akustyczne są niestety marne, a szkoda, bo np. w i30 N czy nowym Megane R.S. ścieżka dźwiękowa wydobywająca się z wydechu jest bardzo przyjemna dla uszu. Tutaj niestety, lipa. Zupełnie tego nie rozumiem, bo z tyłu samochodu zostały dumnie wyeksponowane dwie duże końcówki układu wydechowego i po odpaleniu auta na zimno słychać, że ładnie mruczy.

To co zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie to zapotrzebowanie na paliwo. Mimo dużej mocy i gwarantujących frajdę z jazdy (jeśli zapomnimy o skrzyni) osiągów, Peugeot 308 GTi dość skromnie dozuje ilość paliwa. Przy normalnej jeździe wynik na poziomie 8 litrów jest do osiągnięcia bez najmniejszego problemu. W Hyundaiu i30 N było to delikatnie mówiąc nierealne.

Z zewnątrz.

Bryła Peugeot 308 GTi to klasyczny pięciodrzwiowy hatchback, którego wygląd nawiązuje do aktualnego trendu wszystkich modeli Peugeota. Testowa wersja była w czarnym kolorze Perla Negra i trzeba przyznać, że w takich barwach samochód nie rzuca się w oczy i prezentuje się bardzo niepozornie. Nie ma krzykliwych spoilerów, lotek czy wlotów. Wszystko jest stonowane i zrobione z dużym smakiem. Ma to swoje zalety, bo osoby nie znające się na motoryzacji nie będą miały pojęcia, że pod maską 308ki drzemie 270 koni. W katalogu dostępnych jest 8 odcieni lakieru, a jeśli miałbym kupić GTi to wybrałbym podwójne malowanie w stylu tego, jakie otrzymało testowane przeze mnie wcześniej 3008GT. Niestety taka awangarda to wydatek 7900 zł.

Samochód posiada również kilka elementów, które przyciągają wzrok. Na przednim zderzaku znajduje się czerwona listwa, która fajnie kontrastuje z ciemnym lakierem nadwozia. W kilku miejscach pojawiają się znaczki GTi. Z tyłu muskuły prężą dwie duże końcówki układu wydechowego. Całość bryły jest zgrabna i bardziej dorosła niż np. Honda Type-R, która przez liczne spoilery wygląda dość groteskowo.

W środku.

Wnętrze 308 GTi jest utrzymane w minimalistycznym klimacie. Przed kierowcą znajduje się mała i bardzo wygodna kierownica. Bardzo chwaliłem ją w poprzednich testach samochodów koncernu PSA i tutaj nic się nie zmieniło. Pewnie leży w dłoniach, jest świetnie wykonana i mimo funkcyjnych klawiszy nie została przeładowana przyciskami.

W centralnym punkcie deski rozdzielczej znajduje się ekran systemu multimedialnego. Rozdzielczość wyświetlacza jest niezła, a czytelność i intuicyjność obsługi stoi na wysokim poziomie. Widać, że Francuzi się do tego przyłożyli. Poniżej ekranu znajduje się szczelina na płytę CD, gałka do zmiany głośności i kilka przycisków od blokady drzwi, nawiewu przedniej szyby, świateł awaryjnych, ogrzewania tylnej szyby i uruchamiania obiegu zamkniętego powietrza. Minusem takiego minimalistycznego podejścia jest to, że wszystkie funkcje, które przy większej ilości przycisków byłyby szybko dostępne, trzeba wyszukiwać na dotykowym ekranie, np. sterowanie klimatyzacją.

 

W przeciwieństwie do modeli 3008GT i DS7, gdzie wyłączenie systemu start/stop oznaczało przebijanie się przez ustawienia samochodu na ekranie multimediów, w Peugeot 308 GTi zainstalowano fizyczny klawisz z lewej strony kierownicy, którym można włączyć lub wyłączyć start/stop. Ja zawsze dezaktywuje ten system, więc było to miłe zaskoczenie i zdecydowanie lepsze rozwiązanie.

