Koniec roku to czas posumowań, więc postanowiłem zrobić własny ranking i wybrać najlepsze samochody jakie testowałem. Przygotowałem 10 kategorii. Sprawdźcie jakie fury wygrały w moim zestawieniu.

1. Najlepszy Hothatch

Hothatchy było w tym roku kilka: Clio R.S., Megane R.S. x 2, Peugeot 308 GTi, Hyundai i30 N. O dziwo przez ostatnie 12 miesięcy nie jeździłem ani jednym hothatchem z niemieckim rodowodem… no ale już się najeździłem Golf’ami GTI i innymi R’kami, więc jakoś nie płakałem z tego powodu. Ale jednocześnie mam nadzieję, że w przyszłym roku się to zmieni bo zostały mi jeszcze do objechania dwa topowe modele, czyli Audi RS3 i BMW M140i. A pod ich nieobecność najlepszy był… Hyundai i30 N w wersji Performance (test tutaj), który jest fantastycznym przednionapędowym gorącym hatchbackiem. 

And the winner is… Hyundai i30 N Performance.

2. Najwygodniejszy 

W tej kategorii zwycięzca mógł być tylko jeden. Mercedes-Benz S560 w przedłużanej wersji (test tutaj). Zdecydowanie najbardziej komfortowy samochód jakim jeździłem. Auto niesamowicie wygodne zarówno podczas przemierzania kilometrów na przednim fotelu za kierownicą ale również, a może przede wszystkim niesamowicie luksusowy z perspektywy pasażera siedzącego na tylnej kanapie.  

And the winner is… Mercedes-Benz S560 Long Sedan.

3. Najdroższy

Samochodem, który miał najdroższa specyfikację był nowy Mercedes-AMG G63, którego konfiguracja zamknęła się w kwocie 732 567 zł netto, czyli 901 057,41 zł brutto. Jestem ciekaw, czy w przyszłym roku wpadnie w moje ręce samochód, którego cena przekroczy milion PLN’ów. Szanse raczej marne ale kto wie…

And the winner is… Mercedes-AMG G63.

4. Najszybszy

Najszybszymi autami jeździłem po torze podczas AMG Driving Academy (o tej akcji możecie przeczytać tutaj), gdzie E63S, które mieliśmy do dyspozycji osiągało setkę w 3.4s, a AMG GT R w 3.6 s ale eventów nie biorę pod uwagę w tym zestawieniu, więc najszybszym autem w 2018 był… też Mercedes, tylko model CLA z oznaczeniem 45, który 100 km/h osiąga w 4.2s (test tutaj). Niestety w tym roku żadne testowe auto, nie przebiło granicy 4 sekund. Poza zwycięzcą najbliżej tej granicy było BMW M2 (4.3 s – test tutaj), E 53 (4.4 s – test tutaj), CLS 53 (4.5 s) i nowe G63 (4.5 s)

And the winner is… Mercedes-AMG CLA 45.

5. Najładniejszy

W tej kategorii miałem duży problem bo jeździłem wieloma pięknymi autami. Kanciastym G63, nowoczesnym Audi A7, czy zadziornym BMW 430i GranCoupe z toną dodatków M Performance ale… mój wybór padł na Mercedes-AMG E53 Coupe. Uważam, że E klasa w wersji Coupe, ma absolutnie przepiękną linię. Jeśli do wspaniałej karoserii dodamy duże koła i elementy AMG (np. genialny wydech z okrągłymi końcówkami) to pod względem designu otrzymamy fenomenalny samochód. 

And the winner is… Mercedes-AMG E 53 Coupe.

mercedes e53 amg, mercedes-amg e53, e53, e53 coupe

6. Najwięcej fun’u

Ha! To chyba najtrudniejsza kategoria, bo każdy z samochodów był kompletnie inny i sprawia fun z jazdy na rózny sposób. Weźmy na przykład Nissana Leaf (test tutaj). Japoński elektryk nie był najszybszy, nie był też najładniejszy ale za to był jedynym w pełni elektrycznym samochodem jaki testowałem. Samo to sprawiało, że jazda Leaf’em była mega fajna. Podobnie z dużymi samochodami typu Land Rover Discovery czy Mitsubishi L200, którymi mogłem wjechać wszędzie i poszaleć w błocie. Jednak jeśli mam wybrać jedno auto to będzie nim… BMW M2 (test tutaj). Napęd na tył, 370 koni, 3 litrowy silnik pod maską, czego chcieć więcej!

And the winner is… BMW M2.

bmw, bmw m2, bmw m2 test pl, bmw m2 test, bmw m2 coupe, m2, m power

7. Najmniejszy

Smart ForTwo Brabus (test tutaj) to bezapelacyjnie najmniejszy samochód jaki testowałem w 2018 roku. Dwa miejsca, skrytka zamiast bagażnika, mało miejsca wewnątrz i niewiele przestrzeni od kierowcy do zderzaków. Smart może jest malutki ale zamieszania na ulicy – szczególnie ze zdjętym dachem – robił niesamowicie dużo. 

And the winner is… Smart ForTwo Brabus Cabrio.

8. Największy

W tej kategorii musiałem sprawdzić dokładne wymiary fur bo dużych aut było całkiem sporo. Mercedes S klasa w przedłużanej wersji, Mitsubishi L200, Mercedes klasy G czy GLS ale największa fura jaka jeździłem w tym roku to Mercedes-Benz X 250d (test tutaj). Pickup od Mercedesa może nie był najszerszy (1920 mm) ale zdecydowanie najdłuższy (5340 mm). 

And the winner is… Mercedes-Benz X 250d.

9. Najciekawszy kolor

Oj, było kilka samochodów z ciekawym kolorem lakieru. Hyundai i30N w dedykowanym kolorze Performance Blue (test tutaj), Renault Megane R.S. w czerwieni Flamme (test tutaj), Mercedes-Benz klasy X w dziwnym odcieniu granitowej zieleni (test tutaj), BMW 430i w czerwonym kolorze Ferrari z palety Individual (test tutaj), kultowy Sirius Yellow z Clio R.S. (test tutaj), dwukolorowy 3008 GT (test tutaj) i dający ostro po oczach Hyper Green z Jeep’a Renegade (test tutaj) ale największe wow zrobił na mnie pomarańczowy kolor Dragon metalik na karoserii Audi Q8. Mienił się niesamowicie! Test Q8 już niedługo na blogu.

And the winner is… Audi Q8.

10. Najlepszy 

Noooo tutaj zwycięzca mógł być tylko jeden… Mercedes-AMG G63 w najnowszej odsłonie. Samochód absolutnie fenomenalny. O poprzedniku możecie przeczytać tutaj, a wpis o najnowszej wersji pojawi się niedługo. Trudno będzie przebić G63 w nowym roku ale… może… przy zbiegu odpowiednich okoliczności uda mi się osiągnąć kolejny cel!

And the winner is… Mercedes-AMG G63!