Fotele w 308 GTi są nieco inne niż w modelu GT. Mają lepsze trzymanie boczne, są dużo lepiej wyprofilowane i czuć, że mamy do czynienia z fotelami bardziej sportowymi. Oczywiście nie są to fotele kubełkowe, ale zostały bardzo dobrze dopasowane do charakteru wersji GTi. Tylko… hmmm. po co w nich masaż? Wolałbym chyba, żeby zamiast niego pojawiła się wentylacja. Choć w sumie oba gadżety nie pasują mi jakoś do sportowego hothatcha.

We wnętrzu mamy oczywiście wiele smaczków podkreślających sportowe aspiracje tego modelu. W górnej części wieńca kierownicy znajduje się czerwony znaczek, a na dole oznaczenie GTi. Wszechobecna jest czerwona nić i przeszycia wykonane przy jej pomocy. Pojawia się ona na fotelach, boczkach drzwi, kierownicy i  desce rozdzielczej. Jest to ograny patent ale dodaje trochę polotu temu ciemnemu wnętrzu. Uwagę zwracają też aluminiowe wstawki i duży panoramiczny dach, który rozświetla wnętrze 308ki.

Fin.

Cena nowego Peugeot 308 GTi startuje od 139900 zł brutto. Za tą kwotę otrzymacie całkiem niezłe wyposażenie. Auto wyjedzie na 19″ felgach, z pakietem sport, czyli magicznym przyciskiem do zmiany trybu jazdy, pakietem alcantara z tapicerką z alcantary i skóry ekologicznej, przyciemnianymi szybami, elementami stylistycznymi GTi (emblematy, nakładki na progi, znaczki na kierownicy itp), nawigacją i systemem multimedialnym z 9.7″ ekranem LCD, tempomatem, przednią akustyczną szybą, elektrycznymi szybami bocznymi, pakietem widoczność (automatyczne światła, czujnik deszczu, lusterko fotochromatyczne), pakietem safety (system wykrywania zmęczenia, smartbeam, asystenta znaków i pasa ruchu), czujnikami parkowania, reflektorami LED, systemem bezkluczykowym i dużą ilością systemów bezpieczeństwa. Całkiem nieźle!

Gdybyście chcieli doposażyć swoją 308 GTi to z ciekawszych opcji możecie wybrać pakiet VisioPark 1, który zawiera kamerę cofania (1300 zł), pakiet side seciruty z monitorowaniem martwego pola i automatycznym parkowaniem park assist (2800 zł), podgrzewane fotele (700 zł), odtwarzacz CD+DAB (1400 zł), system Hi-Fi by Denon (2000 zł) czy szklany panoramiczny dach (2000 zł). Ceny nie są powalające, więc za 150000 zł, możecie mieć konkretnie wyposażonego hothatcha.

peugeot, peugeot 308 gti, 308 gti, 308 gti test, hothatch

Jeśli nie przeszkadza Wam mało precyzyjna skrzynia biegów i sztucznie generowany dźwięk silnika to możecie lecieć do salonu Peugeota po swoje 308 GTi, bo to naprawdę niezły hothatch. Tylko decyzję musicie podejmować szybko, bo Peugeot 308 GTi zaraz zniknie z oferty francuskiego producenta!

Peugeot 308 GTi
niezłe osiąginieprzesadzony wygląd nadwoziadobre hamulcedobry system multimedialnyfizyczny wyłącznik start/stopgenialna kierownicabogate wyposażenie w podstawowej cenieniskie spalanie w stosunku do mocy
nieprecyzyjna skrzynia biegówdziwne metaliczne dźwięki ze sprzęgłasztuczny dźwięk silnika w trybie sportsterowanie klimatyzacją z poziomu multimediów
70%Wynik ogólny
#carspotting_fame60%
#silnik76%
#skrzynia_biegów59%
#prowadzenie77%
#fun71%
#wygląd74%
Ocena czytelników 7 Głosów
72%